Zbliżająca się runda w Monako będzie 300. wyścigiem Formuły 1, w którym udział weźmie Kimi Raikkonen, jeżdżący w zespole Alfa Romeo Racing.
Wygląda jednak na to, że większą wagę do liczb przykładają ludzie wokół Kimiego, niż on sam. Dla niego liczy się jedynie… jazda bolidem Formuły 1. Fiński kierowca zadebiutował w Melbourne, w Australii w 2001 roku. Wtedy ledwo co zdążył na wyścig – niewiele brakło, a plany pokrzyżowałaby mu drzemka w garażu.
Nic więc dziwnego, że Kimi szybko stał się jedną z najbardziej ikonicznych postaci w tym niewielkim „światku”. W „królowej motorsportu” jeździ od 19 lat, przy czym miał dwuletnią przerwę. W tym roku jest jednym z dwóch kierowców Alfa Romeo Racing, obok Antonio Giovinazziego. Zawodowo robi to, co kocha, a prywatnie – jest mężem Minttu i ojcem Robina oraz Rianny.

Kimi kompletnie niewzruszony podchodzi do 300. wyścigu:
Wszyscy mówią o moim 300. wyścigu, ale mnie bardziej interesują nasze wyniki. Testy w Barcelonie były dla nas bardzo ważne, ponieważ pozwoliły lepiej zrozumieć nasze problemy. Szczerze powiedziawszy nie wiem, jak dobrze nasz bolid pasuje do toru ulicznego w Monako.
Frederic Vasseur, dyrektor zespołu Alfa Romeo Racing i dyrektor Sauber Motorsport AG optymistycznie podchodzi do rundy w Monako:
Testy przeprowadzone w zeszłym tygodniu na torze w Barcelonie były obiecujące i jestem przekonany, że znów podążamy we właściwym kierunku. Interesujące jest to, że zespoły walczące w środku stawki mają problem z konsekwentną jazdą. Każdy tor to nowy start – zwłaszcza, gdy chodzi o zaprzęgnięcie opon do pracy – czasami to wychodzi dobrze, innym razem źle. Mamy za sobą zjazd w dół, pora mocno wejść w weekend na torze w Monako.
Zaś Antonio Giovinazzi wciąż wspomina udział w Mille Miglia:
W zeszłym tygodniu zostałem zaproszony przez Alfę Romeo na Mille Miglia i przypomniało mi o niesamowitej pasji włoskiej marki do samochodów i sportów motorowych, szczególnie, że jestem włoskim kierowcą. Niestety, mój początek sezonu z Alfa Romeo Racing nie był taki, jak się spodziewałem, ale będę dalej koncentrować się na ciężkiej pracy i jestem pewien, że wszystko się zmieni, a sukces nadejdzie – mam nadzieję, że już w Monako.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment