fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Grzegorz Plewka – zwycięzca pucharu ForzaItalia.pl 2018

Grzegorz Plewka – zwycięzca pucharu ForzaItalia.pl 2018

Wkrótce startuje puchar ForzaItalia.pl w ramach Classicauto Cup. Rozmawiamy ze zwycięzcą zeszłorocznej edycji – Grzegorzem Plewką.


ForzaItalia.pl: Grzegorz – gratulujemy wygranej w naszym pucharze w 2018! Jak minął ci ostatni sezon?

Grzegorz Plewka: Dzięki! Sezon 2018 był bardzo aktywny i udany. Wziąłem udział we wszystkich rundach CA Cup, a także w kilku innych imprezach. Obyło się bez większych przygód. Każdą rundę udało się przejechać bez większych strat oraz dojechać i wrócić na kołach 😊

FI: Przejechałeś wszystkie rundy Alfą 155, jak się sprawdziła?

GP: Doskonale! 155 to dość proste auto – solidny silnik TwinSpark z rozrządem na łańcuchu jest wytrzymały. Na wszystkie rundy dojeżdżałem na kołach i wracałem bez problemu. Na imprezę w Tychach miałem do przejechania 450 km w jedną stronę 😊 Jedyne straty w trakcie sezonu, to trochę pogięte felgi w Modlinie oraz spotkanie z szykaną, czyli drobne kosmetyczne urazy.

FI: Czy jakoś specjalnie szykowałeś auto do tych startów?

GP: Alfę mam prawie 4 lata. Pierwszy rok była mało używana, potem wziąłem udział w kilku wydarzeniach, aby rozpoznać obiekty i tory. 2017 to rok szykowania auta i jego porządnego serwisowania, w tym modyfikacji zawieszenia.

FI: Skąd pomysł na ściganie się właśnie Alfą 155?

GP: To był w sumie logiczny wybór. Kiedy rozpoczynasz ściganie, potrzebujesz w miarę taniego, solidnego i niezawodnego auta. Do wyboru miałem BMW 318 / 320 lub 155. Ponieważ nie przepadam za bawarską marką, to właściwie nie miałem wyboru. Ważna była tutaj niezawodność i Alfa pod tym względem sprawdziła się w 100%.

FI: Co cię skusiło do startów?

GP: Na początku byłem kibicem, jeździłem na niektóre rundy CA Cup i obserwowałem rywalizację. Chciałem spróbować własnych sił. Przeczytałem trochę relacji w magazynie Classicauto, klimat wydarzeń mi się spodobał i tak zapadła decyzja, żeby zacząć.

FI: Co ci dają te starty? To rywalizacja czy raczej rozrywka?

GP: Wiadomo, że wygranie jakiegoś pucharu to zawsze fajna sprawa. Najważniejsza jest chęć sprawdzenia się. Przede wszystkim poznaje się fajnych ludzi, którzy są twoimi konkurentami, ale pomiędzy próbami spędzasz wspólnie czas, grillujesz, wymieniasz się doświadczeniami. To naprawdę świetnie spędzone chwile. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że możesz poznać bardzo ciekawe postacie związane od lat z motorsportem, jak np. mistrz Polski Tomasz Ciecierzyński.
Takie wydarzenia integrują, otwierają człowieka na innych. Z zewnątrz może się wydawać, że to bardzo elitarny sport, ale wystarczy zacząć i po prostu dobrze się bawić. Bardzo lubię, kiedy ściga się dużo samochodów seryjnych, nie modyfikowanych – wtedy jest najlepsza zabawa.

Podium II rundy w Bednarach; od lewej: Grzegorz Plewka, Marek Tomaszewski, Tomasz Szostak

FI: Brzmi, jakbyś mocno polecał spróbowanie swoich sił w pucharze?

GP: Zdecydowanie. Nie ma się czego bać, nie trzeba jeździć jak szaleniec. Próby są techniczne, ważniejsza jest technika niż moc auta. Wystarczy raz wystartować, aby połknąć bakcyla rywalizacji. Zawsze kiedy wracam z zawodów do domu jestem zrelaksowany. Auto wygląda bojowo, jest oklejone numerami startowymi, inni uczestnicy dróg chcą się mierzyć, ale ja już nie mam ochoty na ściganie. Zapraszam do wzięcia udziału wszystkich miłośników włoskich maszyn, zaopiekujemy się wami 😊

FI: Trzymamy za słowo i liczymy, że frekwencja w naszym włoskim pucharze dopisze. Którą eliminacje z zeszłego roku wspominasz najlepiej?

GP: Zdecydowanie Tychy. Klimat toru testowego Fiata, nocowanie obok fabryki, deszcz który spadł rano na torze, hopy potrafiące niejednego zawodnika mocno wystraszyć… Najciekawsze wrażenia pozostały z jazdy po nachylonej patelni na torze. Świetna runda!

FI: Jakie plany na rok 2019?

GP: Przejechanie całego CA Cup i powtórzenie wyniku. Udało mi się wygrać puchar ForzaItalia.pl chociaż nie sądziłem, że dam radę. Puchar wygrałby Marek Tomaszewski, ale zabrakło mu trochę szczęścia i odpuścił jedną rundę. Pomogły mi regularne starty i punktowanie. Drugie miejsce w klasie pojemnościowej też było miłe, nie będzie łatwo tego powtórzyć.

FI: Trzymamy kciuki i życzymy świetnej zabawy, do zobaczenia na torach! Dzięki za rozmowę.

GP: Dzięki!

Rozmawiał: Jakub Strzemżalski

Zdjęcia: Jakub Żołędowski

Poprzedni wpis
ForzaItalia.pl na targach Auto Nostalgia 2019
Następny wpis
Leclerc ukończył wyścig w Bahrajnie na 3. pozycji

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Grzegorz Plewka – zwycięzca pucharu ForzaItalia.pl 2018