8-godzinny wyścig na torze Silverstone był ostatnim w sezonie Ednurance Cup, organizowanym przez The Sim Grid. Składał się on z czterech 4-godzinnych wyścigów oraz 8-godzinnego finału, w którym załoga ForzaItalia.pl eSports Team zajęła 21. miejsce. To najlepsza zdobyta przez naszych kierowców pozycja, dająca awans na 29. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Wyścig ten, jak każdy w tym sezonie, nie przebiegł bez przeszkód. Niestety błąd podczas odbywania pechowo zebranej kary przejazdu przez aleję serwisową, doprowadził do dodatkowej kary Stop&Go 30s. Poniesione straty kosztowały naszych kierowców utratę jednego okrążenia do bezpośrednich rywali na torze, co pogrzebało szanse na satysfakcjonujący wynik.
Pech nie opuszczał naszych kierowców przez cały sezon. Wszystko zaczęło się już w pierwszej rundzie na torze pod Barceloną, kiedy to w wyniku blue screena nasza załoga ukończyła wyścig na przedostatnim miejscu. Niewiele lepiej było na włoskiej Imoli przez przygodę z dublowanym kierowcą, Ferrari prowadzone przez Adama, zostało mocno uszkodzone, co poskutkowało dużą stratą czasową. Z kolei podczas trzeciej rundy sezonu nadzieje na dobry wyścig rozwiano już w połowie pierwszego okrążenia, kiedy to rywale wzięli w kleszcze 488 GT3 Evo ekipy ForzaItalia.pl eSports Team, powodując uszkodzenia samochodu uniemożliwiające jazdę konkurencyjnym tempem.
Rundą, w której to niedobór doświadczenia najbardziej wpłynął na ostateczny wynik, był czwarty wyścig sezonu – 4-godzinna rywalizacja na torze Paul Ricard. Zły dobór ciśnień w oponach na mokrą nawierzchnię spowodował mocny spadek tempa, a co za tym idzie, utratę kilku pozycji podczas ostatniej godziny ścigania. Ostatecznie samochód z numerem 500 ukończył wyścig na 26. lokacie, były jednak szanse na lepszy wynik.
Przez cały sezon za kierownicą Ferrari 488 GT3 oraz 488 GT3 EVO zasiadali głównie Paweł Jarzebowski oraz Adam Dubiel, dodatkowo po jednym wyścigu zaliczyli Patryk Pyrchla i Łukasz Szakoła.
Wypowiedzi kierowców
Adam Dubiel:
Cieszę się, że to już koniec tego sezonu, sezonu w którym każdy osiągnięty wynik był poniżej naszych możliwości i oczekiwań, często z przyczyn niezależnych od nas. Pozycja w klasyfikacji generalnej nie cieszy mnie zupełnie, jednak staram się postrzegać pewne kwestie w jaśniejszych barwach. Na pewno jedną z tych rzeczy, z których mimo wszystko się cieszę, jest tempo –oczywiście odbiega od czołówki, jednak nie jest to różnica kolosalna i pozwala na walkę w środku stawki. Ponadto możliwość rywalizacji z najszybszymi kierowcami w Assetto Corsa Competizione jest cennym doświadczeniem i mam nadzieję, że nauka zaowocuje w przyszłości.
Paweł Jarzębowski:
Pechowy sezon The Sim Grid Endurance Cup za nami Było trochę przygód, błędów i też niestety problemy ze sprzętem. To wszystko sprawiło, że nasza końcowa pozycja w klasyfikacji generalnej nie zachwyca. Jeżeli chodzi o tempo, to dałoby radę powalczyć o lepszą pozycję. Świadczy o tym ostatnia runda sezonu. Był to również pechowy wyścig, a mimo to zakończyliśmy go na najlepszej pozycji. O moich błędach w ostatnim wyścigu nawet nie ma co się rozpisywać. Przez cały sezon pewnie nazbierałoby ich się więcej, ale akurat najświeższa, ostatnia runda na pewno najbardziej zapadnie w mojej pamięci przez głupio zarobioną karę DT, a później (po błędzie przy wjeździe do pitu) SG30. Na koniec nie pozostaje napisać nic innego jak to, że teraz jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia. Mam nadzieję, że następny sezon będzie o wiele lepszy.
Autor: Adam Dubiel
Zdjęcia: kadr z Assetto Corsy Competizione
No Comment