Jeden z czołowych projektantów w firmie Stellantis – Thierry Metroz – ogłosił plan wyeliminowania wszystkich ekranów z samochodów, które zaprojektuje w przyszłości, o czym wspomniał podczas rozmowy z brytyjskim magazynem Autocar.
Celem jest zrewolucjonizowanie wnętrz samochodów poprzez właśnie pozbycie się wszystkich ekranów:
To duży trend w tej chwili, aby mieć wiele ekranów, ale myślę, że to trochę głupie. W rzeczywistości pozbycie się deski rozdzielczej na rzecz ekranów nie jest nasza filozofią. Naszym celem jest usunięcie wszystkich ekranów w naszych przyszłych wnętrzach. Problem z ekranem polega na tym, że kiedy go wyłączysz, zostajesz po prostu z prostokątną czarną powierzchnią ze wszystkimi odciskami palców. To nie jest zbyt seksowne, ani zbyt luksusowe. Oczywiście musimy dostarczyć informacje dla kierowcy. To stanowi duże wyzwanie.
Ekrany dotykowe, choć mogą być rozpraszające, pozwalają producentom samochodów zebrać szeroki zakres funkcji w jeden system, który może być współdzielony pomiędzy modelami. Ponowne ich wyjęcie stwarza problem: jak kontrolować coraz bardziej złożone funkcje nowoczesnego samochodu? Ustawienie indywidualnego trybu jazdy jest najłatwiejsze za pomocą ekranu, podczas gdy technologie takie, jak nawigacja praktycznie wymagają komponentu wizualnego.
Métroz nie ma jeszcze do zaoferowania alternatywnego rozwiązania, które umożliwiłoby wcielenie jego pomysłu w życie. Jego pozycja w DS, jednej z mniejszych marek Stellantis, może również ograniczyć zakres jego ambicji do samochodów francuskiej marki. Choć… z drugiej strony Jean-Philippe Imparato, stojący na czele Alfy Romeo zarzekał się, że chce obrać podobny kierunek, ale w mniej ekstremalnym wydaniu, poprzez ograniczenie liczby wyświetlaczy do minimum.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment