Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Ferrari Purosangue w testach popularnych magazynów. Czy jest warte swojej ceny?

Ferrari Purosangue w testach popularnych magazynów. Czy jest warte swojej ceny?

Dziennikarze motoryzacyjni szturmem wyruszyli do Włoch, by przetestować zupełnie nowy, przełomowy model w gamie FerrariPurosangue. Jak się spisuje samochód, którego nazwa oznacza „pełnej krwi” i podkreśla rasowy charakter?

Z perspektywy potencjalnych klientów opinie recenzentów zdają się nie mieć większego znaczenia. W końcu 2-letnia transza Purosangue została z miejsca wyprzedana. Samochód na tle konkurentów wyróżnia się już na pierwszy rzut oka – jest niższy i zgrabniejszy od swoich rywali. Bardziej przywodzi na myśl uterenowione kombi niż typowe SUV-y. Zamiast jednostki V8 jak w przypadku konkurentów, Ferrari zdecydowało się na zastosowanie potężnego V12 o mocy 725 KM. Maksymalny moment obrotowy w wysokości 716 Nm trafia na obie osie. Gotowy do jazdy pojazd – z płynami i kierowcą – waży 2180 kg. 

Zdaniem Top Gear Purosangue jest jedynym SUV-em, który zasługuje na miano Sport-Utility, z czym mogą się nie zgodzić choćby właściciele Lamborghini Urusa. Razem z  Autocar i Motor Trend twierdzą, że w Purosangue wciąż można poczuć się jak w Ferrari, pomimo dodatkowych drzwi, masy i zwiększonego prześwitu. C&D idzie nawet dalej mówiąc, że podczas gdy każdy nabywca Purosangue prawdopodobnie będzie mógł sobie pozwolić na 296 jako kolejne auto w garażu, to gdyby już byli zmuszeni wybrać tylko jeden samochód tej marki, to właśnie powinni zdecydować się na Purosangue.

 

 

 

 

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Ferrari wspomina wszystkie fazy rozwoju 499P, które debiutuje w 1000 miles of Sebring
Next post
Hybrydowy następca Huracana zadebiutuje w 2024 roku

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Ferrari Purosangue w testach popularnych magazynów. Czy jest warte swojej ceny?