Dziennikarz z brytyjskiego magazynu Autocar przetestował Lamborghini Huracana Evo w bazowej odmianie RWD – nieco słabszej pod względem mocy, lżejszej i pozbawionej napędu na obie osie. Auto w tej wersji zadebiutowało w styczniu, zaś w maju pojawiła się wersja z otwartym dachem – Spyder.
Lamborghini Huracan Evo RWD jest nieco wolniejszy od 640-konnej wersji (ma 610 KM) z napędem na obie osie. Sprint od 0 do 100 km/h załatwia w 3,3 s, a nie 2,9 s. Na sucho waży za to o 33 kg mniej, czyli 1389 kg. Do 200 km/h rozpędza się w 9,3 s i potrafi pomknąć 325 km/h. Jak twierdzi Autocar, Huracan w tej odmianie najprzyjemniej się prowadzi:
To najlepszy Lamborghini Huracan do jazdy. To częściowo zasługa niewiarygodnie dobrego silnika, który jest nadzwyczajnie responsywny – bardziej responsywny od wszystkiego, co ma turbodoładowanie, nawet od Ferrari F8, charakteryzującym się bardzo, bardzo małym tzw. turbolagiem. Tutaj oczywiście nie mamy turbiny. Nawet w środkowym zakresie obrotów silnik wyróżnia się błyskawiczną reakcją i świetnym dźwiękiem. Wszystkie nowoczesne dwusprzęgłowe skrzynie biegów zmieniają przełożenia bardzo gładko, ale przekładnia podczas redukcji wydaje z siebie specyficzny dźwięk, który razem z innymi mechanicznymi odgłosami sprawia, że to auto jest bardziej ekscytujące od modeli konkurentów. Brak systemu tylnej osi skrętnej sprawia, że ten samochód bardziej naturalnie angażuje w jazdę – to rezultat tego, że jest nieco mniej złożony. To też oznacza, że na torze nie byłby tak szybki, ale nie wiem na ile to ma znaczenie, bo to auto sprawia wrażenie pojazdu stworzonego z myślą o kierowcy.
Ceny Huracana Evo RWD startują z poziomu 137 000 funtów w Wielkiej Brytanii. To aż o 28 000 funtów mniej w stosunku do odmiany AWD.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment