Jesteśmy w szoku i mamy nadzieję, że to głupi żart. Komentarz? „Jest tak brzydki, że gdy kliknąłem na miniaturkę jego zdjęcia, to mi się internet zawiesił!”
Jak obstawialiście? Kto waszym zdaniem miał w kieszeni tytuł europejskiego samochodu 2011 roku? Według nas werdykt mógł być tylko jeden – Alfa Romeo Giulietta… Tak obstawialiśmy i co? Pudło…
Niestety – eksperci (hmm, czy naprawdę można ich tak nazwać?) zdecydowali, że w 2011 roku tytuł Car of the Year trafi do Nissana Leaf. Japoński elektrowóz o włos pokonał śliczną Alfę Romeo Giulietta. Tym samym po raz pierwszy w 47-letniej historii tego plebiscytu zwyciężył w nim pojazd elektryczny. I co z tego? Nas to wcale nie kręci…
W jury zasiadało 57 dziennikarzy motoryzacyjnych z 23 europejskich krajów. Jak głosowali? Jedynie Włosi i Hiszpanie jeszcze wierzą, że prawdziwa motoryzacja to seksowne kształty, wyrafinowane zawieszenie i benzyna w żyłach silnika poganianego przez turbo… Oni dali Alfie pełne poparcie!

Zaś paskudny czajnik z kablem z japońskiego sklepu z AGD w ich opinii nie istnieje…
Tak głosowali jurorzy COTY – kliknij i zobacz
Oto klasyfikacja plebiscytu COTY 2011:
1. Nissan Leaf – 257 pkt.
2. Alfa Romeo Giulietta – 248 pkt.
3. Opel Meriva – 244 pkt.
4. Ford C-Max/Grand C-Max – 224 pkt.
5. Citroën C3/DS3 – 175 pkt.
6. Volvo S60/V60 – 145 pkt.
7. Dacia Duster – 132 pkt.
A jakie są Wasze reakcje na ten wynik? Oto kilka soczystych komentarzy…
Krzysztof Kubas – „jest tak brzydki, że gdy kliknąłem na miniaturkę jego zdjęcia, to mi się internet zawiesił!” I kolejny by Kubas – „fura dla tych, co im się nigdy nie spieszy. Jak ktoś ma rodzinę 150 km od domu, to w sam raz we Wszystkich Świętych mu się naładuje prądem do pełna podczas rodzinnego rosołku. and „jest tylko jeden przypadek w którym samochody elektryczne są naprawdę dobrym rozwiązaniem. Tym przypadkiem jest pole golfowe.”
Kamil Pawłowski – „Co za dramat. U mnie wygrywa konkurs na Zmiażdżenie Każdego Egzemplarza przez Kamaza. Nagrodę osobiście mogę wręczyć prezesowi Nissan Polska.” Podać Ci adres?
Jakub Ziółkowski – „Eco-bzdura. Zero emisyjne auto … to jakiś żart. W Polsce (i nie tylko) gdzie otrzymuje się prąd głównie ze spalania węgla (w innych krajach są też elektrownie atomowe które generują odpady radioaktywne) samochody elektryczne nie są w ogóle ekologiczne. O ile będzie dostępny w naszym kraju to będzie tak drogi, że mało kto sobie na niego pozwoli. Z resztą jest to jeden z paskudniejszych samochodów jakie widziałem. Jestem zażenowany, bo każdy z samochodów będący w ścisłej czołówce zasłużył sobie na to miano bardziej niż Leaf. :(”
Cóż, a mogło być tak pięknie…
No Comment