Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Leclerc drugi, Hamilton czwarty w Austin. Ferrari z mocnym finiszem i niedosytem

Leclerc drugi, Hamilton czwarty w Austin. Ferrari z mocnym finiszem i niedosytem

Charles Leclerc zajął drugie miejsce, a Lewis Hamilton finiszował na czwartej pozycji w Grand Prix Stanów Zjednoczonych na torze Circuit of the Americas w Austin. Obaj kierowcy Ferrari awansowali względem pól startowych, a zespół zdobył więcej punktów niż najbliżsi rywale w walce o pozycję w klasyfikacji konstruktorów. Ferrari umocniło się na drugim miejscu w zestawieniu, choć końcówka wyścigu pozostawiła niedosyt, szczególnie w kontekście szansy na podwójne podium.

Wyścig wygrał Kimi Antonelli, przed Leclerkiem, Maxem Verstappenem i Hamiltonem. Dla Ferrari było to 12. podium w sezonie i 848. w historii. Leclerc po raz 56. ukończył wyścig w pierwszej trójce i po raz szósty w tym roku.

Obaj kierowcy włoskiego zespołu ruszali na miękkich oponach: Leclerc z czwartego, a Hamilton z piątego pola. Monakijczyk dobrze wystartował i wyprzedził obu kierowców Red Bulla, natomiast Brytyjczyk awansował przed Isacka Hadjara. Verstappen szybko odzyskał jednak pozycję przed Leclerkiem, przez co Ferrari znalazło się na trzecim i czwartym miejscu.

Strategia zjazdów do alei serwisowej stopniowo zmieniała układ stawki. Verstappen zjechał po raz pierwszy na 13. okrążeniu, Hamilton okrążenie później, a Leclerc – na 15. okrążeniu. Po kolejnych pit stopach rywali Monakijczyk awansował na drugą pozycję, a po drugim postoju Verstappena na 31. okrążeniu objął prowadzenie. Dwa okrążenia później wyprzedził go jednak Antonelli.

fot. Ferrari

Decydująca okazała się końcówka, w której oba Ferrari dysponowały świeższymi oponami niż część rywali. Leclerc wyprzedził najpierw Lando Norrisa, a następnie Verstappena, awansując na drugie miejsce. Hamilton również poradził sobie z kierowcą McLarena, obejmując czwartą pozycję. Brytyjczyk miał szansę powalczyć o podium, ale na torze zatrzymał się Valtteri Bottas, co doprowadziło do ogłoszenia wirtualnego samochodu bezpieczeństwa (VSC). Neutralizacja wyścigu ograniczyła możliwości ataku w wykonaniu Ferrari. Na ostatnich trzech okrążeniach, przejechanych już w normalnych warunkach, kolejność czołówki nie uległa zmianie.

Leclerc pozytywnie ocenił zarówno przebieg rywalizacji, jak i kierunek rozwoju samochodu, choć przyznał, że tym razem nie wystarczyło to do zwycięstwa:

To był przyjemny wyścig i naprawdę dobrze się bawiłem, szczególnie podczas startu i walki z Maxem na pierwszym okrążeniu, a później ponownie z Lando i Maxem. Nasze tempo było całkiem mocne, a strategia dobra, ale dziś to nie wystarczyło do zwycięstwa. Wprowadziliśmy do samochodu dobre ulepszenia i podążamy w kierunku, który mi odpowiada. Dzięki temu czuję się pewniej za kierownicą, więc jestem optymistą. Chodzi o to, by jak najlepiej wykorzystać to, czym dysponujemy przed kolejnymi wyścigami, i przełożyć postępy na zwycięstwo.

Hamilton podkreślił pracę całego zespołu, ale zaznaczył, że zachowanie samochodu nie było jeszcze idealne:

To był dobry występ całego zespołu, z solidną strategią i świetną realizacją założeń. Chcę podziękować wszystkim na miejscu i w fabryce za nieustanną ciężką pracę, dzięki której robimy postępy. Wyważenie samochodu podczas wyścigu nadal nie było dokładnie takie, jakiego oczekiwałem, ale tempo było dobre i w ostatnim przejeździe zbliżaliśmy się do rywali. Bez późnej neutralizacji VSC uważam, że mielibyśmy realną szansę na podwójne podium. Taka jest jednak specyfika wyścigów, a z tego weekendu możemy wyciągnąć wiele wniosków. Teraz najważniejsze jest mocne rozpoczęcie weekendu w Meksyku i włączenie się do walki już od pierwszej sesji.

fot. Ferrari

Szef zespołu Fred Vasseur również zwrócił uwagę na tempo samochodów i odważną strategię, wskazując jednocześnie na obszary wymagające poprawy:

To był dla nas solidny dzień: tempo było dobre, a nasza strategia agresywna. Jeśli czegoś zabrakło, to ostatnich okrążeń wczorajszej sesji kwalifikacyjnej Q3. Wolę jednak skupić się na pozytywach tego wyścigu, przede wszystkim na tym, że tempo utrzymywało się aż do ostatniego okrążenia. Uważam też, że bez VSC pod koniec moglibyśmy zakończyć wyścig z dwoma kierowcami na podium. Musimy nadal pracować i robić postępy, szczególnie w kwalifikacjach, aby w przyszłym tygodniu w Meksyku zaprezentować się jeszcze lepiej. Chcę podziękować całemu zespołowi, zarówno na torze, jak i w Maranello, za solidną pracę, która zapewniła nam dobry weekend pod względem czystych osiągów.

Ferrari nie będzie miało wiele czasu na analizę wyników. Kolejnym przystankiem sezonu będzie Grand Prix Meksyku, zaplanowane na następny weekend na torze Autódromo Hermanos Rodríguez. Dla włoskiej ekipy będzie to kolejna okazja, by sprawdzić, czy postępy widoczne w Austin pozwolą skuteczniej walczyć o zwycięstwo.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
FIAT Multiplina: cztery miejsca w nadwoziu o długości nieco ponad trzech metrów
Next post
Jeremy Clarkson wybrał sportowego sedana – wskazał Giulię Quadrifoglio

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Leclerc drugi, Hamilton czwarty w Austin. Ferrari z mocnym finiszem i niedosytem