fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Solidny występ ForzaItalia.pl eSports Team na torze Sebring

Solidny występ ForzaItalia.pl eSports Team na torze Sebring

W niedzielę zakończyła się druga punktowana runda w sezonie WEMSA, organizowanym przez Assetto Corsa Racing League. Po 105 minutach na torze Sebring Luka zajął 3. miejsce, a Paweł Jarzębowski – 4. Mknbl dojechał 10, zaś maniakDVD nie ukończył rywalizacji. Lucjan Próchnica zwyciężył na drugim serwerze, co stanowi odpowiednik 11. pozycji. Co najistotniejsze, dwa nasze zespoły prowadzą w klasyfikacji drużynowej.

Przebieg 105-minutowego wyścigu można obejrzeć na poniższym wykresie:

Powtórkę transmisji można obejrzeć na kanale ACRL na Twitchu:

Według naszych wyliczeń klasyfikacja zespołowa prezentuje się następująco:

    1. 326 pkt – ForzaItalia.pl eSports Team – Ferrari 488 GTE
    2. 278 pkt. – ForzaItalia.pl Driver Academy – Ferrari 488 GTE
    3. 260 pkt. – Overlap Motorsports – Corvette C7.R
    4. 202 pkt – CARL Simsport – Porsche 911 RSR

Luka, kierowca Ferrari 488 GTE #146 ekipy ForzaItalia.pl eSports Team

Kwalifikacje tym razem poszły słabo. Pomimo rosnącej przyczepności toru nie zbliżyłem się nawet do czasu uzyskanego w treningu. Trochę przeszkadzał tłok na torze w ostatniej części kwalifikacji, ale było też sporo małych błędów z mojej strony. Wyścig w początkowej fazie, to ciągłe próby wyprzedzenia jadącego przede mną kierowcy Corvetty. Niestety na prostych nasze szanse są znikome, a próby opóźnienia dohamowań i wciśnięcia się w zakrętach zaowocowały tylko zajechaniem opon. Pozostało jedynie skupić się na utrzymaniu kontaktu z Corvette’ą i unikaniu błędów. O te na Sebringu dość łatwo, szczególnie w wyścigu dwuklasowym. Mało jest tu miejsc do swobodnego dublowania. Przekonało się o tym trzech zawodników przede mną, którzy po kraksach z autami LMP wycofali się z wyścigu. Przed zjazdem do pit stopu straciłem jedną pozycję na rzecz Morgana Purcella, ale po sprytnym manewrze przy wyjeździe z alei serwisowej na drugi stint ruszyłem jako wicelider. Niestety niewielkie błędy na Sebringu kosztują sporo i po zbyt szerokim wyjeździe w pierwszym zakręcie zaliczyłem kontakt z bandą uszkadzając sporą część aero. Zanim wygrzebałem się z powrotem na tor, Morgan w swoim Porsche odzyskał straconą wcześniej pozycję. Ostrożna jazda pozwoliła na utrzymanie przewagi nad czwartym Pawłem i na mecie zameldowałem się jako trzeci. Wynik na pewno lepszy od oczekiwań, ale uzyskany głównie przez błędy rywali.

Paweł Jarzębowski, ForzaItalia.pl Driver Academy, Ferrari 488 GTE #293:

Założenia przed drugim wyścigiem były proste: unikać błędów, jechać czysto i powtarzalnie. Myślę, że te założenia udało mi się zrealizować w 100%. Potrafiłem wykorzystać błędy przeciwników i pomimo niezbyt szybkiego tempa, zakończyłem wyścig na najwyższej jak do tej pory czwartej pozycji w klasie GTE. Pojawiła się realna szansa na walkę o podium. W tym przypadku nie mogę jednak bazować tylko i wyłącznie na błędach przeciwników. Pozostaje praca nad polepszeniem tempa wyścigowego. Do końca sezonu jeszcze daleko, a konkurencja na pewno łatwo się nie podda i będzie walczyć do końca.

mknbl, ForzaItalia.pl Driver Academy, Ferrari 488 GTE #427:

W kwalifikacjach pod koniec swojego najszybszego kółka zostałem zblokowany przez wolniejszego kierowcę, przez co straciłem dobre 0,6 sekundy i 6-7 pozycji na starcie. Spowodowało to, że znalazłem się w beznadziejnym położeniu w wyścigu. Auto było tak żenująco wolne na prostych, że nie byłem w stanie niwelować różnicy do aut poprzedzających, jadąc na ich zderzaku w slipstreamie. Jedyną szansą na wyprzedzenie zdawały się być divebomby, lecz musiałem porzucić tę metodę po pierwszej nieudanej próbie. Moje męki przerwały auta LMP, które kilkukrotnie kończyły manewr dublowania stając w poprzek toru. Dwukrotnie znalazłem się przez to w barierkach, dzięki czemu końcówkę wyścigu mogłem poświęcić na sprawdzenie alternatywnej strategii. Okazało się, że po założeniu miękkich opon, mimo niezbyt dużego wysiłku, jechałem tempem porównywalnym do lidera klasy GTE i byłem regularnie ponad 1,5 s szybszy od wszystkich pozostałych aut jadących na średniej mieszance. Da to z pewnością do myślenia przed kolejnym wyścigiem.

Lucjan Próchnica, ForzaItalia.pl eSports Team, Ferrari 488 GTE #244:

W kolejnym wyścigu popełniłem wielki błąd. Tym razem nie w alei serwisowej, ale w fazie prekwalifikacyjnej, przez co wykręcony przeze mnie czas nie został uznany. Musiałem startować na drugim serwerze. Aby urozmaicić sobie 105-minutowy wyścig, zdecydowałem się na przeczekanie całej sesji kwalifikacyjnej w alei serwisowej. Ruszałem z 15. pozycji. Mimo jazdy na średniej mieszance, miałem znacznie lepsze tempo od pozostałych kierowców, w tym i tych, którzy jechali na softach. W efekcie do mety dojechałem z przewagą blisko 50 sekund nad drugim. Moje najszybsze okrążenie było nieco lepsze od tego, jaki wykręcił Luka, co satysfakcjonuje. Najśmieszniejsze jest jednak to, że na torze Sebring zdobyłem więcej punktów niż na Barcelonie. No dobra, w takim razie dwa najgorsze wyścigi mam za sobą, trzeci i wszystkie kolejne powinny być lepsze. 

ManiakDVD:

Druga runda ACRL na torze Sebring niestety nie należała do najlepszych. Po wyjątkowo dla mnie udanych kwalifikacjach i dobrym początku wyścigu pojawiła się szansa na dobry wyniki. Niestety problemy techniczne po stronie dostawcy internetu spowodowały, że musiałem skończyć wyścig przedwcześnie. Mam nadzieję, że taka sytuacja w przyszłości już się nie powtórzy.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Lamborghini wyprodukowało 10 000 Urusów
Następny wpis
Rory Reid sprawdził, na co stać Lamborghini Huracana EVO RWD

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

Solidny występ ForzaItalia.pl eSports Team na torze Sebring