Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Bottas piąty, tuż przed Leclerckiem. Sainz ponownie odpadł na samym początku wyścigu

Bottas piąty, tuż przed Leclerckiem. Sainz ponownie odpadł na samym początku wyścigu

W niedzielę 24 kwietnia 2022 roku, na włoskim torze Autodromo Enzo e Dino Ferrari w Imoli odbył się 4. wyścig tegorocznego sezonu Formuły 1. Triumfatorem był Max Verstappen, który po pokonaniu 63 okrążeń dojechał do mety na 16,5 sekundy przed zespołowym kolegą – Sergio Perezem. Podium domknął Lando Norris. Valtteri Bottas z Alfa Romeo F1 Team ORLEN dojechał 5., tuż przed 6. Charlesem Leclerckiem ze Scuderia Ferrari. Zhou Guanyu był 15., zaś Carlos Sainz odpadł z rywalizacji po pierwszym zakręcie, uderzony przez Daniela Ricciardo. 

Pozycje startowe zostały rozstrzygnięte w sprincie, w którym Max Verstappen zajął najwyższą lokatę. Drugi był Charles Leclerc, czwarty Carlos Sainz, siódmy Valtteri Bottas. Zhou Guanyu nie dojechał do mety.

Ostateczny wynik na mecie niedzielnego wyścigu oznaczał, że Scuderia Ferrari opuści Imolę z liczbą ledwie 20 punktów – większość z nich (12) zdobyto w sobotnim sprincie. Charles Leclerc w niedzielę tuż przed końcem wyścigu zbyt mocno najechał na szykanę, w efekcie jego bolid podbiło i doszło do potężnej destabilizacji. Monakijski kierowca stracił panowanie i uderzył w bandę doznając znaczących uszkodzeń przedniego skrzydła. Zamiast walki o 2. lokatę dojechał do mety 6. 

Skrót najważniejszych fragmentów niedzielnego wyścigu można obejrzeć na kanale Formuła 1 na YouTubie:

Podobną kompilację przygotowano po sobotnim sprincie:

Klasyfikacja generalna kierowców i zespołów

Wypowiedzi kierowców

Charles Leclerc:

To był bardzo trudny wyścig. Trzecia pozycja to najlepszy wynik, jaki mogliśmy dziś osiągnąć, ponieważ nasi konkurenci byli bardzo mocni. Miałem problemy na miękkich oponach, ale kiedy zobaczyłem, że mogę wyprzedzić Pereza na drugim miejscu, zdecydowałem się na to, trochę za bardzo naciskając, podczas gdy powinienem był pozostać na swoim miejscu, aby zapewnić sobie punkty. Przeanalizujemy wszystkie dane i wrócimy silniejsi.

Carlos Sainz:

To był pechowy dzień. Dobrze wyhamowałem w pierwszym zakręcie, zostawiając wystarczająco dużo miejsca po lewej stronie, ale niestety Daniel (Ricciardo) stracił nieco panowanie nad samochodem i uderzył we mnie od tyłu, co spowodowało, że obróciłem się i wylądowałem na żwirze. To wielka szkoda, bo zapowiadał się dobry wyścig, ale w tym momencie nie mogłem zrobić nic innego, aby tego uniknąć. Ciężko to znieść, bo dziś chciałem dobrze wypaść przed naszymi kibicami. Przez ostatnie dwa wyścigi sprawy nie układały się po naszej myśli, ale nadal wierzę, że możemy to odwrócić. Przed nami jeszcze wiele wyścigów i na pewno nie przestaniemy naciskać. Przed nami Miami.

Valtteri Bottas:

To był dla mnie fajny wyścig! Zawsze dobrze jest zdobywać punkty, mieliśmy mocny wyścig w samochodzie, w którym czuliśmy się naprawdę dobrze. Cieszę się, że wszystko poszło dobrze, choć straciliśmy trochę czasu na pit-stopie, ale przywieźliśmy dziś do domu dziesięć punktów, więc przyjmiemy je z zadowoleniem. Na początku wyścigu trochę się przestraszyłem, gdy nie udało mi się ominąć Ricciardo, który zderzył się z Sainzem, ale na szczęście obyło się bez żadnych uszkodzeń. Samochód miał dobre tempo, zwłaszcza gdy przeszliśmy na średnie opony, i dopiero na samym końcu, gdy dogoniłem George’a Russella, miałem trochę ziarnistości na prawym tylnym kole, co kosztowało mnie utratę wydajności. Zespół pracuje naprawdę dobrze, panuje dobra atmosfera i miło jest widzieć, że ulepszenia, które wprowadziliśmy na torze, działają. Przed nami jeszcze dużo pracy i wiele wyścigów, więc możemy się jeszcze poprawić i spędzić kilka fajnych weekendów.

Zhou Guanyu:

Nie był to rezultat, na którym mi zależało, ale i tak mogę wyciągnąć z tego weekendu wiele pozytywów: nie tylko wyniki, jakie osiągnąłem w ciągu trzech dni, ale także to, jak szybko złapałem tempo w moim pierwszym wyścigu sprinterskim. Początek weekendu był lepszy niż się spodziewałem, miałem dobre kwalifikacje, ale wczorajszy dzień naprawdę zaważył na naszym końcowym wyniku. Z pit lane zawsze było trudno dostać się do pierwszej dziesiątki, zwłaszcza że dziś dość trudno było wyprzedzać, a gdy już wyprzedziłem Williamsa, to luka do samochodów przed nim była zbyt duża. Reszta wyścigu przebiegła bez większych zakłóceń, ale mogę wykorzystać to, czego nauczyłem się w trudnych warunkach i wzmocnić się w kolejnych wyścigach.

Carlos Sainz z kontraktem do 2024

Na kilka dni przed wyścigiem na torze Imola, Scuderia Ferrari poinformowała o przedłużeniu kontraktu z hiszpańskim kierowcą do 2024 roku. Oznacza to, że umowy obu kierowców, w tym Charlesa Leclercka, wygasają w tym samym czasie.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Z fabryki wyjechał Huracan nr 20 000. To STO
Next post
„The Driver” to nowy spot reklamowy Fiata 500 z Leonardo DiCaprio

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Bottas piąty, tuż przed Leclerckiem. Sainz ponownie odpadł na samym początku wyścigu