Marża zysku Maserati wzrosła do 9,2% w pierwszej połowie roku, a marka Stellantis jest na dobrej drodze do osiągnięcia poziomu 15%. Najnowsze dane skomentował Davide Grasso, dyrektor generalny firmy, który stwierdził, że włoska marka wytwarzająca auta luksusowe nie zaangażuje się w wojnę z cenową z konkurencją.
Davide Grasso:
Bylibyśmy całkowicie strategicznie niezrównoważeni, gdybyśmy to zrobili. Ceny są bardzo ważnym elementem w ogóle, ale szczególnie dla luksusowej marki. Dlatego ważne jest, abyśmy nie kierowali się wolumenami. Naszym celem jest tworzenie najlepszych samochodów, jakie możemy zrobić, aby ktoś je docenił i zapłacił za nie odpowiednią cenę
Maserati w coraz większym stopniu kontroluje swoich dealerów, aby upewnić się, że utrzymują dyscyplinę cenową, o czym wspomniał Grasso. W miarę zmniejszania się napięć w łańcuchu dostaw (zwłaszcza wokół półprzewodników), co miało ogromny wpływ na globalną produkcję samochodów, analitycy obawiają się, że producenci aut mogą spieszyć się z obniżaniem cen, aby chronić udział w rynku, a także nadążyć za Teslą, która wprowadziła obniżki na kilku rynkach.
Maserati dostarczyło w pierwszej połowie 15 300 pojazdów, w tym modele Grecale i GranTurismo. We Włoszech cena tego pierwszego zaczyna się od 81 000 euro, wyliczając podatek. Topowe MC20 Cielo kosztuje od 268 000 euro.
Maserati z siedzibą w Modenie, autonomiczna jednostka Stellantis, odnotowała w pierwszej połowie 121 mln euro skorygowanego zysku operacyjnego – prawie dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie 2022 roku. Marża na skorygowanym zysku operacyjnym wzrosła do 9,2% z 6,6%.
Dyrektor finansowy Stellantis Natalie Knight powiedziała, że Maserati jest na dobrej drodze do osiągnięcia zrównoważonej 15% marży w przyszłym roku. W dłuższej perspektywie producent samochodów dąży do uzyskania 20% marży.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment