Na stronie Girardo & Co. pojawiła się oferta sprzedaży Ferrari 250 GTE 2+2 o numerze podwozia 3999. To najsłynniejszy z samochodów policyjnych w dziejach Włoch.
Model 250 GTE był pierwszym produkcyjnym samochodem w konfiguracji 2+2 z Maranello. Miał oferować najlepsze doświadczenia zza kierownicy dla wymagającej klienteli, pragnącej podróżować z wysokimi prędkościami, jednocześnie ciesząc się komfortem.
Rozwój auta rozpoczął się w 1959 roku. Rozstaw osi został wydłużony i rozszerzony w celu zapewnienia większej przestrzeni we wnętrzu. Z tego samego powodu silnik Colombo przesunięto do przodu. Za projekt eleganckiego nadwozia odpowiedzialna była Pininfarina. Samochód odniósł wielki sukces komercyjny. Powstały 3 serie na przestrzeni zaledwie 4 lat produkcji.
Ferrari 250 GTE pokazano w 1960 roku podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Ten model szybko stał się jednym z najpopularniejszych w gamie i został jednocześnie uznany za jeden z najbardziej udanych.
Pisk opon, pękające zderzaki i ryk silników – tak wyglądały przestępstwa popełniane we Włoszech w latach 60. Często kończyły się pościgiem, a przestępcy wielokrotnie dysponowali szybszymi pojazdami. Włoska policja korzystała m.in. z czarnej Alfy Romeo 1900, zwanej Panterą, ale to nie wystarczyło. Kryminaliści byli coraz szybsi, więc i funkcjonariusze zdecydowali się na krok naprzód wyposażając swoją flotę w Giulię 1600.
Jednym z najbardziej szanowanych i utytułowanych włoskich policjantów był Armando Spatafora, który stacjonował w Rzymie. Na pytanie: Czego ci jeszcze brakuje?, Spatafora odpowiedział: Co może być lepsze od Ferrari?. Poprosił i otrzymał.
Spatafora był jednym z zaledwie czterech policjantów z Rzymu wybranych do wzięcia udziału w kursie szybkiej jazdy w Maranello, domu najsłynniejszej i najbardziej znanej włoskiej motoryzacji, Ferrari. Ze swoim 3,0 litrowym silnikiem V12 i prędkością maksymalną przekraczającą 250 km/h, 250 GTE 2+2 Series II o podwoziu z numerem 3999 było dla Spatafory wymarzonym nabytkiem.
Prace nad autem ukończono w listopadzie 1962 roku. Nadwozie pokrywał czarny lakier, a we wnętrzu zagościła wysokiej jakości sztuczna skóra. W podobnej specyfikacji powstał drugi policyjny egzemplarz, ale jego żywot zakończył się kilka tygodni po odebraniu. Na przestrzeni kolejnych 6 lat Ferrari stało się istną legendą i było odzwierciedleniem sukcesu w walce z przestępcami. Przepisem na sukces Spatafory były: wiedza, doświadczenie i umiejętności kierowania samochodem. To stanowiło zabójczą kombinację dla wszystkich uciekinierów.

Kopie oficjalnych kart serwisowych potwierdzają, z jaką regularnością to Ferrari wracało do Maranello na prace serwisowe i konserwacyjne, dzięki czemu zawsze cieszyło się świetnym stanem technicznym. 3999 zostało wycofane z aktywnej służby pod koniec 1968 roku. Świetną kondycją cieszyło się do 1972 roku, kiedy to zostało sprzedane w drodze publicznej aukcji wojskowej.
Na szczęście auto trafiło w dobre ręce. Nabywcą był Alberto Cappelli, który doskonale wiedział, co kupuje. Przez kolejne 40 lat auto zachowało wszystkie swoje oryginalne części. Cappelli i jego dwaj synowie lubili pokazywać samochód podczas imprez motoryzacyjnych, jak również jeździć nim w tournee po całych Włoszech i Europie.
W 1984 roku samochód ponownie trafił w ręce Armando Spatafory podczas wyścigu Coppa delle Dolomiti, gdzie – ku zaskoczeniu wszystkich – emerytowanemu policjantowi udało się uzyskać drugi najszybszy czas w historii!
Ze względu na swój legendarny status we Włoszech, na początku lat 2000. samochód ten został wypożyczony do nowo powstałego Muzeum Pojazdów Policyjnych w Rzymie. To właśnie wtedy sam naczelnik policji pojechał aż do Rimini i korzystając z oryginalnego radia policyjnego, nawiązał łączność z kwaterą główną. Od tego czasu, 3999 jest jedynym prywatnym samochodem we Włoszech, który posiada specjalne pozwolenie na poruszanie się z syreną, niebieskim światłem i malowaniem Squadra Volante.
Samochód ten był wielokrotnie wystawiany i prezentowany podczas istotnych dla kraju uroczystości, a także klasycznych pokazów samochodów i rajdów. Właściciel został oficjalnie zaproszony na obchody 50-lecia Ferrari w 1997 roku, kiedy to dołączył do kawalkady jadącej z Rzymu do Maranello.
Cena auta może zostać udostępniona na prośbę potencjalnych klientów, którzy w tym celu powinni skontaktować się z Girardo & Co..
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment