fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Rossetti i Abarth – wiemy co dalej…

Rossetti i Abarth – wiemy co dalej…

W tym roku cykl rajdowych mistrzostw Włoch to osiem eliminacji. Czarny Skorpion namaścił swego pogromcę na sezon 2011

To już pewne! Luca Rossetti trzeci rok z rzędu będzie oficjalnym kierowcą rajdowym Abartha w sezonie 2011. Rossetti razem z pilotem Matteo Chiarcossi wystartują w tegorocznych rajdowych mistrzostwach Włoch samochodem Abarth Grande Punto S2000 (rajdówkę dostarczy stajnia Trico – firma ta zajmie się również logistyką i obsługą techniczną, zarówno podczas rajdów, jak i testów).

"Jestem bardzo zadowolony – oznajmił Rossetti – że trzeci rok z rzędu będę miał możliwość reprezentować oficjalnie barwy Abartha. Wierzę w doskonałe przygotowanie samochodu i doświadczenie zespołu i podejmę rywalizacje z innymi zespołami o tytuł Mistrza Włoch".

Cykl Rajdowych Mistrzostw Włoch rozegra się w tym roku w ośmiu eliminacjach – będą to rajdy: Ciocco (24-27 marca), 1000 Miglia (14-17 kwietnia), Costa Smeralda (6-8 maja), Targa Florio (3-5 czerwca), Salento (18-19 czerwca), San Crispino (13-14 lipca), Alpi Orientali (2-4 września), oraz San Martino di Castrozza (16-18 września).

Dal tych, którzy nie znają pogromcy Skorpiona, mamy krótkie bio – Luca Rossetti urodził się we Włoszech w miejscowości Pordenone 24 marca 1976 roku. Karierę kierowcy rajdowego rozpoczął w 1999 roku, a od 2001 roku startuje razem z Matteo Chiarcossi, (ur. w Pordenone 18 czerwca 1978). Dwukrotnie, w 2008 i 2010 roku, zdobył tytuł Mistrza Europy, a tytuł Mistrza Włoch w 2008 roku. W 2010 Luca Rossetti został wybrany najlepszym kierowcom rajdowym roku w Rajdowym Rankingu Włoch.

Tak trzymać! Forza Luca, forza Abarth!

Poprzedni wpis
Powrót legendy
Następny wpis
Alfisti spotkali się w Piotrkowie Trybunalskim

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Rossetti i Abarth – wiemy co dalej…