Prototyp LaFerrari – M4 z 2011 roku – zostanie wystawiony na sprzedaż za pośrednictwem domu aukcyjnego RM Sotheby’s podczas wydarzenia w Monterey (Kalifornia). Pojazd trafi pod aukcyjny młotek 15 sierpnia 2025 roku.
Ten niezwykły pojazd powstał na bazie Ferrari 458 Italia, lecz otrzymał mocno zmodyfikowane aluminiowe podwozie przystosowane do montażu 6,3-litrowego silnika V12, który w wersji produkcyjnej generował 800 KM. To ogromny skok względem 458 Italia, której 4,5-litrowe V8 oferowało 570 KM.

Ponieważ mamy do czynienia z tzw. „mułem testowym”, większość oryginalnych paneli nadwozia zastąpiły prowizoryczne elementy – przód i maska różnią się od modelu bazowego, a z tyłu zachowano jedynie lampy i wloty powietrza z 458. Wnętrze w dużej mierze pozostaje seryjne, choć pojawiła się dodatkowa bateria 12V umieszczona w przestrzeni na nogi pasażera.
Sprzedażą zajmuje się dom aukcyjny RM Sotheby’s, który szacuje, że samochód osiągnie cenę od 900 tys. do 1,2 mln dolarów. To spora kwota, szczególnie jak na auto, którego nie można zarejestrować do ruchu drogowego. Jednak w porównaniu z egzemplarzami gotowego LaFerrari osiągającymi na rynku wtórnym ceny ponad 4 mln dolarów, jest to rzadka okazja do wejścia w posiadanie fragmentu historii rozwoju jednego z najsłynniejszych hipersamochodów marki.

Podobne prototypy LaFerrari sprzedawano już wcześniej – ten sam egzemplarz w sierpniu 2022 roku trafił na aukcję Mecum Auctions podczas Monterey Car Week, gdzie osiągnął 715 tys. dolarów. Wzrost przewidywanej ceny do poziomu nawet 1,2 mln dolarów w tak krótkim czasie pokazuje rosnące zainteresowanie kolekcjonerów tego typu unikatami.
Dla pasjonatów historii motoryzacji to wyjątkowa szansa, jak zresztą podkreślają organizatorzy aukcji:
Jeżeli kiedykolwiek chciałeś posiadać samochód, który pomógł ukształtować jednego z najbardziej cenionych hipersamochodów Ferrari, lecz sam nigdy nie stanął w blasku reflektorów – to może być Twój moment.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
No Comment