Fiat Chrysler Automobiles może ponieść milionowe straty z tytułu ewentualnych grzywien jeśli francuski rząd udowodni, że producent dopuścił się oszustw w związku z testami emisji spalin w autach wyposażonych w jednostki wysokoprężne – podał dziennik Le Monde.
Obecnie prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie FCA, Volkswagena, Renault oraz grupy PSA. O wszczęciu postępowania zadecydowano po przeprowadzonych testach drogowych, podczas których ujawniono znaczne przekroczenie obowiązujących limitów emisji spalin.
Obserwacje wykazały, że po około 20 minutach od rozpoczęcia pomiarów, Fiat 500X i Jeep Cherokee emitują aż o 11 razy więcej tlenków azotu niż pozwala na to ustawowy limit. Jak wynika z ustaleń francuskiego urzędu ds. ochrony konsumentów, testy sugerują obecność zakazanego oprogramowania do manipulacji oficjalnymi pomiarami.
Dochodzenie zostało wszczęte na podstawie sprawozdania DGCCRF (urząd ds. konsumentów) w marcu 2017 roku. Producent od razu zabrał głos w tej sprawie w oficjalnym komunikacie uznając zarzuty medialne za bezpodstawne.
Wspomnianym czterem producentom grozi maksymalna grzywna sięgająca do 10% całkowitych dochodów, czyli 9,62 mld euro w przypadku FCA, które w 2016 roku odnotowało przychody w wysokości 111 mld euro.
Mało tego – zdaniem Reuters, DGCCRF oskarżył Fiat Chrysler Automobiles o utrudnianie prowadzenia dochodzenia, co wiąże się z grzywną do 300 000 euro i karą do 2 lat więzienia dla osób odpowiedzialnych.
Koncern został również oskarżony przez amerykańskie władze o naruszenie norm dla silników wysokoprężnych. W maju Departament Sprawiedliwości USA pozwał producenta samochodów w związku ze sprzedażą ponad 100 000 pojazdów z wadliwymi jednostkami od 2014 roku. W listopadzie FCA poinformowało opinię publiczną o próbach osiągnięcia porozumienia w tej sprawie, wyrażając chęć do zaktualizowania oprogramowania w autach niespełniających norm.
Autor: Mateusz Struk
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment