Przyszła generacja Pandy zostanie zaprezentowana 11 lipca 2024 roku. Datę wybrano, aby uczcić 125. rocznicę powstania Fiata.
Po zaprezentowaniu modeli 600 i Topolino można śmiało powiedzieć, że Fiat miał pracowity tydzień. Włoskie ramię Stellantis ma jeszcze więcej do zaoferowania, ponieważ Panda nowej generacji ostatecznie zadebiutuje 11 lipca, ale… 2024 roku. Nie jest to przypadkowa data, ponieważ właśnie w przyszłym roku producent samochodów będzie obchodził 125. rocznicę powstania. Wspomniane informacje zdradził dyrektor generalny Olivier Francois w wywiadzie dla magazynu Autocar.
Dyrektor uważa, że w ofercie jest miejsce na kolejny model subkompaktowy, który nie będzie kolidował z odrodzeniem Seicento. Francois wspomniał, że będzie miał „po prostu sprytne” podejście w stylu Skody, aby służyć jako „fajny, popularny i niedrogi” samochód w tym samym duchu, co starsze wersje. Istniały tylko trzy generacje Pandy, wprowadzone na rynek w 1980, 2003 i 2011 roku. W zeszłym miesiącu pokazano edycję specjalną 4×40°, aby uczcić 40. rocznicę modelu z napędem na wszystkie koła zaprezentowanego w 1983 roku.
Uważa się, że nowa Panda ma na celowniku Dacię Sandero, a konkretnie jej pochodną Stepway. Szef Fiata wspomniał, że będzie to model globalny z elementami stylistycznymi zaczerpniętymi z Centoventi. Przedstawiony koncept ma już ponad cztery lata – zadebiutował w marcu 2019 roku na targach motoryzacyjnych w Genewie. Podobnie, jak nowy 600 oczekuje się, że będzie opracowany na platformie CMP i dostępny w wariantach hybrydowych i elektrycznych.
Podczas, gdy odrodzone Seicento ma mieć 4,17 metra długości, Panda czwartej generacji ma być nieco krótsza z wymiarami zbliżonymi do 4 metrów. Aby utrzymać niską cenę wersja elektryczna zrezygnuje z wymiennych akumulatorów samochodu koncepcyjnego.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment