fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Cztery najwyższe miejsca na Daytonie dla naszego zespołu

Cztery najwyższe miejsca na Daytonie dla naszego zespołu

Wszyscy czterej kierowcy zespołu ForzaItalia.pl eSports Team zrealizowali w 100% plan na trzecią rundę sezonu ACLeague Multiclass Series na torze Daytona. Po 120 minutach jako pierwszy w klasie GT3 na linii mety zameldował się Lucjan Próchnica, co zawdzięcza życzliwości Luki, który go przepuścił na ostatnich metrach, by samemu dojechać na drugiej lokacie. Podium domknął Paweł Jarzębowski. Mknbl był czwarty. W rywalizacji nie brali udziału Patryk Pyrchla, mimo że się zakwalifikował, oraz Adam Dubiel.

Nasi kierowcy dzielili i rządzili już w sesji kwalifikacyjnej. Paweł Jarzębowski wykręcił najszybsze okrążenie, co dało mu pole position i 3 punkty. Odstawił Lukę na przeszło 0,2 sekundy. Lucjan był wolniejszy od Luki ledwie 0,024 s i szybszy o 0,07 s od mknbl-a, który wywalczył czwartą lokatę. 

Start był stresujący dla wszystkich kierowców ForzaItalia.pl eSports Team – nie mogli wiele zyskać, za to dużo stracić. I stracili – najwięcej mknbl, nieco mniej Paweł Jarzębowski. Za to Luka i Lucjan jechali na czele już od pierwszych metrów. Czterej kierowcy Huracanów GT3 w malowaniu tricolore dysponowało najlepszym tempem wyścigowym, co było jednym z głównych czynników decydujących o ostatecznej kolejności na mecie. Mało tego, Próchnica zgarnął dwa dodatkowe punkty za najszybsze okrążenie w klasie GT3 – całą pętlę przejechał w 1:44.676.

Wywalczony rezultat to także zasługa wystrzegania się błędów, ustawienia pojazdu, jak i sprawdzonej strategii. Na poniższym wykresie możemy zobaczyć miejsca kierowców ForzaItalia.pl eSpots Team względem każdego okrążenia:

Powtórkę z transmisji okraszonej komentarzem możemy obejrzeć na oficjalnym kanale na YouTubie. W momencie pisania artykułu, licznik wyświetleń wskazywał przeszło 1800:

Lucjan Próchnica:

Wszyscy spisaliśmy się całkiem dobrze. W kwalifikacjach wykręciłem 4 bardzo zbliżone do siebie czasy (1:44.153, 1:44.148, 1:44.107 i 1:44.176) i to przy każdorazowo totalnie zawalonym pierwszym sektorze. Już na samym początku wyścigu zdołaliśmy razem z Luką wypracować sobie bezpieczną przewagę. W pewnym momencie Luka mnie przepuścił. Trochę mu odskoczyłem, bo byłem w dogodniejszym miejscu toru względem samochodów DPi. Ale później przewaga stopniała, bo oszczędzałem paliwo (na wyrost). Przed pitem Luka mnie wyprzedził. Później do około 40. minuty przed końcem jechałem za nim ze stratą mniej niż 1 s. Wkrótce miałem parę przygód, DPi pozwalały sobie na zbyt wiele, a jedno nawet we mnie uderzyło. Raz rozkojarzony przegapiłem punkt hamowania. Ostatecznie na mecie zameldowałbym się 6 sekund za Luką, gdyby nie to, że mnie przepuścił. To mój osobisty bohater tej rundy, bo wykazał się nie tylko dobrym tempem wyścigowym, ale i ponownie pokazał, że jest graczem zespołowym, za co mu dziękuję. Swój występ uznaję za całkiem udany, przynajmniej pierwszą godzinę i 20 minut. Ale i tak wszystkim pozostałym zawodnikom z zespołu wystawiłbym wyższe noty niż sobie. Paweł świetnie spisał się w kwalifikacjach, a Mateusz (mknbl) pokazał kunszt wyścigowy po pechowym otwarciu. Zdołał się przebić na P4. Na transmisji wyglądałem jak leszcz z wyłączonymi światłami. Ze względu na wydajność w VR mam wiele wodotrysków wyłączonych i nawet nie wiedziałem czy u mnie nastanie noc, czy nie – i nie nastała. Mój błąd polegał na tym, że sprawdziłem czy się świecą przednie światła – z perspektywy czasu wiem, że zawsze są lekko podświetlone i trzeba było po prostu sprawdzić tylne… 

Luka:

Występ na torze Daytona był w moim wykonaniu jedną wielką porażką. W sesji kwalifikacyjnej kompletny brak skupienia i poprawnie złożone tylko jedno okrążenie. Wykręcony czas był o pół sekundy słabszy od możliwości auta. Dramat. Start wyścigu to kolejna kompromitacja z mojej strony. Auta DPI ruszające przed nami wystartowały dużo wolniej, próbując ich ominąć niepotrzebnie zajechałem drogę Pawłowi, doprowadziłem do kontaktu, co wprowadziło małe zamieszanie. Mateusz i Paweł stracili przez to parę pozycji i zamiast spokojnego wyścigu musieli odrabiać straty. W tym miejscu należy im się spora pochwała, finalnie odrobili to, co stracili i na mecie zameldowali się w pierwszej czwórce. W wyścigu również brakowało koncentracji i nie do końca wykorzystywałem potencjał auta. Gdyby nie spora przewaga, którą dawało nam auto, wynik końcowy byłby na pewno dużo gorszy.

Paweł Jarzębowski:

Wyścig na torze Daytona nie mógł pójść lepiej. Zająłem trzecie miejsce w klasyfikacji GT3, co potwierdziło moje tempo i wynik z prekwalifikacji, gdzie również byłem na trzeci. Dodatkowo nasz team zajął pierwsze cztery miejsca, także lepiej już się nie dało pojechać. Zmiażdżyliśmy rywali taktyką (dużo testów i rozważań nad różnymi opcjami) i tempem. Zdobyliśmy bardzo dużo punktów i wskoczyliśmy na pierwsze miejsce w klasyfikacji zespołowej. To daje ogromną motywację przed kolejnymi rundami i zachęca do treningów. Oby więcej takich wyścigów.

mknbl:

Na starcie nie chcąc się mieszać w wewnątrzzespołowe pojedynki odpuściłem na tyle, że straciłem kilka pozycji na rzecz rywali jadących w środku stawki. Do tego okrążenie później dostałem uderzenie w tył auta od Audi, które przestrzeliło dohamowanie do pierwszego zakrętu i po opadnięciu kurzu znalazłem się bodaj na 13. pozycji w klasie GT3, z której na większości torów raczej nie sposób byłoby się wygrzebać. Na szczęście ustawienia auta jak i konfiguracja toru umożliwiały wyprzedzanie, co w połączeniu z niemalże bezbłędną jazdą przez resztę wyścigu pozwoliło powrócić na zakładane przed rozpoczęciem rywalizacji P4 na mecie. Pewnie wolałbym mieć nieco spokojniejszy wyścig, bowiem wyczerpującym było jechać przez godzinę i 55 minut rywalizacji w pełnym skupieniu, aby mozolnie odrabiać kolejne dziesiąte sekundy do poprzedzających rywali, ale najważniejsze, że udało się osiągnąć wszystkie czołowe lokaty na koniec batalii oraz zabezpieczyć interesy zespołu w klasyfikacji indywidualnej jak i zespołowej.

Podsumowania poprzednich rund można znaleźć na naszej stronie:

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Tak brzmi V12 Huayry R w zwiastunie
Next post
Replika Ferrari F2004 służąca jako symulator sprzedana za 36 000 funtów

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
SHARE

Cztery najwyższe miejsca na Daytonie dla naszego zespołu