fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Niezwykłe widowisko w Malezji – niespodziewana wygrana Alonso

Niezwykłe widowisko w Malezji – niespodziewana wygrana Alonso

F1 GP Malezji

25 marca rozegrane zostały drugie zawody z cyklu Grand Prix Formuły 1. Tym razem kierowcy zmierzyli się na torze Sepang International Circuit w Malezji. Pierwsze zawody rozegrane zostały tu w 1999 roku, natomiast rekord okrążenia z 2004 roku należy do Juana Pablo Montoyi. Po pierwszym, australijskim GP, zauważyliśmy dominację zespołu Mclaren-Mercedes. Sobotnie kwalifikacje potwierdziły dobrą dyspozycję tego zespołu.

Z pierwszego miejsca wystartował Brytyjczyk Lewis Hamilton, tuż za nim był jego rodak i jednocześnie kolega z zespołu Jenson Button. Trzecie miejsce w kwalifikacjach wywalczył Michael Schumacher. Dla wielu było to sporą niespodzianką. Czwarte miejsce przypadło Markowi Webberowi z Red Bull Racing. Słaba pozycja kierowców Ferrari potwierdziła tylko problemy teamu z bolidem. Fernando Alonso uzyskał 9. czas, zaś Brazylijczyk Felipe Massa odpadł w Q2 i ostatecznie zajął dopiero 12. pozycję.

F1 GP Malezji

Punktualnie o godzinie 10.00 czasu polskiego kierowcy czekali już na sygnał do rozpoczęcia zmagań. Pogoda nie dopisała. Liczne chmury zwiastowały coraz większe opady deszczu. To wszystko sprawiało, że zbliżający się wielkimi krokami wyścig stawał się jeszcze bardziej emocjonujący. Wszystkie zespoły zdecydowały się założyć opony przejściowe. Start niewiele zmienił w kolejności kierowców czołówki. Hamiltonowi udało się utrzymać pozycję lidera, dobrze wystartował Alonso, który przebił się na piąte miejsce. Już na pierwszym okrążeniu doszło do małej kolizji, w której ucierpiał Grosjean – Francuz uderzył w bolid Schumachera. Sporym zaskoczeniem był bardzo szybki zjazd Sergio Pereza na wymianę opon. Przy coraz bardziej nasilających się opadach deszczu, taka strategia okazała się słuszna. Po kolei każdy z kierowców meldował się w alei serwisowej na obowiązkową wymianę opon na tzw. „pełne deszczówki”. Grosjean podjął ryzyko i jechał dalej, jednak chwilę później stracił panowanie nad bolidem i wylądował poza torem. To był koniec wyścigu dla tegorocznego debiutanta. W tym momencie po raz pierwszy pojawiła się żółta flaga. Na siódmym okrążeniu na tor wjechał samochód bezpieczeństwa. Bardzo trudne warunki uniemożliwiały bezpieczne kontynuowanie wyścigu.

F1 GP Malezji

Na 9 okrążeniu sędziowie zdecydowali o zatrzymaniu rywalizacji do czasu polepszenia warunków pogodowych. Po niecałej godzinie przerwy kierowcy wrócili na tor, jednak pierwsze okrążenia pokonali za samochodem bezpieczeństwa. Po chwili sędziowie zezwolili na ponowny start, pod warunkiem założenia opon deszczowych oraz przy zakazie używania systemu KERS. Tuż po zjechaniu samochodu bezpieczeństwa na nowo rozpoczęła się pasjonująca walka. Dobry atak Alonso zaowocował przedostaniem się na trzecie miejsce. Brak opadów, suchy wysychający tor spowodował, że część zespołów szybko postanowiła wezwać kierowców do boksów na wymianę opon. Na 15. okrążeniu zjeżdżała już cała czołówka wyścigu. W alei serwisowej panowała zacięta walka o jak najkrótszy postój. Znakomicie spisali się inżynierowie Ferrari i to w dużej mierze dzięki nim Alonso wyjechał przed Hamiltonem i objął prowadzenie. Problemy Brytyjczyka wykorzystał również Sergio Perez, który wskoczył na drugą pozycję. Chwilę później doszło do kontaktu Jensona Buttona z Karthikeyanem. Z kolei na 28. okrążeniu opony zmienił Massa. Miało to zaowocować lepszymi lepszą jazdą Brazylijczyka, lecz nadzieje spełzły na niczym – z biegiem czasu wyprzedzali go kolejni kierowcy. Po 40. okrążeniu w alei serwisowej po raz kolejny pojawił się Alonso, a okrążenie po nim Perez. Inżynierowie walczyli z czasem, jednak pomimo ich wysiłku, Meksykanin wyjechał tuż za Hiszpanem. Czołówka stawki nie zmieniła się do końca wyścigu.

F1 GP Malezji

Zwycięstwo w GP Malezji odniósł Fernando Alonso z Ferrari. Było to jego 28. tryumf w cyklu GP Formuły 1. Na drugim miejscu uplasował się Sergio Perez z Saubera. Jako trzeci linię mety przekroczył Lewis Hamilton. W niedzielnym Grand Prix głównym reżyserem widowiska zdecydowanie była pogoda, ale to właśnie dzięki niej zawody rozegrane w Malezji były takie wyjątkowe. O tym, czego dla Ferrari dokonał Alonso, mogą świadczyć słowa zachwytu oraz łzy radości w oczach jego inżyniera wyścigowego. Swojego szczęścia nie krył również szef stajni Ferrari. Dla kibiców był to również znak, że zespół z Maranello, pomimo nienajlepszego bolidu, wciąż liczy się w stawce – głównie za sprawą znakomitego kierowcy. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że szefostwo szybko poprawi mankamenty bolidu, przez co zwiększy szanse Hiszpana na równorzędną walkę z kierowcami z czołówki stawki. Martwi bardzo słaba forma Felipe Massy, który drugi raz z rzędu w klasyfikacji generalnej nie uzyskał miejsca premiowanego punktami. W Malezji słabo spisali się kierowcy Red Bull Racing: Mark Webber był czwarty, zaś Sebastian Vettel ukończył wyścig na 11. pozycji.

 F1 GP Malezji

Klasyfikacja końcowa kierowców:
1. Fernando Alonso 2.44.51.812
2. Sergio Perez + 2.263
3. Lewis Hamilton + 14.591
4. Mark Webber + 17.588
5. Kimi Raikkonen + 29.456
6. Bruno Senna + 37.667
7. Paul di Resta + 44.412
8. Jean-Eric Vergne + 46.985
9. Nico Hultenberg + 47.892
10. Michael Schumacher + 49.996

Poprzedni wpis
Zasłużone zwycięstwo Buttona, Mclaren-Mercedes na podium i słabe Ferrari
Następny wpis
Moto Guzzi Klub Polska pozdrawia budowniczych Mostu Północnego

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Niezwykłe widowisko w Malezji – niespodziewana wygrana Alonso