Sergio Marchionne ogłosi plany dotyczące firmy Fiat Chrysler Automobiles w piątek, 1 czerwca 2018 roku. Inwestorzy oczekują od niego przedstawienia nowej strategii elektryfikacji.
W rozmowie z Reuters, Andrea Pastorelli, zarządzający funduszami w 8a+ Investimenti nie szczędził słów krytyki:
FCA jest daleko w tyle za konkurentami pod względem rozwoju pojazdów hybrydowych i elektrycznych, dlatego przedsiębiorstwo musi teraz przekonać inwestorów, że są w stanie wypełnić tę lukę.
65-letni dyrektor generalny FCA – Sergio Marchionne – nie chciał brać udziału w wyścigu elektryfikacyjnym. Twierdził, że weźmie się za to dopiero wtedy, gdy pojazdy nieemitujące niebezpiecznych substancji do atmosfery staną się rentowne. W ostatecznym rozrachunku sukces Tesli i wymóg przestrzegania coraz ostrzejszych norm emisji spalin zmusił firmę do zmiany strategii. Już teraz konkurenci tacy jak GM, Ford, BMW, VW czy Daimler, inwestują miliardy dolarów w swoje działy rozwoju pracujące nad samochodami elektrycznymi. I niewykluczone, że ten podział technologiczny podzieli marki motoryzacyjne na zwycięzców i przegranych.
Według najnowszych doniesień, Fiat będzie odgrywać coraz mniejszą rolę w Europie, pozwalając w międzyczasie FCA skupić się na: zwiększeniu produkcji pojazdów premium, podniesieniu słupków sprzedaży Jeepa i rozwoju technologicznym. Dla gamy modelowej oznacza to, że z czasem odmiany wysokoprężne będą zastępowane przez hybrydowe. A w przypadku Fiata na horyzoncie są jeszcze nowe generacje Pandy i pięćsetki, na czym zyskać ma tyska fabryka.
Już teraz na przykładzie Alfy Romeo widać, że obrany kierunek jest właściwy. Włoska marka odnotowała 62% wzrost produkcji w 2017 roku, dzięki znacznie wyższemu popytowi na Giulię i Stelvio.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment