Polskie filmy z okresu PRL-u skrywają naprawdę wiele ciekawostek. Tyczy się to również motoryzacji – zwłaszcza tej z Włoch. Mowa tu także o niemal niezauważalnych epizodach, które z dzisiejszej perspektywy urastają do rangi fascynujących ciekawostek. Tak było i w przypadku pewnego Fiata 850 Sport Spider, który na początku lat siedemdziesiątych zagościł w peerelowskiej rzeczywistości – i to na srebrnym ekranie!
Na wielkim ekranie
Film „Uciec jak najbliżej” z 1972 roku był debiutem reżyserskim Janusza Zaorskiego. To opowieść o młodym pokoleniu epoki PRL-u, które stawało przed wyborem między życiem według utartych norm, a autentycznym doświadczeniem i szukaniem własnej drogi. Jego głównym bohaterem jest Bartek – chłopak, który podczas podróży służbowej doświadcza wewnętrznej przemiany. W swojej podróży poznaje dziewczynę, Kasieńkę. Spotkanie to wywołuje w nim refleksję nad własnym życiem i relacjami. Film pokazuje jego zagubienie między codzienną rutyną a pragnieniem zmian, konfrontując konformizm z potrzebą autentycznego doświadczenia. To dramat obyczajowy o młodym pokoleniu PRL, poszukującym własnej drogi i sensu życia.
Drogowy odmieniec
Choć lwią część filmowego krajobrazu stanowiły pojazdy produkcji polskiej, nie zabrakło w nim również kilku bardziej egzotycznych widoków. Były one tłem pamiętnej sceny, tzw. „pojedynku na polu buraków”. W pewnym momencie kamera skierowana jest na drogę, po której gęsiego sunie kilka samochodów produkcji zachodniej. Jest Garbus, Taunus 17M P3 z przyczepką kampingową, a nawet czarny Ford Capri pierwszej serii. Jednakże najwięcej hałasu spośród wszystkich maszyn robi filigranowy kabriolet, którym jest Fiat 850 Sport Spider. Dzieje się to za sprawą nie tylko donośnego gangu jednostki napędowej, ale także melodyjnego klaksonu, którego co chwila używa jego kierowca. Włoski samochód pojawia się w filmie zaledwie przez kilka sekund.
Choć różne wersje Fiata 850 widywane były co jakiś czas na peerelowskich ulicach, model Sport Spider należał wówczas do rzadkości. Zapis czarno-białego filmu nie jest może najlepszej jakości, jednak wprawne oko momentalnie zauważy kilka szczegółów. Najważniejszym z nich są dwa dodatkowe halogeny, które ktoś zamontował na przednim zderzaku auta. Jednak czy modne wtedy akcesorium miałoby aż tak istotne znaczenie? Oczywiście, że tak!
Po nitce do kłębka
Ta niewielka, aczkolwiek widoczna modyfikacja zdradziła filmową przeszłość wozu, którego wdzięki zostały uwiecznione… na jednej z polskich pocztówek!

Aż trudno uwierzyć w ten zbieg okoliczności, ale nisko zawieszony kabriolet sfotografowany został sunąc po jednej z zaśnieżonych dróg Zieleńca. Ulokowana w Kotlinie Kłodzkiej miejscowość znana jest z alpejskiego mikroklimatu i naprawdę długo utrzymującego się śniegu. Warunki niezbyt oczywiste dla sportowego Fiata, który kojarzy się prędzej z tonącą w słońcu promenadą nad Lazurowym Wybrzeżem. Co więcej – w ślad za kabrioletem podąża inny Fiat – model 850 Sport Coupé. Był on własnością autora zdjęcia A. Chmielewskiego. Przyglądając się starej widokówce, od razu w myślach nasuwa się pytanie – do kogo mógł należeć żółty 850 Sport Spider? Właściciele wozu musieli być prawdziwymi entuzjastami stylu „Dolce Vita”, skoro nawet zaśnieżone wzgórza Sudetów nie stanowiły dla nich większych trudności.

Fiat 850 Sport Spider to bez wątpienia jeden z najbardziej urodziwych Fiatów produkowanych po II wojnie światowej. Stylowe kształty, umieszony z tyłu silnik, dwa miejsca i wiatr we włosach były tym, o czym marzył praktycznie każdy miłośnik sportowych samochodów w latach 60. i 70. We Włoszech, Stanach Zjednoczonych, jak i nawet w Hiszpanii (gdzie model ten dostępny był w ofercie Seata), niewielki kabriolet nie był na tyle zaskakującym widokiem, co w głęboko zakorzenionej gierkowskiej epoce w Polsce. Dlatego też nawet te dwa małe epizody potrafią wywoływać spore emocje nawet po tylu latach. Jednakże kanarkowo-żółty Fiat nie był jedyną sztuką tego modelu, którego w tamtym okresie można było spotkać na naszych drogach. Niebawem poznacie zwalającą z nóg historię zupełnie innego egzemplarza najmniejszego dzieła Bertone. Pozostańcie czujni!
Tekst: Marcin Zachariasz
Zdjęcia: Jakub Widła (autoarchiwum.blogspot.com), www.media.stellantis.com, Fogarty
Źródła dodatkowych informacji:https://autoarchiwum.blogspot.com/2018/02/fiat-850-spider-czerwona-slicznotka.html
No Comment