fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Alfa Romeo Tonale – pierwsze wrażenia

Alfa Romeo Tonale – pierwsze wrażenia

Powiedzieć, że Tonale to długo wyczekiwany model, to nic nie powiedzieć. Pierwszy prototyp zaprezentowano już na Targach w Genewie w 2019 roku. Niedługo potem można było go zobaczyć na targach w Poznaniu. Po jakimś czasie do sieci przeciekły zdjęcia smutnego szarego samochodu w wersji przypominającej produkcyjną. Internet huczał od plotek i żył wyczekiwaniem na wersję seryjną. Niestety od tego czasu premierę samochodu wielokrotnie przekładano – niektórzy zaczęli nawet wątpić, czy w ogóle kiedyś zostanie zaprezentowany. Na szczęście w końcu doczekaliśmy się i mieliśmy okazję obejrzeć nowe Tonale w wersji produkcyjnej na żywo.

Podchodząc do nowej Alfy nie sposób nie zwrócić uwagi na reflektory. W przednich i tylnych zawarto charakterystyczny zygzakowaty motyw. Na żywo robi to bardzo pozytywne wrażenie. Miłośnicy Alf mogą też dopatrywać się nawiązań do przodu modeli 159 czy SZ.

Miłe zaskoczenie można przeżyć siadając za kierownicą. Chyba większość włoskich modeli debiutuje z nieaktualnymi multimediami czy infotainmentem. Giulia i Stelvio dopiero po lifcie otrzymały systemy w takiej formie, w jakiej powinny być podczas premiery. W 159 dostępne było śmieszne radio z niepoliczalną ilością guziczków wokół ekranu, a Granturismo prawie do końca produkcji dostępne było z numeryczną klawiaturką do telefonu. Coś się jednak wreszcie zmieniło i najnowsze modele koncernu pokazywane są z systemami, których nie muszą się wstydzić. Ekran w Tonale bardzo przypomina ten, który już opisywaliśmy przy teście elektryczngo Fiata 500.

Zazwyczaj najwięcej piszemy o układach kierowniczych, przyjemności z prowadzenia czy zachowaniu w zakrętach, jednak nie da się przemilczeć faktu, że dla bardzo wielu klientów słabe multimedia były czynnikiem odstraszającym od zakupu Alfy czy Maserati. Tym razem nikt nie powinien wyjść z salonu rozczarowany.

Do ciekawych motywów stylistycznych we wnętrzu należy na pewno zaliczyć drobno perforowaną i podświetlaną ozdobną listwę poprowadzoną przez prawie całą szerokość kokpitu. Wygląda to oryginalnie. Pozostaje tylko pytanie, czy nie będzie rozpraszać podczas nocnej jazdy?

Czy trzeba długo szukać, aby znaleźć coś, na co można ponarzekać we wnętrzu Tonale? Wystarczy wsiąść na tylną kanapę i zamknąć za sobą drzwi. Plastik, w którego wykonano tylne boczki, rozczarowuje. Nie jesteśmy pewni na ile to kwestia egzemplarza przedprodukcyjnego, na finalną ocenę poczekamy do jazd testowych. Na ten moment nie pasuje nam to do nowego SUVa aspirującego do klasy premium. Z naszych obserwacji wynika jednak, że podobny standard oferują konkurencyjne auta, więc nie będziemy się nad tym mocno skupiać 🙂 Materiały, z którymi kontakt mają pasażerowie przednich siedzeń, są dobrej jakości.

Alfę Romeo Tonale można już zamawiać. Na początku dostępny jest tylko jeden silnik – 130-konna jednostka 1,5 litra wspierana miękką hybrydą. Już wkrótce do oferty zostanie dodana kolejna miękka hybryda, tym razem o mocy 160 KM. Dopiero jesienią zamawiać będzie można pełną hybrydę o zachęcającej mocy 190 KM.

W pierwszym etapie sprzedaży dostępna jest specjalna wersja wykończenia oryginalnie nazwana… Edizione Speciale. Listę wyposażenia tej konfiguracji można z pewnym uproszczeniem opisać jednym słowem: wszystko. Podczas konfigurowania swojego egzemplarza nie można nie wziąć pod uwagę pokazanego tu zielonego lakieru. Na żywo wygląda obłędnie.

Jakiś czas temu nasz redaktor naczelny miał okazję rozmawiać z CEO Alfy Romeo podczas jego wizyty w Polsce. Przekaz był bardzo prosty: każdy, kto uważa, że w ofercie Alfy Romeo brakuje tradycyjnego hatchbacka, powinien się przejechać Tonale. Od razu będzie jasne, że wyśmienite właściwości jezdne nowego modelu powodują, że bezpośredni następca Giulietty nie jest w ogóle potrzebny. Jest to dość śmiała teza, w którą aż trudno uwierzyć. Trzeba jednak przyznać, że inżynierowie z Mediolanu już pokazali, że potrafią stawiać czoło prawom fizyki. Za kierownicą Stelvio naprawdę można zapomnieć, że prowadzi się sporego i wysokiego SUVa. Czy tak samo będzie z Tonale? Nie możemy się doczekać, aby to sprawdzić.

Premiera nowej Alfy to zawsze spore wydarzenie – nie zdarza się to przecież zbyt często. Jak wspomnieliśmy wcześniej, niektóre z modeli Alfy już na starcie zrażały do siebie wielu klientów. Jest duża szansa, że w przypadku Tonale będzie to wyglądać zupełnie inaczej. Samochód jest przedstawicielem najbardziej popularnej klasy na rynku, wnętrze i wyposażenie są nowoczesne, a ciekawy design na pewno przypadnie do gustu wielu osobom. Jedyny mały niedosyt może być związany z ofertą silnikową – czy producent robi dobrze zaczynając sprzedaż od tych najsłabszych? Chętnie napisalibyśmy tu coś o jednostkach napędowych, których moce zaczynałyby się cyfrą 2 czy 3, ale tak naprawdę to przecież auta ze słabszymi silnikami będą zapełniać większość linii produkcyjnych.

Mamy nadzieję, że Tonale będzie bardzo udanym pojazdem i przypadnie do gustu klientom, a dzięki temu koncern nie będzie żałować pieniędzy na opracowanie kolejnych modeli ze Scudetto na przodzie.

Na prezentację Alfy Romeo Tonale wybraliśmy się do salonu Ganinex Gazda Group w Katowicach. Bardzo dziękujemy za gościnę.

Tekst i zdjęcia: Piotr Krasiński (Fotopatologia.pl)

Previous post
Elektryfikacja, SUV-y i odważne wybory – oto plan na Alfę Romeo
Next post
Chris Harris nie ma wątpliwości – STO to najlepsze Lamborghini wszech czasów

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
SHARE

Alfa Romeo Tonale – pierwsze wrażenia