fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Od P5, przez P38, do P9 w 12H of Spa– satysfakcjonujący wyścig z przygodami

Od P5, przez P38, do P9 w 12H of Spa– satysfakcjonujący wyścig z przygodami

12-godzinna rywalizacja na belgijskim torze Spa-Francorchamps zakończyła się około 20 minut po północy, w niedzielę, 24 kwietnia 2022 roku. Na 9. miejscu do mety dojechała ekipa ForzaItalia.pl eRacing w Ferrari 488 GT3 Evo 2020 z numerem 501, w składzie: Paweł Jarzębowski i Lucjan Próchnica. Była to 3. runda rozgrywana w ramach Endurance Championship Season 2.

Kwalifikacje 

W sesji kwalifikacyjnej rozgrywanej w formacie Superpole Lucjan Próchnica wywalczył szóste pole startowe, przejeżdżając 7-kilometrową pętlę belgijskiego toru w czasie 2 minut 17 sekund i 497 tysięcznych.

Wyścig

Pierwszy stint w Ferrari 488 GT3 Evo 2020 z numerem 501 przypadł Lucjanowi Próchnicy, który od początku naciskał na McLarena 720S GT3 2019 z numerem 8, prowadzonego przez J. Parka. Pod koniec okrążenia 5. niezbyt udany atak na auto drużyny ForzaItalia.pl eRacing przypuścił Darren King w Mercedesie-AMG GT3 Evo 2020 – uderzenie w bok Ferrari spowodowało spadek o 2 pozycje. Na 27. okrążeniu 501 znajdowało się na trzecim miejscu ze względu na zapoczątkowaną nieco wcześniej fazę pit stopów. Chwilę później za kierownicą zasiadł Paweł Jarzębowski, który po spadku na 11. lokatę został uderzony w tył przez próbującą oddublować się Hondę NSX Evo 2019. 13-sekundowe uszkodzenia doprowadziły do decyzji o przedwczesnym pit stopie w celu naprawy – był to jeden z niewielu błędów strategicznych, w wyniku którego ekipa ForzaItalia.pl eRacing zaliczyła spadek na 38. lokatę na okrążeniu nr 35. 

Dalsza część rywalizacji polegała na niczym innym, jak odrabianiu strat i unikaniu błędów. Po 2,5 godzinie Ferrari z numerem 501 miało na swoim koncie maksymalną dozwoloną liczbę ścięć – kolejne oznaczałoby około 55-sekundowy przejazd przez aleję serwisową, zdecydowanie najdłuższą w całym kalendarzu. Na szczęście udało się tego uniknąć. Dobre decyzje strategiczne i nie najgorsze tempo zaowocowało awansem na 9. lokatę. A mogło być lepiej, gdyby nie błędy – dwukrotnie Paweł Jarzębowski pocałował bandę w wyniku poślizgu na Eau Rouge, zaś Lucjan Próchnica nie zmieścił się w dopuszczalnym wymiarze czasowym przeznaczonym na stint – gdyby wjechał do alei serwisowej sekundę wcześniej, na drużynę ForzaItalia.pl eRacing nie zostałaby nałożona kara przejazdu przez aleję serwisową. Przebieg całego wyścigu ilustruje poniższy wykres, uwzględniający pozycję drużyn względem każdego okrążenia:

Statystyki

Ferrari 488 GT3 Evo 2020 z numerem 501 miało 7. najlepszy czas pojedynczego okrążenia w sesji wyścigowej – 2:18.627 – który wykręcił Lucjan Próchnica na okrążeniu nr 206 przy temperaturach 22/22. Czas spędzony za kierownicą rozłożony został w miarę równomiernie między Pawłem a Lucjanem w proporcjach odpowiednio: 46/54% (5h 31m/6h 29m). ForzaItalia.pl eRacing przejechała 293 okrążenia, czyli 2052,17 kilometrów, w czasie około 12 godzin i 2 minut. Daje to średnią prędkość na całym dystansie 170,58 km/h, przy czym średni czas przejazdu jednego okrążenia w tempie wyścigowym na suchym wynosił około 181 km/h. 

Wypowiedzi kierowców 

Lucjan Próchnica:

To był bardzo satysfakcjonujący wyścig, pomimo spadku na P38 po tym, jak kierowca Hondy przy próbie oddublowania się rozwalił nas na 13 sekund. Strategicznie zdaje się, że nie popełniliśmy żadnych większych błędów. Byliśmy w stanie z reguły poprawnie przeanalizować sytuację i podjąć odpowiednie decyzje. Z każdym kolejnym stintem na suchym zwiększałem ciśnienia opon z przodu, co oznaczało, że wyciągnąłem wnioski ze stintu otwierającego rywalizację, kiedy nie byłem w stanie zadbać o odpowiednie zarządzanie ogumieniem. W pamięć zapadło mi wyprzedzanie 3 bezpośrednich rywali walczących między sobą – uporałem się z nimi na przestrzeni 2 okrążeń. Ale były też złe momenty – J. Warren z Aston Martina z numerem 12 rozwalił mnie na 7 sekund, bo duma nie pozwalała mu na to żebym się oddublował. Podobny los spotkał Jarząba, którego M. Lawrece z tego samego Astona rozwalił na 13 sekund w podobnych okolicznościach. Co najważniejsze, ostatecznie znaleźliśmy się przed nimi – karma ich dojechała. Podsumowując: pomimo przygód, dobrze będę wspominać 12H of Spa-Francorchamps. Na ten tor wracamy 14 maja w ramach RCI World Tour, tym razem na bite 24 godziny!

Powtórki

Powtórkę transmisji na żywo można obejrzeć na oficjalnym kanale Apex Online Racing na YouTubie, przy czym komentatorzy zrobili sobie przerwę po pierwszych dwóch godzinach i powrócili do relacji na 6 godzin i 50 minut przed jej zakończeniem:

Klasyfikacja generalna

Po trzech rundach ForzaItalia.pl eRacing #501 z 59. punktami zajmuje 8. lokatę w klasyfikacji generalnej. Strata do rywali z 6. miejsca to 15 punktów, zaś z 5. – już 31 punktów. Liderzy zgromadzili aż 135 „oczek”. ForzaItalia.pl eRacing #500 po jedynej rundzie na Silverstone zajmuje 20. lokatę z 12. punktami.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Nasze Ferrari startuje dziś w 12H of Spa-Francorchamps
Next post
Automotoretrò: Heritage of Stellantis zaprezentuje 4 rarytasy z 1972 roku

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
SHARE

Od P5, przez P38, do P9 w 12H of Spa– satysfakcjonujący wyścig z przygodami