W połowie lipca na łamach ForzaItalia.pl informowaliśmy o planowanej aukcji trzech prototypów LaFerrari, które miały zostać sprzedane w dniach 18-22 sierpnia podczas licytacji Mecum Monterey. Wszystkie znalazły nabywców za łączną kwotę 4,8 mln dolarów. Wliczając sprzedaż F12tdf MP4, Ferrari wzbogaciło się o łączną kwotę 5,47 mln dolarów.
To imponująca suma pieniędzy biorąc pod uwagę, że kupujący mają sentyment przede wszystkim do retro klasyków, a trzy prototypy są częścią współczesnej motoryzacji.
F150 Prototipe Preserie PS1, czyli prawie produkcyjne LaFerrari, był najdroższy z całej grupy i znalazł chętnego zapłacić za niego 2,5 mln dolarów. Nie jest to zaskoczenie zważywszy na fakt, że produkcyjne LaFerrari kosztuje mniej więcej w granicach od 3 do 5 mln dolarów.
F150 Mulotipo MP1, prototyp drugiej fazy LaFerrari osiągnął cenę 1,595 mln dolarów. Zaś trzeci prototyp – znany wewnętrznie jako F150 Muletto M4 – był znacznie tańszy od swojego rodzeństwa – sprzedano go za 715 000 dolarów. Znacznie niższa cena ma prawdopodobnie związek z faktem, że ten muł w niczym nie przypomina LaFerrari tylko 458 Italia, na którym zresztą bazuje.
Wśród prototypów wystawiono na sprzedaż również F12tdf MP4, który znalazł kupca gotowego zapłacić 660 000 dolarów. Pojazd ten był używany do testowania i finalizowania F12 Tour de France – limitowanej edycji supersamochodu, który oddaje hołd 250 GT Berlinettom z lat 50.
Każdy z tych samochodów został wystawiony na aukcję z certyfikatem Ferrari Clasiche. I niestety, nowi właściciele nie mogą ich zarejestrować do użytku na drogach publicznych.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment