fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Wyścig na Spa mniej udany od prekwalifikacji

Wyścig na Spa mniej udany od prekwalifikacji

Zespół Scuderia ForzaItalia.pl nie może zaliczyć rundy na Spa do udanych. Po dwóch bitych godzinach jazdy Lucjan przekroczył linię mety na 6 miejscu, a Luka – na 10. Na niższym serwerze SEMI-PRO MrFloyd dojechał na drugiej pozycji.

W sesji treningowej Lucjan wykręcił drugi najszybszy czas, przejeżdżając 7-kilometrową pętlę belgijskiego toru o 0,4 sekundy szybciej od Luki, który uplasował się na 4 lokacie. Niestety, ten drugi zawodnik zawalił sesję kwalifikacyjną wykręcając dopiero 13 najszybsze okrążenie. Lucjan zaś startował z drugiego miejsca. 

Obaj kierowcy na przestrzeni 120 minut mieli swoje wzloty i… upadki. Te ostatnie były bardzo bolesne – Luka musiał przejechać przez aleję serwisową ze względu na zbyt dużą liczbę cięć. Z kolei Lucjan w pierwszym zakręcie miał kolizję z Damianem Lempartem, przez co został obrócony w przeciwnym kierunku do kierunku jazdy i stracił około 7 sekund oraz jedną pozycję. Szybko odrobił tę stratę, ale popełnił duży błąd w zakręcie 15, czyli Stavelot, przez co uderzył w bandę, mocno uszkadzając elementy aerodynamiczne oraz mechaniczne. Nie dość, że sam incydent kosztował go 5 sekund, to na domiar złego na wszystkich kolejnych okrążeniach, aż do zjazdu do alei serwisowej, tracił ponad 2 sekundy, co oznacza stratę około 29 sekund. A to jeszcze nie wszystko – wizyta w pit stopie była około 10 sekund dłuższa ze względu na czas poświęcony na naprawę.  Szanse na walkę o drugą lokatę zostały kompletnie zaprzepaszczone, ale Lucjan wciąż był w grze o czwarte miejsce. Sukcesywnie odrabiał straty i 23 minuty przed końcem doszedł trzech kierowców, wyprzedził jednego z nich, awansując na 6 lokatę i znowu popełnił błąd, tym razem w ostatniej szykanie – za szybko wjechał w prawy zakręt i nie zdołał wyprostować auta na czas. Mimo to, na minutę przed końcem ponownie odrobił stratę do poprzedzającego go samochodu, w międzyczasie odzyskując 6 miejsce, ale niestety nie był w stanie podjąć walki. Do mety dojechał ze stratą mniej niż 2 sekund do kierowcy na piątej pozycji. 

Przebieg wyścigu ilustruje poniższy wykres, na którym uwzględniono pozycję wszystkich zawodników względem kolejnych okrążeń:

Powtórkę z wyścigu można obejrzeć na kanale YouTube:

 

W klasyfikacji indywidualnej Lucjan zajmuje ex aequo trzecie miejsce, podczas gdy Luka jest na 8 pozycji. W klasyfikacji drużynowej zespół Scuderia ForzaItalia.pl znajduje się obecnie na najniższym stopniu podium ze stratą 25 punktów do poprzedzającej ekipy.

Wrażeniami po wyścigu podzielił się Lucjan:

To był pechowy wyścig. Zdaje się, że rywalizację w dużym stopniu ustawił pierwszy incydent z Damianem. Bardzo szeroko wjechałem w pierwszy zakręt jadąc za dwoma walczącymi ze sobą samochodami. Już się cieszyłem z tego manewru, bo miałem dobrą prędkość na wyjściu, pełną trakcję i szansę na złapanie się w tunelu aerodynamicznym. Oczami wyobraźni widziałem siebie wyprzedzającego oba samochody na prostej… rzeczywistość jednak chciała inaczej – po chwili zostałem uderzony i znalazłem się w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy. Straciłem pozycję. Czułem się pewnie, szybko odzyskałem straconą lokatę i dogoniłem Damiana, po czym sam popełniłem ogromny błąd, który mógł mnie kosztować nawet z 40 sekund. Po wyjeździe z alei serwisowej miałem solidne tempo, notując czasy na poziomie 2:18.2 minuty z deltą do busstopu regularnie przełamującą barierę 2:18 minuty. Jednak nie byłem w stanie tak szybko przejeżdżać tej szykany. Nie licząc dwóch kierowców na softach, miałem trzecie najszybsze tempo. Czułem moc, szkoda, że to nie przełożyło się na wyniki. Liczę na to, że one jeszcze nadejdą. Jak na 23 okrążenia przejechane w ramach przygotowań do rundy na Spa, byłem mocniejszy niż się spodziewałem, co jest pocieszające.

A także Luka:

Tempo wyścigowe było całkiem niezłe, tak jak zakładałem przed wyścigiem – w okolicach pierwszej piątki. Niestety po raz kolejny popsute kwalifikacje skutkowały startem w środku stawki. Pierwsze okrążenie to walka o przetrwanie. Sporo błędów z mojej strony i zawodników dookoła. Na drugie kółko wjeżdżałem już bez przedniego skrzydła. Brak docisku na przedniej osi powodował mocną podsterowność i zanim przestawiłem się na taką jazdę, po 24 minutach miałem już zaliczoną maksymalną dozwoloną liczbę wyjazdów poza tor. Z każdym kolejnym okrążenie tempo poprawiało się i udało się odzyskać parę pozycji. Głównie dzięki błędom innych zawodników. W pewnym momencie utknąłem za Porsche prowadzonym przez Saska i sporą liczbę okrążeń spędziłem za nim. To jeden z najlepszych kierowców, z jakimi miałem okazję się ścigać. Idealnie wykorzystywał zalety swojego auta, które jest wolniejsze od Ferrari w zakrętach, za to ma lepsze hamulce i jest szybsze na wyjściach z zakrętów. Na moje szczęście i najlepsi popełniają błędy. Okrążenie przed moim zjazdem do alei serwisowej Sasek w sekcji Blanchimont wyleciał z toru. Po pit stopie, naprawie przedniego skrzydła i wymianie opon czasy okrążeń były już całkiem niezłe. Lucjan po swoich przygodach znalazł się za mną i parę okrążeń udało mi się utrzymać go na ogonie. Ten psychol jednak nie dawał za wygraną i mrugał mi cały czas światłami. Rozkojarzony jego głupotą wyjechałem za szeroko, co skrzętnie wykorzystał. Miałem nadzieję na wspólne dotarcie do mety, ale chwila rozkojarzenia, dziewiąty wjazd poza tor i musiałem zaliczyć obowiązkowy przejazd przez aleje serwisową. Na ostatnią cześć wyścigu utknąłem za Porsche Adiego. Niestety on nie popełnił błędu, również broniąc się mądrze i drugi raz w sezonie dojechałem do mety na 10 pozycji.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Luka Photography

Poprzedni wpis
Fiat Cronos HGT 2020 to ekonomiczny sedan o sportowym wyglądzie
Następny wpis
Nowe Lamborghini w zwiastunie. Ma zadebiutować we Frankfurcie

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Wyścig na Spa mniej udany od prekwalifikacji