Pojawiły nowe informacje dotyczące najmocniejszej odmiany Ferrari 488, która według nieoficjalnych doniesień ma się nazywać GTO.
Zdaniem ekspertów auto zostanie zaprezentowane podczas zbliżających się targów motoryzacyjnych w Genewie. Jednak jeszcze przed oficjalną premierą do sieci wyciekły zdjęcia ze spotkania, które odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Jeden z uczestników podzielił się fotografiami na łamach strony poświęconej włoskiej firmie z Maranello.
Wszystko wskazuje na to, że półwyczynowy wariant 488 ma mieć o 40% lżejsze obręcze (względem standardowych felg aluminiowych) oraz najmocniejszy silnik V8, jaki kiedykolwiek trafił do seryjnie produkowanego Ferrari. Jednostka generująca ponad 700 KM ma być o 10% lżejsza od tej z GTB. Ferrari obiecuje, że z rur wydechowych będzie wydobywać się unikatowe brzmienie, przywodzące na myśl samochody wyścigowe.
https://www.instagram.com/p/BeGtT2vBMp6/?taken-by=ferrariphotopage
To nie wszystko – model przedwcześnie okrzyknięty mianem GTO będzie mógł pochwalić się o 20% wydajniejszą aerodynamiką w porównaniu do 488 GTB, tylnym dyfuzorem inspirowanym modelem GTE, aktywnym tylnym spojlerem, wyjątkowo bezpośrednim układem kierowniczym i specjalnymi oponami Michelin Sport Cup 2. Kropką nad „i” ma być zastosowanie na szeroką skalę włókna węglowego. To tworzywo wykorzystano m.in. do produkcji przedniego i tylnego zderzaka oraz spojlera.
Z myślą o redukcji masy inżynierowie pozbyli się m.in. schowka po stronie pasażera. Wyścigowy charakter samochodu podkreślać ma aluminiowa podłoga oraz specjalne fotele.
Elektryfikacja Ferrari
Włoska marka produkująca supersamochody ma w planach elektryfikację i stworzenie sportowego SUV-a, co z pewnością przełoży się na wzrost słupków sprzedaży. Już teraz Ferrari nie ma co narzekać, o czym świadczy wprowadzenie drugiej zmiany w fabryce Maranello.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment