fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Alfisti podziękowali Mediolanowi

Alfisti podziękowali Mediolanowi

aunited thumb
Władze Mediolanu aktywnie wspierają Alfisti w inicjatywie, która ma na celu utrzymanie Museo Storico Alfa Romeo w Arese. Od 7 lutego muzeum jest zamknięte, a plotki o jego likwidacji nie mają końca.

Alfa Romeo pod kierownictwem koncernu FGA stopniowo straciło swoje powiązanie z Mediolanem, który jest istotnym miejscem w historii Alfy. To w Arese pod Mediolanem, gdzie w latach 60-tych powstała fabryka zastępując obiekt w Portello, przez długi okres produkowano najbardziej udane modele w powojennej historii Alfa Romeo. Z taśmy zjeżdżały tutaj Giulie, Alfetty, Giulietty Nuova czy modele 6, 75 i 164. Ostatnim produktem fabryki była słynna jednostka V6 konstrukcji Busso, której produkcję –  z powodu uwielbianych przez nas przyczyn ekologicznych – zakończono w 2005.
Fiat stopniowoło przenosił wszystkie działy do Turynu, w tym m.in. studio projektowe Centro Stile. Koncern kierował się korporacyjnym ładem, a nie sentymentami pracowników czy miłośników marki. Oczywiście jest to zrozumiałe biznesowo, niemniej nie musi się nam podobać. Dużym echem odbiły się protesty byłych pracowników fabryki w Arese, którzy byli przeciwni nazwaniu nowego modelu Alfy – Milano. Według producenta miał to być hołd dla historycznego miasta. Pracownicy fabryki nie dali się jednak nabrać i ostro zaprotestowali takiemu odcinaniu kuponów od historii. Za chwilę zdjęcia prasowe nowego modelu obiegły świat i w ten sposób naszym oczom ukazała się Giulietta.
W Arese od tej pory funkcjonowało tylko muzeum. Od kilku miesięcy docierały nieciekawe dla świata Alfisti informacje – Fiat chce zamknąć muzeum. Zaczęto mówić o wyprzedaży kolekcji, zamknięciu miejsca pielgrzymek tysięcy pasjonatów z całego świata. O przywiązaniu do tego muzeum świadczą chociażby tłumy, które odwiedziły muzeum w trakcie 100. urodzin Alfa Romeo.
Po stronie muzeum stanęli nie tylko pasjonaci z całego świata, podpisując petycje w internecie, ale także władze Arese, jak chociażby burmistrz Gianluigi Fornaro oraz władze Mediolanu. Dzięki ich zaangażowaniu włoskie ministerstwo kultury objęło ochroną muzeum w Arese jako zabytek. Jednak jest ono własnością prywatnej firmy – koncernu Fiata – i rozmowy o jego dalszym losie nadal trwają.
2 kwietnia Alfisti zebrali się pod Arese, aby przejechać do centrum Mediolanu na Piazza Duomo, demonstrując symboliczny związek tych miast, podziękować władzom i mieszkańcom za zaangażowanie w obronę muzeum. Wydarzenie było sponsorowane przez oficjeli miasta Mediolan. Uczestniczyli w nim Alfisti nie tylko z Włoch, ale i z całej Europy, jak również osoby związane z Arese bardziej osobiście, jak np.  Carla Busso, córka legendarnego inżyniera Giuseppe Busso, konstruktora sławnej alfowskiej V6-tki.
Wydarzenie specjalnie dla nas zrelacjonował Arjan Wolter, współzałożyciel inicjatywy Alfisti United, który pojechał do Włoch specjalnie, aby uczestniczyć w tym wydarzeniu.
„Dzień rozpoczął się idealnie, słońce świeciło pięknie gdy dotarliśmy do Arese, gdzie znajduje się Museo Storico. Policja zdążyła już zamknąć zjazd z pobliskiego ronda i dało się zauważyć policjantów w pobliżu wyznaczonego dla nas parkingu.
Znajdowało się już na nim wiele wspaniałych samochodów, więc nie omieszkaliśmy zrobić kilku zdjęć i przespacerować się rozmawiając z innymi uczestnikami spotkania.
O godzinie 10:30 zaczęto rozdawać tarcze wyścigowe oraz inne drobiazgi mające upamiętnić imprezę. Godzinę później wszyscy byli gotowi, aby przemieścić się w kierunku Piazza Duomo. Nasze pojazdy były eskortowane przez całkiem sporą ilość policyjnych motocykli, dzięki którym pokonywanie kolejnych skrzyżowań było bardzo płynne. Uprzejmi policjanci nawet wstrzymali ruch na trzypasmowej autostradzie, aby umożliwić nam spokojny przejazd prawym pasem.
Po dotarciu do Mediolanu, całkowicie legalnie przejechaliśmy na „czerwonym” przez kilkanaście skrzyżowań. Kierowcy, którzy uważali, że też mogą przejechać z nami byli odsyłani na „pobocze” przez policję, przy okazji wykonując wiele ruchów i gestów znanych i dobrze rozumianych w Italii. Inni wesoło trąbili, aby okazać swój entuzjazm i podziw dla mijających ich pięknych historycznych pojazdów (a przynajmniej mamy nadzieję, że takie były intencje…).
Przejazd zakończyliśmy na wcześniej ustalonych strefach parkingowych, ale w ciągu następnych trzydziestu minut kilku kierowców zdecydowało, iż parking nie zapewnia wystarczającego spokoju i odpowiedniej ekspozycji ich wyjątkowych pojazdów. Tak więc, podążając za tubylcami, przemieściliśmy się na przed katedrę Duomo, prawie idealnie trafiając w środek, czyli będąc „o dwa samochody za daleko”. Dzięki temu mogliśmy wykonać idealne zdjęcie!
Był tam nawet wielki banner reklamowy Alfa Romeo- miał około 30 metrów długości jak i szerokości. Był to zdecydowanie największy banner ukochanej marki, jaki kiedykolwiek widziałem.
Dzień był przepiękny, plac pełen turystów i mieszkańców Mediolanu, którzy to wspólnie podziwiali prezentowaną przepiękną kolekcję Alfa Romeo . Składały się na nią zarówno bardzo rzadko spotykane modele jak i te bardziej „pospolite”. W centrum placu, na herbie Alfa Romeo, parkowała idealna 6C 2300 GT. Prze kilka godzin spacerowaliśmy po placu obserwując ludzi przyglądających się pięknym pojazdom ze scudetto na masce , dokonaliśmy małej konsumpcji w porze lunchu oraz wypiliśmy doskonałe espresso za zawrotną kwotę 0,8 euro.
O godzinie czwartej po południu rozpoczęliśmy procedurę wyjazdu z Dumo w kolejności odwrotnej do tej, w jakiej przyjechaliśmy. Niestety – nie było do końca jasne, na jakiej zasadzie policja miała nas eskortować, co zakończyło się lokalnym chaosem drogowym. Na szczęście piętnaście minut później dotarliśmy do hotelu bez najmniejszego zadrapania czy wgniecenia na naszym samochodzie.”
Walka o muzeum trwa.  Czekamy, wraz ze światowym środowiskiem Alfisti na rozwiązanie sprawy. Jedna rzecz nie podlega wątpliwości- dorobek Museo Storico musi być chroniony. Jeżeli nie może istnieć w Arese, to należy znaleźć godne miejsce, aby nadal z dumą można było prezentować bardzo bogatą historię Alfa Romeo. Wypuszczanie nowych modeli pod historycznymi nazwami zdecydowanie nie wystarczy!
ForzaItalia.pl serdecznie dziękuje przyjaciołom z Holandii – Charlote i Arjan’owi – za relację z wydarzenia.
Poprzedni wpis
Sensacyjna wiadomość z Monaco! Ucieszycie się!
Następny wpis
Fiat ogłasza w Polsce wielką akcję serwisową

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Alfisti podziękowali Mediolanowi