W tym roku Automobili Lamborghini zaprezentowało następcę Countacha, jednego z najbardziej rozpoznawalnych modeli w dziejach firmy. Odrodzony pojazd bazuje na Aventadorze i docelowo producent z Sant’Agata Bolognese planuje stworzyć 112 egzemplarzy.
Warto zaznaczyć, że jest to inny projekt niż odrestaurowany prototyp Countacha LP 500, który miał swoją premierę kilka tygodni później. Co jednak projektant oryginalnego Countacha sądzi o jego współczesnej interpretacji? Otóż nie jest on szczególnie zadowolony.
Marcello Gandini to człowiek, który był odpowiedzialny za jedne z najznamienitszych projektów w dziejach Lamborghini, w tym: Espadę, Jaramę, Miurę i Diablo. Wydał on niedawno oficjalne oświadczenie na temat nowego Countacha – wynika z niego, że nie popiera nowego wcielenia:
Marcello Gandini wyjaśnia, że nie uczestniczył w projekcie i nie zatwierdza go, że nie dał swojego „placetu” (łacińskie słowo oznaczające zatwierdzenie).

Oświadczenie zostało wydane przez córkę Gandiniego, Marzię Gandini Provera i jej agencję PR. Okazuje się, że zeszłej wiosny Gandini odbył rozmowę telefoniczną z Mitją Bokert, szefem działu projektowego Lamborghini – obaj dyskutowali na temat modelu w skali. Projekt, opisany jako osobisty hołd Bokert dla Maestro Gandiniego, nie został najwyraźniej przedstawiony temu ostatniemu jako potencjalny model produkcyjny w żadnym momencie rozmowy, jak twierdzi legendarny projektant. Nie wyraził on swojego poparcia ani aprobaty dla projektu.
Tym samym Marcello Gandini chciałby potwierdzić, że nie miał żadnej roli w tej operacji, a jako autor i twórca oryginalnego projektu z 1971 roku chciałby wyjaśnić, że metamorfoza nie odzwierciedla jego ducha i jego wizji – czytamy w oświadczeniu:
Duch innowacji i przełamywania formy, który jego zdaniem jest całkowicie nieobecny w tym nowym projekcie. Jasne jest, że rynki i sam marketing bardzo się zmieniły od tamtego czasu, ale jeśli chodzi o mnie, powtarzanie modelu z przeszłości stanowi moim zdaniem zaprzeczenie zasad mojego DNA.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment