Na amerykańskiej aukcji online organizowanej przez Bring a Trailer, pojawiły się właśnie dwa wyjątkowe egzemplarze Alfa Romeo 8C – coupe z zaledwie 10 milami (16 km) oraz roadster Spider z przebiegiem 19 mil (31 km). Oba samochody są w stanie fabrycznym i stanowią prawdziwy rarytas dla kolekcjonerów. Coupe osiągnęło kwotę 343 000 dolarów, a Spider – 393 000 dolarów. Żaden z nich nie został sprzedany, bowiem nie dobił do minimalnej kwoty ustalonej przez sprzedającego.
Model 8C zaprojektowany przez Pininfarinę i napędzany przez 4,7-litrowe V8 o mocy 450 KM, był produkowany w mocno limitowanej serii. W latach 2008-2010 powstało jedynie 500 sztuk 8C Competizione, z czego do USA trafiło zaledwie 90. Podobnie wyglądała sytuacja z 8C Spider – także wyprodukowano 500 sztuk, a na rynek amerykański dostarczono tylko 35 egzemplarzy.

Oba samochody należą do jednego właściciela ze Stanów Zjednoczonych, który zakupił je jako nowe i od razu przeniósł do swojej prywatnej kolekcji. Coupe przejechało zaledwie 10 mil, a Spider – 19 mil, co czyni je praktycznie nowymi egzemplarzami. Jak podkreślają znawcy rynku, to właśnie tak niski przebieg – określany mianem delivery mileage – jest dziś największym magnesem na kolekcjonerów.
Choć nowa Alfa Romeo 33 Stradale przyciąga uwagę dzięki drzwiom unoszonym do góry i centralnie umieszczonemu silnikowi, modele 8C już w chwili debiutu uchodziły za jedne z najpiękniejszych samochodów świata. Coupe zadebiutowało w 2006 roku, a wersja Spider dwa lata później – oba zachwycały proporcjami i charakterystycznymi detalami.

Pod efektownym nadwoziem kryje się platforma Maserati Coupe z początku lat 2000 oraz jednostka napędowa spokrewniona z silnikiem Ferrari 430. Zamiast płaskiego wału korbowego zastosowano tu jednak wersję cross-plane, co nadało motorowi charakterystyczne, głębsze brzmienie. Moment obrotowy trafia na tylne koła poprzez zautomatyzowaną skrzynię biegów typu paddle-shift, którą niektórzy określali jako nieco toporną. Alfa nigdy nie oferowała manuala, choć szwajcarska firma przygotowała konwersję na klasyczną skrzynię z metalową bramką.

Oba egzemplarze wykończono w klasycznym kolorze Rosso Alfa z czerwonym skórzanym wnętrzem, kubełkowymi fotelami z karbonowym oparciem i 20-calowymi felgami w kształcie koniczynki. Zachował się nawet oryginalny rachunek zakupu – w 2008 roku właściciel zapłacił dealerowi Maserati San Francisco dokładnie 305 675 dolarów, co w 2025 roku byłoby równowartością w przybliżeniu 459 tysięcy dolarów. To około 1,65 mln zł.
Przy tak niskim przebiegu i idealnym stanie auta mogły okazać się świetną inwestycją. Mimo sporego zainteresowania żaden z pojazdów nie osiągnął takiej kwoty, jakiej oczekiwał sprzedawca. Dla każdego, kto marzył o zaparkowaniu w garażu pary niemal nowych 8C, mogła to być okazja jedyna w swoim rodzaju.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Bring A Trailer
No Comment