Carlos Tavares ujawnił, że finansowanie marek Stellantis jest zabezpieczone co najwyżej do 2026 roku. Oznacza to, że do tego czasu każda marka z osobna będzie musiała udowodnić swoją wartość biznesową. To wbrew deklaracjom, jakie padły po stworzeniu firmy Stellantis, jakoby wszystkie marki otrzymały 10-letni okres karencji.
Dyrektor generalny Carlos Tavares właśnie ujawnił, że tylko pierwsze pięć lat zostało faktycznie sfinansowane. Nawet jeśli konkretne marki dysponują ambitnymi planami na kolejne lata możliwe, że nie będzie im dane ich urzeczywistnienie, jeśli finansowanie skończy się w 2026 roku, a Stellantis podejmie decyzję o zamknięciu lub sprzedaży.
Tavares, rozmawiając z Auto News Europe podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu, wyjaśnił, że wstępne rewizje rozpoczną się wkrótce:
Dokonamy przeglądu wyników każdej marki w około dwóch trzecich drogi przez plan Dare Forward 2030, więc można spodziewać się decyzji w ciągu dwóch do trzech lat. Niektóre premiery produktów mogą zostać przesunięte ze względu na zmieniające się na rynku produkty.
Co więcej, Stellantis ogłosił niedawno, że Carlos Tavares przejdzie na emeryturę po wygaśnięciu obecnego kontraktu na początku 2026 roku, w ramach kilku zmian na stanowiskach kierowniczych w grupie. Jego kadencja nie przebiegała gładko – przez podjęte przez niego strategie spotykał się z ostrą krytyką ze strony amerykańskich dealerów i związków zawodowych.
Zbliżająca się emerytura Tavaresa oznacza, że jego następca prawdopodobnie będzie trzymał topór, gdy nadejdzie czas, aby zdecydować, które marki przetrwają, a które zostaną sprzedane lub odejdą w zapomnienie. Stellantis obsługuje obecnie 14 marek, w tym Abarth, Alfa Romeo, Chrysler, Citroën, Dodge, DS, Fiat, Jeep, Lancia, Maserati, Opel, Peugeot, Ram i Vauxhall – nie wspominając o udziałach w chińskim Leapmotor. Tym samym ma wiele przysłowiowych gęb do wykarmienia, a przy wyczerpujących się pieniądzach po 2026 roku, naturalnie można spodziewać się, że słabsze ogniwa znajdą się w trudnej sytuacji.
John Elkann, prezes Stellantis, był również obecny na Paris Auto Show 2024. W wywiadzie dla AFP Elkann powiedział, że Stellantis nie jest zainteresowany żadnymi fuzjami ani przejęciami innych producentów:
Nie jesteśmy gotowi na konsolidację, ani też na dekonsolidację. To nie jest odpowiedni moment. Jesteśmy naprawdę skoncentrowani na biznesie, na poziomie naszych akcjonariuszy referencyjnych, zarządu, naszego dyrektora generalnego i zespołu zarządzającego. Nie na możliwych zakłóceniach operacji konsolidacyjnych, jakiekolwiek by one nie były.
Elkann twierdzi, że nadchodzące zmiany w kierownictwie były życzeniem samego Carlosa Tavaresa. Prezes pochwalił pracę dyrektora generalnego w ciągu ostatnich czterech lat, potwierdzając ciągłe wsparcie głównych akcjonariuszy i rady dyrektorów dla Tavaresa.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment