fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Sebastian drugi, Charles czwarty w GP Meksyku

Sebastian drugi, Charles czwarty w GP Meksyku

W Meksykańskim Grand Prix na torze Autodromo Hermanos Rodriguez triumfował Lewis Hamilton, obok którego na podium stanęli kolejno: Sebastian Vettel i Valtteri Bottas. Czwarty był Charles Leclerc. Antonio Giovinazzi dojechał 14, Robert Kubica 18, a Kimi Raikkonen przedwcześnie ukończył rywalizację 11 okrążeń za ostatnim zawodnikiem.

Zespół Scuderia Ferrari Mission Winnow miał nadzieję na korzystniejsze rozstrzygnięcie ostatniej rundy Formuły 1. Sam wyścig był bardzo zacięty i niemal do samego końca ważyły się jego losy. Ostatecznie Lewis dojechał zaledwie 1,7 sekundy przed Sebastianem, 3,5 sekundy przed Valtterim i 6,3 sekundy przed Charlesem. 

Swoimi wrażeniami podzielili się kierowcy, z Sebastianem Vettelem na czele:

Nie mogliśmy uwierzyć w to, że tak długo twarda mieszanka jest w stanie wytrzymać, biorąc pod uwagę wczesny zjazd do alei serwisowej Lewisa. Podjął ryzyko i to mu się opłaciło. W przypadku naszego zespołu wypróbowaliśmy dwie strategie – dwa przystanki dla Charlesa i jeden dla mnie – a ostateczny wynik dowiódł, że obie się sprawdziły. Oczywiście nie możemy być zadowoleni z tego wyniku, ponieważ kiedy zaczynasz z pierwszego rzędu jako drużyna, oczekujesz zwycięstwa. Na ostatnich okrążeniach brakowało nam prędkości, aby spróbować wyjść na prowadzenie. Dla Lewisa i Valtteriego wszystko poszło po ich myśli, podczas gdy my mieliśmy pecha.

Charles Leclerc:

Rozpoczęcie wyścigu z pole position i niedowiezienie najwyższej lokaty zawsze jest rozczarowujące. Początek wyścigu poszedł dobrze i udało mi się utrzymać na prowadzeniu. Zdecydowaliśmy się na dwa pity i wczesny zjazd. Po pierwszym wyjeździe z alei serwisowej było pod górkę: drugi stint był trudny, a gdy tylko zbliżałem się do pojazdu z przodu, miałem trudności z przegrzewającymi się oponami i nie mogłem podjąć ataku. W sumie szkoda, ale jeśli jest coś, czego mogłem się nauczyć podczas ostatniej rundy, to spróbować bardziej pomóc zespołowi moimi informacjami zwrotnymi z wnętrza samochodu, abyśmy mogli osiągnąć jak najlepszą synergię.

Kimi Raikkonen:

Szkoda, że musiałem się wycofać z wyścigu, ponieważ do tamtego momentu byliśmy generalnie zadowoleni z weekendu. Niestety, o losach wyścigu w dużym stopniu zadecydował start. Zostałem ściśnięty między dwa samochody, przez co ucierpiało zawieszenie. Miałem też problemy z chłodzeniem, co tym mocniej odczułem w dalszej fazie wyścigu, kiedy wzrosły temperatury. Finalnie musiałem zatrzymać samochód. To niefortunne, ale tak wyglądają wyścigi. W pewnym momencie nasze tempo było przyzwoite, więc miejmy nadzieję, że podczas następnej rundy poprawimy się.

Antonio Giovinazzi:

Mój start nie był taki zły. W początkowej fazie ścigałem się z Renault i Racing Points, ale problemy podczas pit stopu kosztowały nas dużo czasu i już było po wyścigu. Przez resztę popołudnia jechałem praktycznie sam, więc ciężko stwierdzić jak wypadłem pod względem tempa. Będziemy musieli ciężko pracować, aby wrócić do rywalizacji w środku stawki w przyszłym tygodniu, w Austin.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Basz i Lewandowski wygrali w Pro Am Lamborghini Super Trofeo
Następny wpis
Dwaj belgijscy kolekcjonerzy przywrócili do życia Ferrari 166 Inter

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

Sebastian drugi, Charles czwarty w GP Meksyku