Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Ferrari z trudnym weekendem: Leclerc P6, Hamilton spadł na P8 po naliczeniu kary

Ferrari z trudnym weekendem: Leclerc P6, Hamilton spadł na P8 po naliczeniu kary

George Russell wygrał GP Singapuru dojeżdżając do mety z przewagą ponad 5,4 sekundy nad drugim Maxem Verstappenem. Niespełna 0,6 sekundy za Holendrem flagę w szachownicę minął Lando Norris. Charles Lerclerc dojechał na P6, a Lewis Hamilton – na P7. Brytyjczyk z Ferrari ostatecznie spadł na P8 po nałożeniu kary 5 sekund za naruszenia limitów toru.

Oba SF-25 rozpoczęły wyścig na średniej mieszance. Po czystej stronie toru Charles Leclerc zdołał wyprzedzić Lewisa Hamiltona i Kimiego Antonelliego, awansując na piąte miejsce już na pierwszym okrążeniu. Hamilton jechał wtedy na siódmym miejscu. Na 22. okrążeniu Leclerc zjechał po twarde opony i wrócił na tor na dziesiątej pozycji, tuż za Nico Hülkenbergiem, którego natychmiast wyprzedził. Hamilton zjechał po raz pierwszy trzy okrążenia później, również po twarde opony, wracając na tor za Niemcem. Po postojach Fernando Alonso, Olivera Bearmana i Antonelliego, Leclerc i Hamilton znów zajmowali odpowiednio piąte i siódme miejsce.

Na 47. okrążeniu, nie mogąc wyprzedzić Antonelliego na torze, Hamilton zjechał po używane miękkie opony, nie tracąc przy tym pozycji. Siedem okrążeń później Antonelli wyprzedził Leclerca, który spadł na szóste miejsce, a zaraz potem Monakijczyk przepuścił swojego zespołowego kolegę, mającego świeższe opony. Na 59. okrążeniu Hamilton zaczął mieć problemy z temperaturą hamulców, co pozwoliło Leclercowi odzyskać pozycję okrążenie później. Ostatecznie Charles minął linię mety jako szósty, a Lewis zdołał obronić się przed późnym atakiem Alonso, kończąc wyścig na siódmym miejscu. Po wyścigu Brytyjczyk otrzymał jednak karę 5 sekund za wielokrotne naruszenie limitów toru, przez co spadł na ósme miejsce.

Po zakończeniu rywalizacji Charles Leclerc nie krył rozczarowania:

To był naprawdę trudny wyścig, niestety odzwierciedlenie całego weekendu. Od piątku mieliśmy problem ze znalezieniem właściwego wyczucia samochodu i nigdy nie udało nam się wszystkiego poskładać tak, jak byśmy chcieli. Dziś, w ruchu, było niemożliwe, by przesuwać się naprzód, a dodatkowo musieliśmy zmagać się z problemami z chłodzeniem. Niestety, miejsce, na którym skończyliśmy, odzwierciedla to, gdzie dziś jesteśmy. Podczas dwóch ostatnich wyścigów napotkaliśmy różne trudności, które musimy teraz dokładnie przeanalizować, aby znów zacząć się poprawiać. Celem jest lepsze przygotowanie i gotowość do walki z naszymi głównymi rywalami za dwa tygodnie w Stanach Zjednoczonych.

Lewis Hamilton również podsumował weekend, zwracając uwagę na pozytywne aspekty mimo trudności:

To były wymagające dwa dni, ale na pewno można znaleźć pewne pozytywy. Czułem się dobrze w samochodzie przez cały weekend, a ostatnia część wyścigu była naprawdę mocna. Miękkie opony dały nam świetne tempo i pozwoliły mi zniwelować dużą stratę do rywali, ale niestety problem z hamulcami kosztował nas manewr wyprzedzania i szansę na więcej punktów. Mieliśmy potencjał, by być wyżej już od kwalifikacji, więc teraz musimy skupić się na maksymalnym wykorzystaniu tego, co mamy, i czystej egzekucji w Austin, by zdobyć jak najwięcej punktów.

Podsumowując weekend, Fred Vasseur, szef zespołu Ferrari, powiedział:

Przede wszystkim gratulacje dla McLarena za zdobycie tytułu mistrzowskiego konstruktorów – to w pełni zasłużone. Z naszej strony był to trudny weekend. Mieliśmy dobry początek, ale potem nie udało nam się wydobyć pełnego potencjału samochodu w kwalifikacjach. W wyścigu problem z chłodzeniem pojawił się od samego początku, choć w czystym powietrzu tempo było przyzwoite. W ostatnich 15 okrążeniach Lewis miał świetne tempo, ale naciskał tak mocno, że w końcówce hamulce zaczęły się przegrzewać. Wyraźnie widać, że w ostatnich dwóch wyścigach byliśmy krok za rywalami. Musimy poprawić potencjał samochodu oraz naszą ogólną egzekucję weekendu, aby w pełni wykorzystać możliwości kierowców i sprzętu, bo wyniki takie jak dzisiejszy są frustrujące. Od Austin musimy wrócić do sytuacji, w której mamy dobre tempo przez cały weekend.

Kolejna runda Mistrzostw Świata F1 odbędzie się 19 października na torze Circuit of the Americas, gdzie rozegrany zostanie Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Fiat rozszerzy rodzinę Pandy o nowego fastbacka z napędem hybrydowym i elektrycznym
Next post
Ferrari 250 GTO ’64 (Series 2). Wyścigowe GTO w garniturze 250 LM – auto, które naprawdę „zrobiło robotę”

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Ferrari z trudnym weekendem: Leclerc P6, Hamilton spadł na P8 po naliczeniu kary