W roku 2021 Red Bull przy współpracy z włoskim zespołem AF Corse oraz producentem samochodów Ferrari, powrócił do startów w serii DTM, wystawiając dwa Ferrari 488 GT3 Evo 2020.
Na miejscu kierowcy zasiadali: Liam Lawson, Alexander Albon oraz Nick Cassidy. W odpowiednim ustawieniu pojazdu pomogła ekipa AF Corse, która ma na swoim koncie wiele tytułów, w tym trzy wygrane w 24-godzinnym wyscigu Le Mans.
Po triumfie w pierwszej rundzie na torze Monza, 488 GT3 Evo 2020, zaprzęgnięty przez Red Bull AlphaTauri AF Corse, zaliczył naprawdę znakomity sezon, dzięki występom Liama Lawsona i Alexa Albona, którego w ostatnim wyścigu zastąpił Nick Cassidy. Ostatnia runda na torze Norisring przyniosła zarówno radość, jak i rozczarowanie w epilogu, w którym nie brakowało dramaturgii.
Po zapewnieniu sobie tytułu zespołowego w wyścigu pierwszym z 368 punktami, w wyniku czterech zwycięstw, czternastu podiów i pięciu pole position, wszystko wskazywało na to, że AF Corse będzie świętować triumf Lawsona w drugim wyścigu. Jednak kontakt pomiędzy Van der Linde i Nowozelandczykiem na pierwszym zakręcie oraz „bitwa marek”, w którą włączył się Mercedes, sprawiły, że zwycięski laur przypadł Maximilianowi Götzowi. Lawson odniósł moralne zwycięstwo w serii, podczas gdy dla Prancing Horse debiut pozostanie na długo w pamięci.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment