Dwie ekipy ForzaItalia.pl eSports Team wezmą udział w dzisiejszym 3-godzinnym wyścigu na torze Donington Park w symulatorze Assetto Corsa Competizione. Poczynania Ferrari 488 GT3 Evo o numerach #500 i #501 można będzie śledzić na transmisji na żywo na oficjalnym kanale ForzaItalia.pl eSports Team na YouTubie.
To kolejny wyścig zaliczany do sezonu World Tour, organizowanego przez Racing Club International, znany pod akronimem RCI. Tym samym wracamy do rywalizacji w klasyfikacji generalnej po miesięcznej przerwie od ostatniej rundy, czyli 24-godzinnej rywalizacji na torze Kyalami. Obecnie nasze drużyny w kategorii PRO zajmują 5. (#500) i 8. (#501) lokaty. Tę pierwszą ekipę reprezentują: Adam Dubiel, Rafał Dziki, Lucjan Próchnica i nieobecny Łukasz Szakoła, zaś drugą – Patryk Jarzębowski, Mateusz Książek i Patryk Pyrchla.
W marcu nastąpiły zmiany w ekipie ForzaItalia.pl eSports Team – „do łask” powrócili Erwin Kaczyński oraz wspomniany Rafał Dziki, którzy z zespołem rozstali się na około 10 miesięcy. Szeregi wzmocnił również Wojciech Łukaszek. Całkiem szczęśliwie się złożyło – gdyby nie gotowość Rafała Dzikiego do zastąpienia niedysponowanego Łukasza Szakoły, ekipa #500 zmuszona byłaby do rezygnacji z udziału w rundzie.
Zgodnie z zaplanowanym harmonogramem, start 60-minutowej sesji treningowej przewidziano na godzinę 17:30. O 18:30 rozpoczną się kwalifikacje, zaś 3-godzinny wyścig wystartuje punktualnie o 19:00. Start transmisji na kanale ForzaItalia.pl eSports Team na YouTubie powinien zbiec się z początkiem kwalifikacji:
Wypowiedzi kierowców
Rafał Dziki (#500):
Przede mną pierwszy wyścig w serii RCI, a także pierwszy endurance, jaki pojadę w ACC. Niestety dopiero wczoraj miałem pierwszy kontakt z tym torem i nie udało mi się jeszcze wypracować tempa, jakiego bym oczekiwał. Prawdopodobnie pojadę w ostatnim stincie, więc liczę przede wszystkim na czysty wyścig, w którym postaram się uniknąć niepotrzebnych błędów, aby nie zepsuć przewagi wypracowanej przez kolegów z zespołu.
Lucjan Próchnica (#500):
Sesja kwalifikacyjna będzie niezwykle istotna ze względu na specyfikę toru – tutaj po prostu nie ma gdzie wyprzedzać. Kolejnym ważnym i wymagającym elementem będzie utrzymanie się w granicach toru. Złapać cztery ścięcia to nie problem, a przejazd przez aleję serwisową kosztuje gdzieś 25 sekund, w dodatku to zawsze ryzyko przekroczenia prędkości na wjeździe do pitu, co może skutkować kolejną karą. Tor mało wybacza, choć nie karze tak mocno jak choćby Bathurst. Ale pobocza potrafią mocno zdestabilizować pojazd – strata paru sekund to najlepszy scenariusz. Niewiele jednak trzeba, by zostać obróconym w przeciwnym kierunku do kierunku jazdy. W dodatku jest parę zdradliwych zakrętów, mocno wyrzucających, na których bardzo łatwo o błąd. No i co tu dużo mówić, wszystkim brakuje przygotowania.
Paweł Jarzębowski (#501):
Kolejna runda sezonu RCI przed nami. Nie za bardzo jest co komentować – mogę jedynie napisać, że słabo jestem przygotowany do wyścigu. Zapoznanie z torem trwało łącznie może ze trzy godzinki. Tempo mam przeciętne. Jedyne o co mogę się postarać, to o czystą i równą jazdę. Zresztą jak zawsze są to dla mnie najważniejsze punkty ścigania, czyli nie zrobić sobie, ani nikomu dookoła „kuku”. Krótki wyścig oznacza mniej miejsca na popełnianie błędów, a każdy z nich będzie bardzo dużo kosztował. Szczególną uwagę muszę zwrócić na ścięcia, o które na tym torze nie jest trudno. Kara przejazdu przez aleję serwisową, to ostatnia rzecz, jaką chciałby złapać w tym wyścigu.
Mateusz Książek (#501):
Szykuje nam się runda zagadek. Zagadką będzie nasze tempo w zestawieniu z rywalami z serwera, w szczególności w drugiej fazie stintów, kiedy wjedzie graining. Sporą zagadkę będzie stanowić też pogoda. Prognozy wskazują, że warunki na torze mogą być mocno zmienne. Dwa dni temu zagadką było również to, jak w ogóle należy jechać po tym torze. Nitka nie jest może jakoś przesadnie skomplikowana, ale jest za to mocno zdradliwa, w szczególności jeśli idzie o miejsca, w których można złapać ścięcia. Poprzednie rundy sezonu pokazały, że jesteśmy w stanie powalczyć w czołówce, jednak zdarzały nam się mniej lub bardziej kosztowne przygody. Krótki, trzygodzinny wyścig zdaje się być więc idealną okazją na to, aby tym razem pech nie zdążył nas dopaść.
Patryk Pyrchla (#501):
Trzecia runda RCI Enduro World Tour przed nami. Tym razem przenosimy się na angielskiego klasyka, czyli Donington Park. Tor dla większości z nas jest nowy. Szybkie i ślepe zakręty na pewno nie ułatwiają jazdy i utrudniają szansę na jakiekolwiek wyprzedzanie. Najważniejsze to skupić się na bezbłędnej jeździe i unikać kar za ścięcia toru, o co w tym przypadku nietrudno. Trzeba też mieć nadzieję na brak opadów, które dodatkowo utrudniłyby ściganie.
No Comment