Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Szef Alfy Romeo jest optymistą: „Możemy wymyślić wszystko, co tylko zechcemy”.

Szef Alfy Romeo jest optymistą: „Możemy wymyślić wszystko, co tylko zechcemy”.

Alfa Romeo patrzy w przyszłość z optymizmem. Mimo, że marka pozostaje w cieniu BMW, Mercedesa czy Audi, jej sprzedaż wyraźnie rośnie – w pierwszej połowie 2025 roku globalne dostawy zwiększyły się o 20%. Szczególnym sukcesem okazał się model Junior, który zebrał już ponad 45 tysięcy zamówień.

Dyrektor generalny Alfa Romeo Santo Ficili w rozmowie z Car Magazine podkreślił wyjątkową pozycję marki w koncernie: jego zdaniem to jedyna marka premium, jaką mamy w Stellantis. Warto przy tym pamiętać, że w strategii grupy Maserati postrzegane jest jako marka luksusowa, rywalizująca w wyższym segmencie. Co ciekawe, Ficili odpowiada również za jej rozwój. Szef włoskiego producenta z entuzjazmem opowiedział o nowych modelach, które zostaną przygotowane w przyszłości. Szczegółów nie ujawnił, lecz wiadomo już, że w 2026 roku zadebiutuje nowa generacja Stelvio, a pod koniec przyszłego roku poznamy następcę Giulii – choć nie będzie to bezpośredni spadkobierca, lecz auto o odmiennym nadwoziu od starzejącego się sedana.

Ficili zaznaczył, że dziedzictwo marki daje Stellantisowi możliwość wymyślenia wszystkiego, czego chcemy. Dodał jednak, że biznes musi być rentowny, dlatego Alfa Romeo skupia się obecnie na crossoverach rezygnując z powrotu do sportowych modeli 8C i GTV, które zostały anulowane jeszcze przed wejściem do produkcji.

Kluczowym wyzwaniem jest przyciągnięcie klientów, którzy zwykle wybierają niemiecką konkurencję – najlepiej oferując im niższą cenę przy zachowaniu prestiżu. Supersamochód 33 Stradale pomógł poprawić wizerunek marki, lecz to projekt dla nielicznych. Producent liczy, że planowane nowości odwrócą spadkowy trend sprzedaży w USA, podczas gdy na innych rynkach marka notuje dwucyfrowe wzrosty.

Szef marketingu marki Cristiano Fiorio stwierdził wcześniej, że modele takie, jak Junior, Tonale czy Stelvio muszą odnieść sukces, zanim Alfa Romeo powróci do segmentu samochodów sportowych. W planach jest także większy SUV tworzony głównie z myślą o Ameryce Północnej, mający rywalizować z Porsche Cayenne.

Ficili podkreśla, że przetrwanie marki w tak konkurencyjnej branży wymagało wsparcia Stellantis i korzystania z istniejących platform. Tworzenie samochodów od podstaw jest kosztowne i czasochłonne, a w przypadku Alfy oznaczałoby inwestycję w niszowe auta sportowe. Sam przyznał:,

Musimy mieć odpowiednią sieć. Zawsze powtarzam, że potrzebujemy właściwych dealerów – nie tylko do sprzedaży samochodów, ale także do obsługi klientów w serwisach.

W tle pozostają kwestie jakości i niezawodności, które wciąż ciążą wizerunkowi marki. Dlatego poprawa trwałości aut także znalazła się na liście priorytetów.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Jeden z prototypów LaFerrari ponownie trafił na aukcję
Next post
Klasyczna Alfa Romeo po modyfikacjach Autodelty trafi na aukcję w USA

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Szef Alfy Romeo jest optymistą: „Możemy wymyślić wszystko, co tylko zechcemy”.