fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Fiat 500 Love

Fiat 500 Love

To nie będzie „zwykły test”, jaki można przeczytać w gazetach czy na portalach motoryzacyjnych. Nie ma w nim danych liczbowych, spalania ani wzmianki o testach zderzeniowych. Jest tylko subiektywna opinia osoby, która na co dzień porusza się 15-letnim „Schumacherem”. Nie ukrywam, każdy nowy samochód jest dla mnie bardziej komfortowy, ale czy posiada tyle samo wdzięku i duszy?

Fiat 500 to autko zgrabne, typowo miejskie, zrywne (w testowanym samochodzie silnik 1.2 benzyna), w zupełności wystarczające w podstawowej konfiguracji. Dorzuciłabym kilka elementów, takich jak alufelgi czy inną tapicerkę, ale „jak dają”, to nie wybrzydzam, bo auto otrzymałam dzięki uprzejmości Pol-Car Poznań. Mogłam kilkukrotnie już pojeździć tym malcem, nawet na trasie Poznań – Warszawa. No prawie Warszawa, bo jechaliśmy 500-tką na Forza Italia w tym roku 🙂

Fiat 500 Forza Italia 2016

Wrażenia z trasy? Do 130 „idzie” jak przeciąg, później już ciężko, w końcu to 1.2 i duży opór powietrza, ale na autostradzie do 170 km/h spokojnie można z niego wycisnąć. Przy większych prędkościach oczywiście nie da ci się do końca zrelaksować. Podmuchy wiatru przy wyjeździe za bariery dźwiękochłonnej, czy zawirowania powietrza przy wyprzedzaniu tirów, lekko ale jednak dają się poczuć na kierownicy. Mimo to trasa była przyjemna i na Forzę dojechaliśmy w pełni sił, aby cały dzień spędzić na podziwianiu i fotografowaniu zebranych w Manach pojazdów.

Ale wróćmy do konkretów. Poniważ jestem kobietą, cenię sobie może trochę inne właściwości, niż większość użytkowników płci męskiej. Niemniej jednak urzekła mnie super widoczność, pomimo małej tylnej szyby. Widoczność do tyłu ułatwiają bardzo duże lusterka boczne.

A wnętrze? Fiat 500 jest zaskakująco przestrzenny – z zewnątrz wydaje się mały, wręcz ciasny. Może nie zapewnia  najwyższego komfortu podróży dla 4 dorosłych osób, ale miejsca i tak jest sporo.

Piękny środek, ale są minusy posiadania białej kierownicy (testowane auto było w konfiguracji z jasną kierownicą, wnętrzem i lakierowanymi w kolorze piano black elementami deski rozdzielczej) – pojazd z przebiegiem 1600 km, (testówki jednak łatwego życia nie mają ) i jasny kolor – chciał nie chciał – brudzi się. Poza tym przyjemna stylistyka wnętrza – wszystko w zasięgu ręki, chociaż materiały rozczarowały. Wiem, że w tej klasie to standard, ale po designie Fiata można oczekiwać czegoś więcej. Ostrzeżenie dla ludzi o pedantycznym usposobieniu – broń boże czarny piano we wnętrzu! Każdy pyłek kurzu na tym widać!

Fiat 500 wnętrze

Siedzi się w nim wysoko, prawie jak „na stołku”, ale jest to wygodne dla osób mojej postury (164 cm wzrostu) i nie męczy kręgosłupa. Ha! Po raz pierwszy dostrzegłam taki szczegół – bardzo wygodne fotele dla kobiet wysiadających z niego w sukience czy spódnicy! (Tak wiem, faceci lubią, jak panie w kieckach wysiadają z niskich sportowych bryk…  😉 )

Fiat 500 prowadzi się bardzo dobrze – można powiedzieć – idzie za ręką. Ma nawet miejski tryb wspomagania kierownicy (CITY) który sprawia, że przy parkowaniu manewruje się bardzo lekko. Dobrze reaguje na gaz, dobrze trzyma się w zakrętach. ABS działa bez zarzutu – niestety, sprawdziłam 🙂

Fiat 500

Reasumując: bardzo miło spędzony czas!

Śliczny, stylowy i designerski – w tej klasie chyba najładniejszy. Wśród miejskich aut do 50 tys. zł (bo w tej konfiguracji nowe auto może kosztować nawet 43 tys. zł) podoba mi się najbardziej. Porównuję go do UP!, Citigo czy Mii – wydaje mi się, że obecnie to jego najsilniejsza na rynku konkurencja. Czy mnie zauroczył? Oczywiście! Ale musiałabym go po swojemu skonfigurować – jak już kupować nowy samochód to taki, jaki się chce, a nie taki, jaki dają.

Fiat Seicento Schumacher
Fiat Seicento Schumacher – punkt wyjścia do testu 🙂

Kolega stwierdził, że ciekawe byłoby porównanie go z moim Schumacherem. I faktycznie – gdyby się przyjrzeć bliżej, kilka elementów (np. lampka w kabinie) jest jakby żywcem wyjęta z „Seja”. Może znaleźliście jeszcze jakieś ciekawe, podobne smaczki? 😉

Marta Wiśniewska

Poprzedni wpis
Premiera Alfa Romeo Stelvio!
Następny wpis
Alfa Romeo Stelvio - komentarz

1 komentarz

  1. Łukasz Dmowski
    18 listopada 2016 at 10:07 — Odpowiedz

    W październiku miałem wynajętą 500C na Krecie. Automat z 1.2 co na papierze źle wróży przed jazdą po górskich serpentynach i stromych podjazdach, ale wiecie co? Jechało się świetnie. Podjeżdżał bez mrugnięcia a na zakrętach sztywne i sprężyste zawieszenie dawało radość na ciasnych winklach. Jak dla mnie wszystkie 500 powinny być C bo ten gadżet potrafi naprawdę cieszyć. Obcowanie z tym samochodem jest wielką przyjemnością. Dodatkowo można pobawić się fajnymi ujęciami. Razem z żoną jesteśmy teraz wyznawcami filozofii 500C i może przygarniemy jakiegoś.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Fiat 500 Love