fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Około 70% nabywców Urusa to nowi klienci Lamborghini

Około 70% nabywców Urusa to nowi klienci Lamborghini

Dyrektor generalny Lamborghini Stefano Domenicali przekazał sporo nowych informacji na temat Urusa na łamach Automotive News Europe. Jak się okazuje, włoski SUV był strzałem w dziesiątkę.

Zapotrzebowanie na Urusa szybko przewyższyło oczekiwania. Zamówień przed końcem października było więcej w stosunku do liczby aut, które mają powstać do 31 grudnia 2018. Rosja, Indie i Korea Południowa wygenerowały dwukrotnie większy popyt niż planowano. To tym bardziej dobry prognostyk zważywszy na fakt, że na te wspomniane rynki pierwsze modele Urusa trafią dopiero na początku 2019 r.

Jak wynika z danych włoskiej marki, w przypadku dwóch trzecich klientów, Urus kupowany jest jako czwarte lub nawet szóste auto w gospodarstwie domowym. W przypadku jednej trzeciej właścicieli, SUV Lamborghini przychodzi na miejsce takich aut jak Bentley Bentayga, Mercedes-AMG lub Porsche Cayenne Turbo. Jednak to wszystko ma swoją ciemną stronę – lista oczekujących jest za długa jak na tego rodzaju produkt, o czym wspomniał Stefano:

Klienci chętnie czekają rok lub nawet dwa lata na nasze dwumiejscowe supersamochody, czyli Aventadora i Huracana, aby otrzymać dokładnie taki pojazd, jaki chcą. W przypadku segmentu SUV-ów jest większa konkurencja, przez co klienci są mniej cierpliwi.

Idąc za ciosem Lamborghini szuka sposobów, by zwiększyć roczną produkcję Urusów nawet do 4000 lub 4500 egzemplarzy. Podjęta strategia nie powinna mieć negatywnego wpływu na sprzedaż pozostałych modeli. Firma z Sant’Agata Bolognese twierdzi, że nie dochodzi do „kanibalizacji” między produktami Lamborghini. Powód jest prosty – Urus najczęściej wybierany jest jako auto do jazdy na co dzień, podczas gdy Huracan lub Aventador rzadko kiedy jest używany z tak dużą częstotliwością.

Lamborghini Urus

Już na tę chwilę pewne jest, że włoska marka produkująca supersamochody osiągnie kolejny, 8. z rzędu rekord sprzedaży. Przy czym tym razem wzrost jest bardzo znaczący – może się okazać, że rok 2018 zostanie zamknięty z wynikiem od 5300 do 5500 egzemplarzy w stosunku do 3815 w 2017. Założenia na 2019 to od 7500 do 8000 sztuk.

Niewykluczone, że z czasem oferta silnikowa Urusa rozrośnie się o jedną dodatkową pozycję, a mianowicie odmianę zelektryfikowaną  najprawdopodobniej V8 wspomagane silnikiem elektrycznym. Jednak nim do tego dojdzie, firma wcześniej będzie chciała zwiększyć produkcję SUV-a.

Niewykluczone, że Lamborghini uruchomi kolejną serię na wzór Huracan Super Trofeo, tym razem właśnie z Urusami w rolach głównych.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Mike Manley chce przywrócić Maserati dawny blask
Następny wpis
Ferrari 488 Pista supersamochodem roku według magazynu Top Gear

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Około 70% nabywców Urusa to nowi klienci Lamborghini