fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Mike Manley chce przywrócić Maserati dawny blask

Mike Manley chce przywrócić Maserati dawny blask

Nowy prezes MaseratiMike Manley – stoi w obliczu dość poważnego kryzysu, ponieważ rentowność marki i jej sprzedaż mocno spadły w 2018 w porównaniu z poprzednim rokiem.

Według Automotive News Europe, przychody włoskiej marki spadły w trzecim kwartale tego roku o oszałamiającą wartość 87%, podczas gdy przychody z eksportu zmniejszyły się o 19% do 8800 sztuk. Oczywistym jest, że sprawy nie potoczyły się zgodnie z planem firmy, czego nie ukrywa sam Manley, wskazując na konsekwencje błędnych decyzji, jakie podjęto:

Odsunięcie Maserati od Ferrari na rzecz Alfy Romeo z perspektywy czasu było błędem. To niosło ze sobą dwa główne skutki. Po pierwsze, zmniejszyła się rola Maserati. Po drugie, ta marka przez pewien czas była traktowana prawie tak, jakby była masowa, do czego nigdy nie powinno dojść.

Wcześniej Fiat Chrysler Automobiles postanowiło postawić na czele marki Maserati szefa działu technologii, Haradla Westera. Nowe stanowisko piastował od 2008 do 2016. Jak twierdzi Manley, ma on dobre pojęcie o rynku pojazdów luksusowych i świetnie rozumie potrzeby marki Maserati. Jednym z pierwszych dokonań Westera było sprowadzenie do firmy Jeana-Philippe’a Leloupa, pracującego w Ferrari na stanowisku kierowniczym, w dziale sprzedaży i marketingu. Świeży „nabytek”, mający bogate doświadczenie na rynkach centralnej i wschodniej Europy, miał poprowadzić nowo powołaną organizację nazwaną Maserati Commercial.

Za czynniki odpowiedzialne w pewnym stopniu za stan obecny można wskazać m.in. spadek sprzedaży na rynku chińskim oraz wprowadzenie nowych, europejskich regulacji emisji spalin WLTP, wraz z którymi weszły w życie standardy pomiarów RDE, czyli Real Driving Emissions.

Felipe Munoz, analityk w dziale badań rynku w JATO Dynamics, uznał za główny problem Maserati brak nowych produktów czy konsekwencji w regularnym odświeżaniu gamy. Zaś Max Warburton, analityk z Bernstein Research, napisał list do inwestorów w którym stwierdził, że włoska marka wygląda na spłukaną, a osoby zarządzające nią powinny pomyśleć nad gamą, cenami i planami dystrybucji.

Wielka nadzieja marki, w postaci Levante, również spisuje się poniżej oczekiwań. Auto ma już dwa lata i konkuruje w segmencie dużych SUV-ów premium, czyli jedynym sektorze SUV-ów nieodnotowującym wzrostów, jak twierdzi Felipe Munoza. Obecność takich graczy. jak Porsche Cayenne, BMW X5 czy Mercedes GLE, wcale nie pomaga. Za to sponsoring w wydarzeniach przeznaczonych dla zamożnej klienteli przynosi pożądane skutki. Pozycję Maserati wzmocniło wspieranie m.in. drużyn grających w polo.

Potencjalnych inwestorów odstraszać może niedaleka przeszłość marki. Według planu FCA marka miała wprowadzić na rynek trzy modele więcej w porównaniu do obecnej gamy – Alfieri coupe i cabrio, czyli następców GranTurismo i GranCabrio, a także jeden „specjalny” model. Analizując 5-letni plan 2018-2022, można stwierdzić, że nastąpiła spora obsuwa w realizacji założeń. Być może wyniki sprzedaży podniesie wprowadzenie na rynek średniej wielkości SUV-a oraz zelektryfikowanych samochodów. Zdaniem ekspertów konieczny jest powiew świeżości, bowiem Levante, Ghibli i Quattroporte nie mają satysfakcjonujących wyników, a ich sprzedaż nie wzrasta.

Wcześniej informowaliśmy o debiucie Levante w najmocniejszej, 590-konnej wersji Trofeo, kursach sportowej jazdy Maserati, włoskiej premierze gamy modelowej na rok 2019, czy programie aut używanych o nazwie Officine Maserati. Jednak żadne z powyższych działań nie przyniosą takich skutków, jakie potencjalnie może spowodować odświeżenie oferty.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
1., 3. i 9. miejsca na Silverstone dla naszego zespołu
Lamborghini Urus
Następny wpis
Około 70% nabywców Urusa to nowi klienci Lamborghini

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Mike Manley chce przywrócić Maserati dawny blask