Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Jedno z dziewięciu na świecie. Wyjątkowe Ferrari Enzo szuka nowego właściciela

Jedno z dziewięciu na świecie. Wyjątkowe Ferrari Enzo szuka nowego właściciela

Na rynku kolekcjonerskich supersamochodów ponownie zrobiło się głośno za sprawą modelu Ferrari Enzo, który uchodzi za symbol końca pewnej epoki w historii marki z Maranello. To właśnie ten model był ostatnim „halo car” włoskiego producenta, powstałym bez wsparcia elektryfikacji. Egzemplarz, który wkrótce trafi na aukcję, wyróżnia się jednak czymś więcej niż tylko swoją historią – powstał w bardzo rzadkiej konfiguracji.

Samochód, który pierwotnie kosztował w USA około 660 tys. dolarów, dziś jest obiektem pożądania kolekcjonerów z całego świata. W przypadku tej konkretnej sztuki oczekiwania są bardzo wysokie – dom aukcyjny RM Sotheby’s szacuje, że cena może osiągnąć od 5,5 do 6 milionów dolarów, czyli blisko dziesięciokrotność wartości początkowej. Warto jednak zauważyć, że – jak na standardy tego modelu – przebieg wynoszący 19 079 km jest stosunkowo wysoki, co może mieć wpływ na końcowy wynik licytacji.

Wyjątkowość tego egzemplarza wynika przede wszystkim z jego specyfikacji. To jeden z zaledwie dziewięciu samochodów pomalowanych w kolorze Argento Nurburgring, zamiast typowych dla Ferrari barw, jak Rosso Corsa czy Giallo Modena. Co więcej, tylko pięć z tych dziewięciu aut łączy srebrne nadwozie z czerwonym, skórzanym wnętrzem, a ten konkretny egzemplarz jest jedynym, który w takiej konfiguracji został dostarczony do Wielkiej Brytanii.

Historia samochodu również dodaje mu wartości. Został zamówiony przez kolekcjonera z Wielkiej Brytanii, który pozostawał jego właścicielem przez 15 lat. Następnie auto trafiło do Szwajcarii, gdzie przebywało do 2019 roku, by później wrócić na brytyjski rynek i zostać sprzedane przez DK Engineering. Pojazd posiada certyfikat Ferrari Classiche, a na początku tego roku wyposażono go w nowe opony Pirelli. Wnętrze zachowało się w bardzo dobrym stanie i wykazuje jedynie minimalne ślady zużycia.

Pod maską znajduje się klasyczna jednostka V12 o pojemności 6 litrów, generująca 660 KM. Dzięki temu samochód osiąga 100 km/h w 3,65 sekundy, co nawet dziś pozostaje imponującym wynikiem. To właśnie tego typu konstrukcje – pozbawione jakiejkolwiek elektryfikacji – są dziś szczególnie cenione przez purystów.

Dla porównania, inny egzemplarz Enzo – w żółtym kolorze – został niedawno sprzedany przez Mecum Auctions za aż 17,875 mln dolarów. Tamten samochód miał jednak przebieg zaledwie 1044 km i pochodził z kolekcji Phila Bachmana, co znacząco wpłynęło na jego wartość.

Choć wiele egzemplarzy Enzo pozostaje zamkniętych w prywatnych kolekcjach, pojawienie się tak rzadkiej konfiguracji na aukcji to wydarzenie samo w sobie. Połączenie unikalnego koloru, historii i specyfikacji sprawia, że ten samochód wyróżnia się nawet na tle i tak ekskluzywnej grupy. Ostateczna cena pokaże jednak, czy rynek rzeczywiście podziela entuzjazm.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Ferrari z kolejnym podium w Japonii. Leclerc walczył do końca
Next post
Stulecie wyścigowej historii i nowe ambicje. Maserati wzmacnia obecność w GT2 European Series

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Jedno z dziewięciu na świecie. Wyjątkowe Ferrari Enzo szuka nowego właściciela