fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Leclerc o włos od zwycięstwa w Austrii

Leclerc o włos od zwycięstwa w Austrii

Charles Leclerc zajął drugie miejsce w GP Austrii, podczas gdy Sebastian Vettel przekroczył linię mety na czwartej pozycji. Niewiele brakowało, by monakijski kierowca sięgnął po swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1. Kimi Raikkonen był dziewiąty, Antonio Giovinazzi dziesiąty, a Robert Kubica – dwudziesty.

Zarówno Charles jak i Sebastian zaliczyli udany start. Na 3 okrążenia przed końcem rywalizacji Leclerc utrzymywał się na prowadzeniu. Wtedy właśnie w trzecim zakręcie udany atak na pozycję lidera przypuścił Max Verstappen. Lepsza trakcja bolidu SF90 pozwoliła monakijskiemu kierowcy na ponowne wysunięcie się na prowadzenie na najbliższej prostej. Jednak jedno okrążenie później Max po raz kolejny zaatakował w tym samym miejscu, ale tym razem doszło do kontaktu, przez co Charles wyjechał za szeroko z zakrętu i praktycznie stracił szansę na odzyskanie pozycji. 

Wspomniana sytuacja została rozpatrzona przez stewardów, którzy ogłosili decyzję niemal 3 godziny po zakończeniu Grand Prix Austrii. Kontakt między zawodnikami uznano jako tzw. incydent wyścigowy, a co za tym idzie na  kierowców nie nałożono żadnej kary – klasyfikacja pozostała bez zmian. 

Charles Leclerc podzielił się swoimi wrażeniami po ostatniej rundzie Formuły 1:

Ogólnie to był pozytywny weekend. Niestety nie zakończył się tak, jakbyśmy tego sobie życzyli. Mój pierwszy stint był udany, miałem dobre tempo. Wcześnie zjechałem do alei serwisowej, aby nie stracić pozycji na rzecz Bottasa. To sprawiło, że drugi stint był dłuższy i nawet bardziej wymagający, niż się tego spodziewaliśmy, ponieważ pod jego koniec tylne opony zostały mocno zdegradowane. Drugie miejsce nie jest tym, co byśmy chcieli, ale daliśmy z siebie wszystko i poczyniliśmy krok naprzód w ten weekend. Jestem przekonany, że przyniesie to dalsze postępy w kilku kolejnych wyścigach i pozwoli nam osiągnąć sukces, o który walczymy.

Sebastian Vettel nie szczędził słów:

Jestem zawsze pozytywnie nastawiony. W niedzielę zespół dał mi świetny samochód do jazdy. Myślę, że to był dla nas lepszy weekend, porównywalnie dobry jak w Kanadzie. Jestem jednak rozczarowany tym, jak mi poszło w sobotę. Za to w niedzielę świetnie się bawiłem i cieszyłem dobrą rywalizacją koło w koło. Szkoda Charlesa, wykonał on świetną robotę i był bardzo silny przez cały weekend. Ogólnie rzecz biorąc jestem szczęśliwy w pewnym sensie, a w innym – nieszczęśliwy. Mogliśmy obaj w ten weekend stanąć na podium, zgarniając w tym najwyższą lokatę. Jeśli chodzi o samochód, wiemy, co nam jest potrzebne – większa siła docisku. Jesteśmy mocni na takich torach jak ten i w Kanadzie. Wiemy, co musimy zrobić, aby poprawić bolid, ale nie jest to łatwe. Nie da się tego zrobić w jeden dzień. Chciałbym podziękować całemu zespołowi w Maranello, ponieważ wszyscy oni są wielkimi pasjonatami i pracują jak szaleni, aby poprawić pojazd. Tegoroczne Ferrari jest zdecydowanie wystarczająco dobre, aby wygrywać wyścigi. 

Kimi Raikkonen był zadowolony z dowiezienia punktów:

Możemy być zadowoleni ze zdobytych punktów, to był dobry wynik dla zespołu. Miałem dobry start i pierwsze okrążenia były w porządku, ale potem jazda stała się to nieco trudniejsza. Czułem, że brakuje mi trochę prędkości, nie byłem w stanie rzucić wyzwania bolidom wokół mnie, a kiedy już nadarzyła się okazja, musiałem uważać na opony. Musiałem jechać rozważnie, dbając o ogumienie i jednocześnie utrzymywać wystarczająco szybkie tempo. Ostatecznie udało się osiągnąć dobry wynik. Wciąż mamy pole do poprawy. Czuję jednak, że w sobotę byliśmy trochę szybsi, ale najważniejsze, że nasze wyniki się poprawiają. 

Antonio Giovinazzi zdobył pierwszy punkt:

Cieszę się ze zdobytego pierwszego punktu. To wspaniałe uczucie, jednocześnie trochę mi ulżyło. Myślę, że jest to maksimum, jakie mogliśmy osiągnąć. Naprawdę cieszę się, że dwa nasze samochody znalazły się w pierwszej dziesiątce. W sobotę cieszyliśmy się udanymi kwalifikacjami, jednak wyścig okazał się bardzo wymagający. Perez był tuż za mną, czułem dużą presję, ale bardzo chciałem zdobyć ten jeden punkt. Czuję, że nasz wkład w pracę został poniekąd wynagrodzony, ale wciąż musimy iść do przodu. Od rundy we Francji zrobiliśmy krok w dobrym kierunku.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Do mety na Spa dojechaliśmy na 7 i 9 miejscu
Następny wpis
Maserati świętuje 50-lecie Indy

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Leclerc o włos od zwycięstwa w Austrii