Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

FCA w Europie – dalszy ciąg wzrostu sprzedaży

FCA w Europie – dalszy ciąg wzrostu sprzedaży

Do planów Sergio Marchionne wielu z nas podchodziło sceptycznie. Rządy Włocha nie podobają się wielu osobom, a ilości popełnionych przez niego błędów nie da się policzyć na palcach jednej dłoni. Zuchwałe plany o wielkim wzroście sprzedaży Alfa Romeo i jej ofensywie modelowej można włożyć między bajki. Czy jednak patrząc na wyniki sprzedaży mamy prawo aż tak surowo oceniać szefa koncernu FCA?

Zarządzanie tak dużym organizmem, jakim jest FCA nie jest łatwe. Każda z podejmowanych decyzji może być gwoździem do trumny każdej z marek wchodzących w skład grupy, ale może również wznieść ją na sam szczyt. Najnowszy ranking sprzedaży z września br. pokazuje, że wiele z podjętych decyzji była słuszna.

Na początek spójrzmy na wyniki sprzedaży Alfy Romeo. Tak, są zdecydowanie gorsze niż prognozowano: 66 tysięcy egzemplarzy sprzedanych w 9 miesięcy nie zwala z nóg. Z taką sprzedażą trudno uwierzyć, że marka będzie w stanie konkurować z Audi, BMW czy Mercedesem. Z drugiej strony warto spojrzeć na całą sytuację z innej strony – porównaniu z analogicznym okresem w 2016 roku sprzedano o 36% samochodów więcej. To przecież niemało. 1/6 z puli, czyli 11 tysięcy egzemplarzy, stanowił model Stelvio. Tutaj widzimy ten promyk nadziei. Największy wzrost sprzedaży zanotowano w Hiszpanii – o 51,8%, we Włoszech – o 13,9% oraz w Wielkiej Brytanii – o 11,8%. Cieszy też bardzo dobry wynik Giulii. W porównaniu z analogicznym miesiącem zeszłego roku sprzedano jej o 16,8% więcej.

Jeszcze lepsze informacje otrzymujemy analizując wyniki Fiata. Modele 500 i Panda cały czas odnotowują wzrosty sprzedaży i bez zmian pozostają liderami segmentu A od początku roku. Ich udział w rynku wynosi 29,4%. Pozycje lidera w swoim segmencie obronił również model 500L.  Udział bliski 25% rynku oraz 52 400 sprzedanych egzemplarzy dobrze świadczy o modelu. O rosnącym zainteresowaniu Tipo wspomnę tylko przez grzeczność. Wystarczy spojrzeć na polskie drogi, by zrozumieć, że był on strzałem w dziesiątkę i znacząco poprawił wyniki rynkowe marki w całym roku. Bardzo dobrą informacją jest wzrost sprzedaży modelu 124 Spider. Ten piękny roadster znalazł się w pierwszej piątce najchętniej kupowanych samochodów swojego segmentu. Łączny wynik Fiata we wrześniu – 65 800 egzemplarzy nie budzi jeszcze wielkiej radości, ale gdy spojrzymy na sprzedaż od początku roku (łącznie 629 400 egzemplarzy) uśmiech jednak się pojawia.

Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w przypadku marek Lancia/Chrysler.  4700 sztuk sprzedanych we wrześniu i udział w rynku wynoszący zaledwie 0,3% utwierdza w przekonaniu, że koniec obu marek jest coraz bliżej. Po 9. miesiącach tego roku łączna sprzedaż wyniosła 49 200 egzemplarzy.

Jeep natomiast zanotował kolejny wzrost sprzedaży. Najchętniej wybieranym modelem pozostaje Renegade –  57 000 egzemplarzy to wynik, jaki udało się osiągnąć od początku roku do końca września.  Łączna sprzedaż samochodów marki Jeep wyniosła 79 000 egzemplarzy, a wzrost zainteresowania przez kupujących zauważalny był na wszystkich dużych rynkach europejskich – najbardziej w Hiszpanii, gdzie sprzedano o 105,4% więcej, we Włoszech – wzrost o 44,3% i we Francji – wzrost o 11,2%.

Cieszy dobry wynik Maserati. We wrześniu nabywców znalazły 673 samochody, a w skali pierwszych 9 miesięcy tego roku aż 7518.

Patrząc na systematyczny wzrost sprzedaży można powiedzieć, że plan Sergio Marchionne nie poległ w całości. Włoski koncern powoli odżywa, a przy tym dostarcza klientom nowe modele (w końcu!). Po 9. miesiącach 2017 roku łączna sprzedaż koncernu wyniosła 831 200 pojazdów, z czego 90 000 egzemplarzy to wynik osiągnięty we wrześniu. Do końca roku pozostały 3 miesiące – wierzycie, że Włosi przekroczą barierę miliona egzemplarzy? Trzymamy kciuki!

Tekst: Paweł Oblizajek

Zdjęcia: Autor i FCA

 

Poprzedni wpis
Tipo we włoskiej służbie mundurowej
Następny wpis
Pięćsetkowy rekord

3 komentarze

  1. Maciej
    6 listopada 2017 at 20:04 — Odpowiedz

    Byłem dzisiaj w salonie Fiata i Alfy. Ogólnie niby spoko. Z tym, że od jakiegoś czasu zgłębiam tajniki sprzedaży (szeroko pojęte) i po 30 minutach rozmowy z sprzedawcami śmiem twierdzić że mimo że nie jestem super expertem, to był bym w stanie podnieść sprzedaż o minimum 5% !! Naliczyłem 7 strzałów w kolano jeśli chodzi o Fiata, w Alfie trzy plus jeden wielki headshot z shotgun’a !!
    Kogo więc oni zatrudniają na szczeblu dyrektorskim ?! Panowie ruszcie głowami – da sie dużo lepiej bez nadzwyczajnego wysiłku !!!!!

    • 6 listopada 2017 at 21:56 — Odpowiedz

      ale coś konkretnie zasugerujesz czy tak tylko stwierdzasz, że jest źle i byś lepiej zrobił ? 🙂

  2. RaV
    6 listopada 2017 at 21:16 — Odpowiedz

    Trzymam kciuki! Alfa ma wreszcie dobre modele. Jest wzrost, który mógłby być lepszy gdyby promocja była większa. Fiat ma wreszcie prócz 500-tki model, który ciągnie sprzedaż i nie ma się czego wstydzić. Jeep ma spory potencjał i przede wszystkim zbiera dobre opinie. Maserati imponuje! Szkoda Lancii i Chryslera…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back
Udostępnij

FCA w Europie – dalszy ciąg wzrostu sprzedaży