Jednym z najbardziej kultowych, współczesnych modeli Maserati jest MC12. Właściciel jednego z egzemplarzy supersamochodu miał okazję niedawno uczestniczyć w ekskluzywnym wydarzeniu zorganizowanym na szwajcarskim jeziorze w miejscowości St. Moritz.
Podczas corocznej imprezy na miejscu gromadzą się liczne supersamochody. Kierowcy mają zatem świetną okazję, aby spróbować swoich sił na nitce toru. Na opublikowanym filmie zobaczymy MC12 zaciekle zmagające się z problemami z trakcją. Pojazd po prostu nie został wyposażony w przystosowane do warunków ogumienie, ani tym bardziej łańcuchy. O ile niska przyczepność nie pomaga w rozwijaniu zawrotnych prędkości, o tyle wręcz sprzyja dobrej zabawie:
Wrażenie robi donośny skowyt 6-litrowej jednostki V12 o mocy 630 KM. Nawet 652 Nm maksymalnego momentu obrotowego trafia wyłącznie na tylne koła. Maserati postanowiło zbudować MC12 nie po to, aby zadowolić kolekcjonerów samochodów, ale aby otworzyć sobie furtkę do udziału w wyścigach. Wymogiem było zbudowanie co najmniej 25 drogowych pojazdów w celu spełnienia wymogów homologacyjnych. I właśnie taka ich liczba została wyprodukowana przez Włochów. W nieco późniejszym terminie na świat wydano wariant Versione Corse, stworzony specjalnie do użytku na torach wyścigowych. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet drogowe MC12 jest dostatecznie szalonym autem.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment