fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Stelvio Veloce MY2020 i królewskie miejscówki

Stelvio Veloce MY2020 i królewskie miejscówki

Przez ostatnie lata, prawie każdej jesieni, spotykaliśmy pod jakimś malowniczym pałacem podczas zlotu ForzaItalia.pl. W tym roku nie było to niestety możliwe. Zlot został przeniesiony częściowo do świata wirtualnego. Aby dać sobie choć namiastkę zlotowych doświadczeń postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę szlakiem lokalnych pałaców i zamków. Pretekst do wyruszenia w drogę był jeszcze jeden – poliftowe Stelvio Veloce.

Mieliśmy już w redakcji kilka okazji, aby bliżej zapoznać się ze Stelvio. Niestety póki co, w nasze ręce trafiały tylko wersje ze skrajów oferty – diesel i Quadrifoglio. Bardzo byliśmy ciekawi, jak ten model wypadnie w odmianie Veloce, z 280-konnym silnikiem benzynowym pod maską. Uwielbiamy Giulię w tej wersji i już nie raz o tym wspominaliśmy. Ale czy Stelvio jest w stanie wzbudzić porównywalnie dobre emocje?

Naszą wycieczkę zaczynamy w Łodzi pod dworkiem na Chojnach. To dość zaskakujące miejsce – miejski park, w okolicy blokowiska i szpital, a między nimi zabytkowy dworek, prawie jak z Pana Tadeusza. Nie twierdzimy, że warto tu przyjechać z Krakowa, ale dla mieszkańców Łodzi może to być ciekawe miejsce do odwiedzenia.

Pierwszy odcinek prowadzi nas do Piotrkowa. Zanim jednak do niego wjedziemy, zjeżdżamy z głównej drogi i podjeżdżamy pod Pałac Bykowskich. Na tle jesiennych drzew prezentuje się bardzo okazale. W samym mieście zawitaliśmy też pod Zamek Królewski. Nie jest wcale trudno go przeoczyć. Choć jego budowę rozpoczęto już w 1512 roku i pełnił rolę rezydencji królów, to wcale nie przykuwa wzroku swoim bogactwem. Prosta wieża zbudowana na planie prostokąta przykryta jest namiotowym dachem, który pojawił się podczas naprawy budynku koniecznej po potopie szwedzkim. Ten niepozorny budynek był świadkiem wielu historycznych wydarzeń.

Podczas jazdy dajemy się wykazać nowym systemom bezpieczeństwa, które pojawiły się w Stelvio i Giulii po liftingu. Jest ich tu kilka. Producent pisząc o nich używa nawet słowa autonomia. Czy na wyrost? Napisaliśmy o tym w osobnym artykule, ilustrowanym zdjęciami Giulii Veloce z identycznym wyposażeniem.

Kolejny przystanek zaplanowaliśmy pod znacznie bardziej okazałym budynkiem – to Pałac Biskupów Kujawskich w Wolborzu. To jedna „najświetniejszych rezydencji magnackich w Polsce z okresu późnego baroku”. Tak, skopiowaliśmy to zdanie z Wikipedii. Zdania o kordegardach, trzech ryzalitach czy kartuszu rokokowym już sobie darujemy. Oczywiście można sobie o tym poczytać w internecie, ale może lepiej po prostu tam podjechać? Obiekt znajduje się tuż przy trasie S8, więc nie tracąc wiele czasu można tu zawitać jadąc np. z Warszawy na Śląsk lub w góry.

Wyjeżdżając spod pałacu czujemy, że za chwilę czeka nas najprzyjemniejszy kawałek drogi. Najpierw trzeba jednak minąć Tomaszów Mazowiecki. W tych okolicach znajduje się bardzo wiele atrakcji, ale pisaliśmy już o nich przy okazji testu pewnego kombi, więc tym razem je pominiemy. Kierujemy się w kierunku Spały.

Miejscowość ta bywała celem wizyt cara oraz pełniła rolę letniej rezydencji prezydentów II Rzeczpospolitej. O historii tych ziem można by opowiadać długo, ale nas tym razem to mało interesuje – mijamy budkę z goframi, fotoradar, tablicę z oznaczeniem końca terenu zabudowanego i dojeżdżamy do jednego z najlepszych kawałków drogi w centralnej Polsce. Idealnie gładki asfalt i przyjemne łuki – jest dobrze. Odcinek ten nie jest zbyt długi i nie da się na nim wyprzedzać, jeśli kogoś dogonimy, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby przejechać go kilka razy! Na jego końcu znajduje się miejscowość Inowłódz, a na jej terenie jeden z najstarszych romańskich zabytków regionu. Jest tu też unikalna synagoga przerobiona na sklep spożywczy – warto tu wejść i podnieść głowę do góry.

Na takiej szosie Stelvio pokazuje się z najlepszej strony. Pamiętam, że moje pierwsze wrażenia za kierownicą tego modelu nie były zbyt entuzjastyczne. Nic dziwnego – na co dzień jeżdżę niskimi samochodami i do SUVa muszę się za każdym razem trochę przyzwyczaić. W Stelvio dochodzi do tego jeszcze to, że trzeba zapomnieć o swoich doświadczeniach z prowadzenia innych wysokich samochodów. Tu nie ma mowy o bujaniu się nadwozia czy płużeniu przodem. Ostry układ kierowniczy, tylnonapędowa charakterystyka układu napędowego, szybka skrzynia biegów sterowana wygodnymi łopatkami za kierownicą – za kierownicą Stelvio Veloce można zapomnieć, że prowadzi się sporego SUVa.

Poza przyjemnością z prowadzenia, poliftowe Stelvio ma dla kierowcy kilka usprawnień. Dotykowy ekran, nowocześniej rozmieszczone widgety na ekranie, elementy wykończeniowe wykonane z lepszych materiałów oraz poprawione wygłuszenia – zmiany nie są duże, ale faktycznie na plus. Więcej o nich można przeczytać w tym artykule. Niestety nie da się nie wspomnieć o jednej wadzie, która bardzo wpłynęła na naszą ocenę Stelvio w wersji Veloce – spalanie! 13,5 litra podczas spokojnej i przepisowej jazdy autostradą i podobny wynik osiągnięty w pustym mieście to wartości zbliżone do tych, które osiąga Stelvio Quadrifoglio!

Zamek w Rawie Mazowieckiej to ostatni punkt naszej drogi. Czego się podczas niej dowiedzieliśmy o ulepszonym Stelvio Veloce? Że jeździ wyśmienicie – tego się spodziewaliśmy. Że nie musi się już bardzo wstydzić przestarzałych systemów – wreszcie! Że lubi wypić – cóż, nikt nie jest idealny.

Tekst i zdjęcia: Piotr Krasiński (Fotopatologia.pl)

Previous post
Nowy Fiat 500 powalczy o tytuł Europejskiego Samochodu Roku 2021
Next post
Ferrari Enzo 2003 na sprzedaż

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
SHARE

Stelvio Veloce MY2020 i królewskie miejscówki