Włoski producent supersamochodów zakupił miejsce w pobliżu fabryki w Maranello na trzecią linię produkcyjną, która będzie przeznaczona do wytwarzania pojazdów hybrydowych i elektrycznych. Tak przynajmniej twierdzą osoby zaznajomione ze sprawą.
Rozbudowa będzie prawdopodobnie obejmować również nowe centrum badawczo-rozwojowe. Były członek zarządu STMicroelectronics – Benedetto Vigna – został zatrudniony na stanowisku dyrektora generalnego Ferrari, aby przyspieszyć odejście od 12-cylindrowych silników.
Ferrari było jedną z najcenniejszych marek na świecie na długo przed tym, jak w 2015 roku przeprowadziło pierwszą ofertę publiczną, która okazała się wielkim sukcesem. Mimo, że firma nadal odnotowuje godne pozazdroszczenia marże zysku, jej akcje nie radziły sobie ostatnio zbyt dobrze – po części z powodu obaw związanych z opóźnionym startem w wyścigu pojazdów elektrycznych i tego, ile będzie kosztowało nadrabianie zaległości.
W 2022 roku w Mediolanie akcje firmy spadły o 22%, pozostając w tyle za włoskim indeksem giełdowym i innymi europejskimi firmami motoryzacyjnymi. Miesiące po tym, jak 53-letni Vigna objął stanowisko prezesa, Ferrari dokonało zmian w strukturze organizacyjnej sprowadzając kilku nowych menedżerów na wysokie stanowiska, a także nawiązało współpracę z firmą Qualcomm, aby pracować nad bardziej cyfrowymi kokpitami samochodowymi.
Duże wydatki mogą być konieczne przed wprowadzeniem przez Ferrari na rynek pierwszego w pełni elektrycznego pojazdu w 2025 r. Analitycy Citi twierdzą, że strukturalnie wyższe inwestycje wpłyną na zyski. Eksperci ostrzegają, że inwestorzy mogą być zaskoczeni skalą wymaganych wydatków.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment