fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Podsumowanie sezonu 2012 Formuły 1

Podsumowanie sezonu 2012 Formuły 1

F1 Monaco baner

Kolejny sezon Formuły 1 za nami – jak zwykle pełen emocji i zwrotów akcji – w 2012 roku nie zabrakło niczego. Były niespodziewane zwycięstwa i porażki. Do stawki dołączyło kilku nowych kierowców, powrócił też dawny mistrz świata Fin Kimi Raikkonen, zaś swój debiutancki sezon zaliczył Francuz Romain Grosjean. Polacy czekali na powrót Roberta Kubicy – niestety – nie doczekali się.

Początek sezonu był wielką katastrofą dla zespołu Ferrari. Inżynierowie nie do końca wywiązali się ze swojego zadania i przygotowali samochód, którym trudno było nawiązać równorzędną walkę o mistrzostwo. Po pierwszym wyścigu złe prognozy z treningów i kwalifikacji znalazły potwierdzenie. Felipe Massa nie zdołał dojechać na punktowanej pozycji, zaś Fernando Alonso znajdował się w środku stawki. Walkę o zwycięstwo toczyli ze sobą kierowcy McLaren-Mercedes i Red Bull Racing.

F1 Malezja Fernando Alonso

Kolejny wyścig rozegrany na torze w Malezji pokazał, dlaczego Fernando Alonso jest pierwszym kierowcą Scuderii Ferrari. Przy bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (ulewny deszcz), gdzie liczyły się głównie umiejętności, a nie jakość bolidu, Hiszpan okazał się bezkonkurencyjny i wygrał te zawody. Warto dodać, że startował z 9. pozycji. O ile w kolejnych wyścigach ciągle udowadniał swoje ponadprzeciętne umiejętności, o tyle drugi z kierowców Ferrari nie mógł odnaleźć formy z przed dwóch lat, gdzie do ostatniego wyścigu walczył o mistrzostwo. Wielu komentatorów słabej formy Massy upatrywało w tragicznym w skutkach wypadku na torze Hungaroring na Węgrzech 25 lipca 2009 roku. Wtedy to, podczas kwalifikacji, ważąca 800 gramów sprężyna, która oderwała się z pod tylnego spojlera bolidu Rubensa Barrichello uderzyła kierowcę Ferrari w głowę, w okolice lewego oka i skroni. Stracił przytomność, po czym z prędkością 200 km/h uderzył w barierki. Po tym wypadku Massa przeszedł skomplikowaną operację głowy, następnie wprowadzony został w stan śpiączki farmakologicznej. Po tym incydencie Brazylijczyk na długo rozstał się z torem. Po paru pierwszych wyścigach Alonso miał sporą przewagę nad drugim w klasyfikacji Vettelem. Kolejne sesje treningowe nie napawały jednak optymizmem. Na pierwszy rzut oka widać było dominację Red Bull Racing – bolidy tego zespołu były całkowicie poza zasięgiem.

GP Europy

W całym cyklu serii F1 najbardziej dramatycznym wyścigiem było Grand Prix Belgii. Już po starcie na torze w Spa doszło do poważnego karambolu. Walczący o jak najlepszą pozycję Romain Grosjean uderzył w bolid Lewisa Hamiltona, po czym doprowadził do kolizji kilku innych kierowców. Bolid Francuza został wyrzucony w powietrze. O wielkim szczęściu mógł powiedzieć Fernando Alonso – auto Williamsa przeleciało tuż nad jego głową. Na szczęście ani pojazd, ani jego opony nie uderzyły Hiszpana. Przez dłuższą chwilę kierowca Ferrari nie wydostawał się z kokpitu. Dopiero po pomocy udzielonej przez lekarza lider zespołu z Maranello opuścił bolid, z którego zaczął się już wydobywać dym. Oprócz sprawcy zamieszania, Romaina Grosjeana, w kolizji ucierpiały bolidy Hamiltona, Alonso, Maldonado oraz Sergio Pereza. Dalsza jazda dla tych kierowców była niemożliwa. Ten bardzo dramatyczny wyścig wygrał Jenson Button, tuż za nim na mecie zameldował się Sebastian Vettel, a na najniższym stopniu podium stanął Kimi Raikkonem.

Kolejnym wyścigiem, jakiego nie udało się ukończyć kierowcy Ferrari, było GP Japonii. Tym razem w wyniku kolizji doszło do przebicia opony i uszkodzenia bolidu. W ten sposób przewaga nad drugim w klasyfikacji Vettelem stopniała do kilku punktów. Późniejsza seria zwycięstw młodego Niemca zaowocowała jego awansem na pierwszą pozycję w rankingu. Wygrane kierowcy były głównie zasługą znakomicie przygotowanego bolidu. Pod koniec sezonu do formy powrócił Felipe Massa. Brazylijczyk z każdym kolejnym wyścigiem zajmował coraz to lepsze pozycje.

F1 Monaco 02

Decydujące o mistrzostwie okazało się GP Brazylii. W mediach dziennikarze zapowiadali to wydarzenie jako walkę dwóch najlepszych kierowców sezonu. Na jeden wyścig przed końcem odskoczyli oni znacznie od reszty stawki. W kwalifikacjach słabą pozycję startową uzyskał Alonso, przez co atrakcyjność widowiska jeszcze wzrosła. Z kolei Vettel startował z dobrego, czwartego miejsca. Z pole position ruszał natomiast Lewis Hamilton. Znakomity start odnotował Felipe Massa, równie dobry także Alonso i już po chwili Hiszpan znalazł się tuż za Brazylijczykiem. Ten z kolei przepuścił swojego kolegę z zespołu i starannie blokował goniącego go Marka Webbera. W ten sposób kierowca czerwonego bolidu pomagał swojemu koledze w ostatnim wyścigu dającym szanse na mistrzostwo. Warto dodać, że już na pierwszych okrążeniach doszło do kolizji, w której uczestniczył Sebastian Vettel. Na szczęście nie okazała się poważna i Niemiec mógł uczestniczyć w dalszej części wyścigu. Wtedy pokazał swoją największą klasę – w błyskawicznym tempie przebijał się z ostatniego miejsca, aż do ścisłej czołówki. Po kilku okrążeniach lider w Ferrari nie mógł już być pewien zdobycia mistrzostwa. Ostatecznie wyścig wygrał Jenson Button z McLaren-Mercedes przed duetem Ferrari. Sebastian Vettel przekroczył linię mety jako szósty, ale przewaga punktowa wypracowana w poprzednich wyścigach pozwoliła mu cieszyć się z kolejnego tytułu mistrza świata. Wyścig ten pokazał, dlaczego zespół z czarnym koniem w logo nie zrezygnował z kontraktu dla swojego drugiego kierowcy. Massa pojechał świetny wyścig, swoją walką i determinacją pomagał najskuteczniej, jak mógł koledze z zespołu w zdobyciu upragnionego tytułu. To również dzięki niemu i jego znakomitej trzeciej pozycji w ostatnim wyścigu Ferrari ostatecznie zajęło drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

F1 Australia

Pomimo dobrego zakończenia sezonu pozostaje pewien niedosyt. Szkoda, że forma drugiego kierowcy Ferrari przyszła tak późno. Dobra jazda Brazylijczyka od początku sezonu mogłaby wiele poprzestawiać w końcowej klasyfikacji kierowców. Jednak bardziej smuci drugie miejsce Alonso. Przegrał on mistrzostwo o trzy punkty i można śmiało założyć, że gdyby nie kolizje (w których brał udział, ale ich nie spowodował), to Hiszpan świętowałby zdobycie tytułu. Oczywiście można zauważyć, że Vettel również dwukrotnie nie ukończył wyścigu, ale w jego przypadku zawiniła technika (awarie bolidu). To Alonso wygrywał wyścigi, gdzie liczyły się przede wszystkim umiejętności kierowcy, a nie przygotowanie pojazdu. Vettel natomiast w tym roku wygrywał głównie za sprawą szybszego bolidu. Uroki tego sportu są takie, że często zwycięża lepiej przygotowany zespół, a nie pojedynczy ludzie.

Klasyfikacja końcowa kierowców:
1. Sebastian Vettel, 281 pkt
2. Fernando Alonso, 278 pkt
3. Kimi Raikkonen, 207 pkt
4. Lewis Hamilton, 190 pkt
5. Jenson Button, 188 pkt
6. Mark Webber, 179 pkt
7. Felipe Massa, 122 pkt
8. Romain Grosjean, 96 pkt
9. Nico Rosberg, 93 pkt
10. Sergio Perez, 66 pkt

Klasyfikacja konstruktorów:
1. Red Bull Racing, 460pkt
2. Ferrari, 400 pkt
3. McLaren-Mercedes, 378 pkt
4. Lotus-Renault, 303 pkt
5. Mercedes GP, 182 pkt
6. Sauber-Ferrari, 126 pkt
7. Force India-Mercedes, 109 pkt
8. Wiliams-Renault, 76 pkt
9. Toro Rosso-Ferrari, 26pkt
10. Caterham-Renault, 0 pkt
Marussia-Cosworth, 0 pkt
HRT-Cosworth, 0 pkt

Poprzedni wpis
Następca Ferrari Enzo ma mieć 950 KM!
Następny wpis
Rodzina Fiata 500

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Podsumowanie sezonu 2012 Formuły 1