Chris Harris, brytyjski dziennikarz motoryzacyjny, miał okazję jeździć Ferrari F40. Jego kolega z kolei, Freddie Flintoff, zasiadł za kierownicą Jaguara XJ220. Materiał porównawczy można obejrzeć na kanale Top Gear na YouTubie.
Ferrari F40 to istna legenda motoryzacji. Za projekt nadwozia tego supersportowego modelu odpowiedzialne było studio Pininfarina z Leonardo Fioravantim na czele. Udało się osiągnąć opływowy kształt, o czym świadczy współczynnik oporu powietrza Cx na poziomie 0,34. Auto napędza 2,9-litrowy silnik twin-turbo V8, rozwijający moc 478 KM. Moment obrotowy przekazywany jest na tylną oś za pośrednictwem 5-biegowej skrzyni ręcznej. Według oficjalnych danych producenta F40 potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 4,1 sekundy i pomknąć z prędkością maksymalną około 324 km/h.
Samochód w momencie debiutu zachwycał, o czym wspomniał Chris Harris:
Za tym wszystkim stał człowiek ambicji, Enzo Ferrari. Wyścig producentów o to, który z nich wypuści jako pierwszy samochód dopuszczony do ruchu ulicznego, który jest w stanie rozpędzić się do 200 mph (321,8 km/h), w latach 80. był niczym rywalizacja w kosmosie w latach 60. – ogromne budżety, genialni inżynierowie – wszystko po to, aby być przed konkurentami. I Ferrari to się udało z F40. To Apollo 11 wśród supersamochodów. To był gigantyczny krok dla branży motoryzacyjnej. Ale dowodem na prawdziwy geniusz jest prostota tego pojazdu.
Włosi z Maranello nie musieli długo czekać na odpowiedź Jaguara. Koncept został zaprezentowany w 1988. Jednak do produkcji wszedł dopiero 4 lata później. Miał 3,5-litrowy silnik o mocy 542 KM. Powstało zaledwie 281 sztuk.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment