fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Ambasadorzy

Ambasadorzy

ambasadorzy thumb

Chwilowo głośno w Internecie na forach Alfa Romeo oraz w tabloidach o wyczynie jednej z Ambasadorek marki. Co właściwie dla miłośników marki to oznacza?

Fora internetowe błyskawicznie obiegła informacja o wypadku Alfa Romeo na warszawskim Ursynowie, kierowanej pod wpływem alkoholu przez Ilonę Felicjańską, ambasadorkę marki. Spora wpadka wizerunkowa, to na pewno. Błyskawicznie ukazały się przeprosiny Pani Ilony. Nie będziemy wnikać w ocenę sytuacji, nasi czytelnicy sami wyciągną bezbłędnie z niej wnioski. Mamy tylko nadzieję, że cała sprawa zakończy się zgodnie z literą prawa, bez przywilejów gwiazdorskich…

W moim rozumieniu przed ambasadorami stawiane jest ważne zadanie. Promowanie marki, reprezentowanie jej w mediach a także na co dzień, prezentowanie pewnych wartości i przesłania jakie dana marka niesie lub przynajmniej do czego dąży. Patrząc na ambasadorów marki Alfa Romeo, mam mieszane uczucia jak to wpływa na ich promocję. Pomijam ostatni wyczyn, ale to w jaki sposób wcześniej wpływało to na mój odbiór marki…. właściwie to w żaden! Nie identyfikuję się z Olivierem Janiakem czy Iloną Felicjańską. Przez długi czas nie widziałem, że w ogóle są ambasadorami Alfa Romeo. Nie wiem do końca kim jest Dorota Wróblewska reprezentująca Lancię. Wiem, za to, z wiadomości prasowych i swoich obserwacji, że ambasadorzy przynajmniej mogą się cieszyć nowymi modelami czy pojechać na „testy” w Dolomity. Nie wiem czy testują faktycznie samochody czy swoje nowe narty niemniej, daleko mi do specjalisty od marketingu, który widzi w tym sens, więc też nie będę oceniać.

Jedynym ambasadorem pośród marek w kręgu moich zainteresowań, który „broni się” z pewnością jest Tomasz Karolak, znany petrolhead. Posiadający w swojej kolekcji kilka włoskich aut spod znaku Alfa Romeo i Maserati. Tutaj dopasowanie wypadło na piątkę z plusem. Od razu kojarzy mi się Jay Leno, postać znana i lubiana, pasjonat motoryzacji. Tak, taki ambasador dociera do wyobraźni i można mu prędzej „zaufać”.

Czy naprawdę ambasadorzy wpływają na sprzedaż ? Kreowanie wizerunku ? Pewnie tak, gdzieś w jakiejś tabelce w Excelu to pewnie nawet widać… ale mógłbym znaleźć trochę lepszych przykładów, naturalnie nie tak medialnych…

Prawdziwymi ambasadorami marek są pasjonaci, tworzący kluby, zrzeszenia, stowarzyszenia czy nawet nie identyfikujący się z jakąkolwiek organizacją. Dlaczego ? Szczególnie w przypadku marek włoskich jest to ważne, gdzie często identyfikowanie się z marką jest nacechowane dużą dawką emocji. To oni szerzą w swoich kręgach pewne wartości, propagują zamiłowanie do danej marki. Potrafią ją reprezentować na każdym kroku, zarówno swoją wiedzą jak i pokazaniem jak interesującym jest środowisko miłośników danej marki. To osoby organizujące wydarzenia, zloty promujące swoje działania oraz kluby. Zdobywają patronaty miast, ściągają media, pokazują jak aktywnie można spędzić czas i poznać kolejnych zarażonych. To takie osoby będą wśród swoich znajomych opowiadać pozytywnie o Alfa Romeo, Lancii, Fiacie, na przekór stereotypom, uproszczonym osądom. To swoista praca u podstaw, która przynosi efekty. Jakie ? Naturalnie trudniej to zmierzyć. Agencja reklamowa musiałaby się napocić by znaleźć jakieś dumnie brzmiące wskaźniki, które dałoby się wyliczyć i potem pokazać w prezentacji.

Ambasadorami są osoby budujące fora internetowe, moderujące dyskusje, dbające o poziom merytoryczny oraz kulturę wypowiedzi. To osoby budujące auta wyścigowe, startujące w zagranicznych imprezach, bez wsparcia oficjalnego naszych importerów. To osoby startujące w rajdach historycznych takich jak Monte Carlo Historique, które nie mogą się doprosić o mały sponsoring od Fiata bo „się dobrze sprzedaje i nie jest zainteresowany”. To osoby organizujące profesjonalne zloty w Polsce, rajdy turystyczne, skupiające ponad 100 uczestników, promujące kolejne regiony Polski. To osoby mobilizujące ludzi na wspólne wyjazdy zagraniczne, „pielgrzymki” do muzeów, spotkania z zagranicznymi klubami i miłośnikami.

To osoby dzielące się doświadczeniami i wrażeniami z imprez, których byli świadkami, które mogą zarazić kolejne osoby. To osoby redagujące hobbystycznie portale, strony internetowe, tworzące artykuły opisujące historię marki, modele, przybliżające kulturę techniczną oraz technikę jazdy. To dealerzy organizujący OTWARTE spotkania i prezentacje ekskluzywnych modeli jak Alfa Romeo 8C Competizione, bo chcą by jak najwięcej osób mogło doświadczyć tego piękna.

Sami oceńcie, poczynania jakich ambasadorów będziecie śledzić i komu prędzej zaufacie. Ja nie mam wątpliwości…

Jakub Strzemżalski

Poprzedni wpis
Wyścigi Abarthów 500
Następny wpis
Barchetty gotowe do startu!

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Ambasadorzy