17. grudnia 2024 roku Scuderia Ferrari HP pożegnała Carlosa Sainza i jego rodzinę w wyjątkowy sposób na torze Fiorano. Wczesnym rankiem Carlos i jego ojciec przybyli na obiekt, na którym od ponad pół wieku testowane są wszystkie samochody Ferrari – obaj uzbrojeni w kombinezony wyścigowe, kaski i rękawice. W garażu czekały na nich dwa modele F1-75 z 2022 roku.
Po krótkiej odprawie nadszedł czas na odpalenie pierwszego z dwóch samochodów i o 9:45, trzy lata i 324 dni po tym, jak jego syn po raz pierwszy reprezentował czerwone barwy (27 stycznia 2021 roku), przyszła kolej na debiut Carlosa Sainza Seniora za kierownicą bolidu Formuły 1 Ferrari. Co prawda mistrz rajdów miał okazję prowadzić samochód startujący w GP, ale było to prawie 20 lat temu. Chociaż na początku nie opanował bolidu i obrócił się wokół własnej osi, senior szybko odnalazł swój rytm wykonując kilka przejazdów z równymi czasami okrążeń. W połowie poranka jego syn również wyjechał na tor, ponownie zapoznając się z samochodem, którym odniósł swoje dziewicze zwycięstwo w Formule 1 podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii 2022 na Silverstone.
Ojciec i syn wrócili następnie na tor, by przejechać kilka okrążeń w szyku. W ciągu czterech sezonów spędzonych z zespołem, junior wziął udział w 88. wyścigach, wygrywając 4 razy, zdobywając 6 pole position i 25 razy stając na podium, zdobywając 900,5 punktu.
Następnie duet Sainzów przeszedł od nowoczesności do historii, zasiadając za kierownicą niesamowitego 735 LM, obecnie prowadzonego przez dział Ferrari Classiche, który brał udział w Mille Miglia w rękach Piero Taruffiego i 24-godzinnym wyścigu Le Mans, prowadzonym przez Harry’ego Schella i Maurice’a Trintignanta. Wyjątkowy samochód został zbudowany w 1955 roku. Ten niezapomniany dzień w Fiorano zakończył się zdjęciem grupowym, a rodzina Sainzów chciała, aby Charles Leclerc i Fred Vasseur zapozowali razem z nimi.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment