14 maja 2022 roku na aukcji RM Sotheby’s w Monte Carlo zlicytowany zostanie prototyp LaFerrari, czyli w uproszczeniu: model 458 z napędem z hipersamochodu oraz kilkoma dodatkowymi modyfikacjami.
Rok 2013 był przełomowy – zapoczątkował bowiem erę nowego segmentu pojazdów o sportowych osiągach określanych mianem hipersamochodów. Na przestrzeni zaledwie 5 miesięcy rozpoczęto produkcję trzech modeli: Ferrari LaFerrari, McLarena P1 i Porsche 918 Spyder. Zdaniem prezesa firmy – Luca di Montezemolo – najnowszy samochód firmy z Maranello był wyrazem tego, co definiowało firmę. Auto było kolejnym krokiem rozwijanej od lat koncepcji, której ucieleśnieniem były takie pojazdy, jak: 288 GTO, F40, F50 i Enzo. Na przestrzeni trzech lat dla klientów wyprodukowano 499 egzemplarzy wersji coupé. Kolejne 2 lata spędzono na produkcji 210 sztuk Aperty z otwartym dachem.
Zważywszy na zastosowanie nowej technologii, faza rozwojowa auta była jeszcze bardziej istotna niż zazwyczaj. Badania i testy określano wewnętrznie jako projekt F150 i podzielono na 3 cykle.
Na początek pierwszy model testowy, znany jako M6, został zbudowany na bazie platformy Ferrari Type F142, znanej szerzej jako Ferrari 458 Italia. Aluminiowe podwozie zostało zmodyfikowane, aby pomieścić prototypowy hybrydowy układ napędowy LaFerrari. M6 napędzał silnik V12 typu F140FB, natomiast ostateczny samochód produkcyjny miał być wyposażony w jednostkę Ferrari typu F140FE, będącą kolejnym rozwinięciem wspomnianego motoru.
Pierwsza faza testów prototypowego LaFerrari trwała od maja 2011 r. do grudnia 2012 r. i służyła jako model rozwojowy do testowania podzespołów mechanicznych, skupiając się przede wszystkim na badaniach hamulców, układu kierowniczego, zawieszenia i opon, a także na zastosowaniu ESP (elektronicznego systemu stabilizacji toru jazdy) w projekcie LaFerrari oraz – co najważniejsze – na przeprowadzeniu szeroko zakrojonych testów prototypowego układu hybrydowego.

Późniejsze etapy trójfazowego cyklu prototypów LaFerrari były znane jako Second Family Mulotipo i Third Family Preserie, czyli serie wstępne, przy czym każda kolejna odsłona coraz bardziej przypominała gotowy produkt, który Ferrari miało zacząć dostarczać klientom w 2013 roku. Ze względu na złożoność nowego elektrycznego układu napędowego, inżynierowie i naukowcy Ferrari zaangażowali znaczne środki w rozwój. Wielokrotnie widziano supersamochód w kamuflażu przedprodukcyjnym w okolicach siedziby Ferrari w Maranello, a nawet po ujawnieniu ostatecznego kształtu można go było dostrzec choćby na niemieckim torze Nürburgring. Było to świadectwem zaangażowania Ferrari w doskonalenie projektu.
Ferrari znane jako firma, która nagradza swoich najbardziej lojalnych klientów, zaczęło oferować swoje muły rozwojowe LaFerrari na sprzedaż gdy stało się jasne, że nie są już potrzebne do testów. Ten konkretny egzemplarz, sprzedany prywatnie w lipcu 2016 r., był oferowany pod warunkiem odświeżenia i przemalowania przez Ferrari przy założeniu, że samochód nie posiada homologacji, więc nie może być zarejestrowany do użytku drogowego, ani używany na publicznych torach wyścigowych.

Teraz został ponownie wystawiony na sprzedaż, z charakterystycznym matowym nadwoziem Nero i wnętrzem Pelle Beige. Wnęka silnika pozbawiona jest konwencjonalnej schludności Ferrari na rzecz asortymentu odsłoniętych przewodów, osłon termicznych i wystających węży – jednak te ujmujące cechy tylko dodają fascynującej historii tego wyjątkowego muła testowego Ferrari.
Prototyp jest oferowany do sprzedaży z dodatkowymi panelami zewnętrznymi, które nosił podczas testów. Samochód jest oficjalnie uznany przez Ferrari i posiada certyfikat Ferrari Classiche oraz żółtą książeczkę.
LaFerrari zyskało legendarną reputację. Jego niesamowite osiągi zawdzięczamy 6,3-litrowemu silnikowi V-12 pochodzącemu z rozwojowego modelu FXX, ale wyróżnia go silnik elektryczny i hybrydowy układ KERS (Kinetic Energy Recovery System). W momencie katalogowania na jego liczniku widniały 3222 km przebiegu, co jest niezwykłe, gdy pomyślimy o liczbie testów i godzin rygoru, jakim poddawany był ten samochód podczas prac rozwojowych w Ferrari.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: RM Sotheby’s
No Comment