fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Giornate Mondiali Guzzi

Giornate Mondiali Guzzi

guzzi thumb

 W tym roku swoje 90. urodziny obchodzi firma MOTO GUZZI, która jest  jedną z najbardziej zasłużonych dla rozwoju motocykli  na świecie. Kulminacyjnym punktem obchodów było GMG  (Giornate Mondiali Guzzi ), czyli międzynarodowy zlot odbywający się w Mandello Del Lario – miejscu, gdzie od początku istnienia marki ulokowana jest fabryka. Dzięki GMG 2011 Guzzi powróciło po kilkuletniej przerwie do tradycji organizowania takich spotkań.

 
W tym roku w Mandello  pojawiło się ok. 20 osób z Polski, głównie zrzeszonych w Moto Guzzi Klub Polska, ale również kilku „wolnych strzelców „. Wraz z kumplem od roku zaplanowaliśmy sobie, że mimo posiadania nowych „Gutków”, na imprezę wybierzemy się z naszymi staruchami  (nie chodzi tu o żony, tylko o wiekowe motocykle). Ja zabrałem ze sobą V35 II z 81 roku, kolega Jacek zaś – P250 Egretta z 1939 roku. Z tego też względu dość długą, bo liczącą ponad 1600 km trasę, zrobiliśmy samochodem z przyczepką.


Fiat Strada w firmowych barwach (o tym rzadkim egzemplarzu też wkrótce napiszemy!)

Dojechawszy na miejsce zabraliśmy się za realizację planu – a ten od początku zakładał „polatanie” po górach. Ponieważ mieliśmy na tydzień zarezerwowane mieszkanie w pobliskim Lecco, kilka dni przed zlotem mieliśmy wolne.
Pierwszy dzień przywitał nas, jak to bywa dość często w Italii, słońcem i wysoką temperaturą.
Tuż po śniadaniu, ubrawszy się stosownie do miejsca i pogody, wskoczyliśmy szybko na nasze motocykle i obraliśmy kierunek na Bellagio. Nasi dwaj współlokatorzy, którzy posiadali nowe motocykle, wybrali się tam okrężną drogą. My natomiast dosiadając wiekowych maszyn, udaliśmy się tam piękna, krętą drogą wzdłuż brzegu jeziora Como.
Szliśmy „pełnym ogniem”, po drodze wyprzedzając w pięknym stylu grupę guzzistów z Danii.


Jacek i jego Egretta


Niestety, w Bellagio okazało się, że gaźnik  w Egrettcie kolegi zaczął dosłownie sikać paliwem. Po krótkiej chwili, mając już go rozebranego, z rozpaczą stwierdziliśmy uszkodzenie pływaka. Szczęściem w nieszczęściu na wyprawę został zabrany nieoryginalny gaźnik, do którego w szybkim czasie udało się telefonicznie namierzyć pływak w Polsce.
Ponieważ transportować miał go kolega jadący do Mandello na imprezę, siłą rzeczy Egretta, została na jakiś czas unieruchomiona. Mając trochę popsute humory, pochodziliśmy po zabytkowym i luksusowym Bellagio. Następnie załatwiwszy transport Jackowi, pojechaliśmy w powrotną drogę. Teraz już, jadąc wraz z Bartkiem i Pawłem, musiałem naprawdę natrudzić się, aby dotrzymać kroku nowszym i silniejszym motocyklom. Pojechaliśmy dłuższą trasą przez góry – Civennę i Asso. Po drodze pokazałem im pomnik ofiar wypadków motocyklowych, który „odkryłem” kiedyś będąc w tych stronach na urlopie z rodziną.

Przejeżdżając przez jedną z miejscowości, kątem oka zauważyłem stojący, oparty o ścianę stary motocykl w stanie wymagającym porządnego remontu. Postanowiłem tu wrócić w najbliższych dniach. Po krótkich poszukiwaniach odnaleźliśmy właściciela tej maszyny  (Moto Guzzi Zigolo), którym okazał się właściciel pobliskiej pizzerii. Jakże byliśmy zdziwieni, gdy naszym oczom ukazał się rząd ok. 10 „gutków” stojących wzdłuż ściany budynku. Po krótkiej rozmowie okazało się, że odrestaurowywanie starych Guzzi to hobby i drugi sposób zarabiania pieniędzy przesympatycznego, starszego pana.


Dla Guzzistów specjalna cena!

Następnego dnia wybraliśmy się trzema motocyklami na kilkugodzinną wycieczkę po górach, jeżdżąc mało uczęszczanymi drogami, gdzie najdłuższa prosta miała ok. 300 metrów, a strome wzniesienia wymuszały redukcję do pierwszego biegu.  

Oficjalny zlot rozpoczynał się w piątek. Od rana tłumy motocyklistów ustawiały się w kolejkach do rejestracji. Po zarejestrowaniu kupowało się pakiet (podstawowy lub złoty) z  gadżetami oraz bransoletką, która uprawniała do zwiedzania fabryki i zakupów w bardzo promocyjnych cenach ubrań z kolekcji MG.

W sobotę po południu nastąpiło uroczyste przekazanie w ręce burmistrza Mandello Dell Lario oraz prezydenta Moto Guzzi World Club, flag państwowych z logotypami klubów. które pojawiły się na zlocie. Uroczystość odbyła się przed ratuszem, gdzie został odsłonięty pomnik Carlo Guzziego, który był pomysłodawcą i współzałożycielem fabryki.
Nasza polska ekipa wzbudzała zainteresowanie i byliśmy często fotografowaną grupą, czego potwierdzeniem może być galeria zdjęć na stronie www.motoguzzi.it

Dwa wieczory –  piątkowy i sobotni –  wypełniła zabawa na świeżym powietrzu, przy muzyce granej na scenie parku miejskiego w Mandello.  Niestety ,w sobotni wieczór nastąpiło załamanie pogody i dalsza zabawa odbywała się już pod namiotami, a niebo co chwilę rozjaśniane było widowiskowymi błyskawicami. Z tego też powodu nie zdecydowaliśmy się  zostać w Mandello i wróciliśmy do wynajmowanego mieszkania.

Niedziela, czyli ostatni dzień zlotu, pogoda bardziej przypominała polskie lato niż włoską jesień. Dzień był chłodny i co pewien czas padał deszcz. Impreza powoli dobiegała końca i plac przy fabryce, poprzednio wypełniony do granic, zaczynał pustoszeć.


Nowy model na 90-te urodziny Moto Guzzi – California Vintage 90 Anniversario

Według oficjalnych informacji, już pierwszego dnia zarejestrowano rekordową ilość ponad 20 000 osób. Mimo światowego kryzysu finansowego zainteresowanie  przerosło najśmielsze oczekiwania organizatora. Doskonale współgra to z informacją, którą otrzymałem „półoficjalnie” o znacznym, bo ponad 30-procentowym wzroście sprzedaży Moto Guzzi w tym roku. Jak widać, ludzi doszukujących się w motocyklach czegoś więcej niż tylko środka transportu, na szczęście przybywa. Dla nich właśnie niszowość marki, jej historia i miejsce, w którym powstaje, ma większe znaczenie niż parę koni więcej czy pojawienie się magicznej cyfry 300 na prędkościomierzu. Zresztą Guzzi było bliskie tej cyfry już w latach 50. za pomocą kultowego Ottocilindri, ale to już temat na osobną historię…


Guzzisti z Polski przy pomniku Carlo Guzzi

Tekst: Michał Mruk
Zdjęcia: Michał Mruk, Jacek Przesmycki, Bartosz Mościcki

Importer Moto Guzzi w Polsce: www.motoguzzi.pl
Oficjalny klub Moto Guzzi: www.guzziclub.pl
 

Poprzedni wpis
Ducati sponsoruje nowym klientom kolejny sezon!
Następny wpis
Zonda w tunelu

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Giornate Mondiali Guzzi