Włoski producent z Maranello cieszy się dobrymi wynikami sprzedaży, mimo braku SUV-a w ofercie. W pierwszym kwartale 2019 roku Ferrari znalazło chętnych na zakup 2610 samochodów. To więcej o 482 egzemplarze (23%) względem analogicznego okresu 2018.
Spora w tym zasługa Portofino, które w największym stopniu odpowiada za 30,6% wzrost sprzedaży samochodów z silnikami V8. Modele z V12 odnotowały z kolei wzrost o 4,1%. Spośród tych ostatnich prym wiedzie 812 Superfast. Najwięcej klientów przybyło w Chinach, Hong Kongu i Tajwanie (79,2%), podczas gdy ogólny wzrost dla regionu Azji i Pacyfiku wyniósł 29,3%. Ameryka Północna i Południowa Ameryce zyskały dodatkowe 26%, podczas gdy region EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) – 9,6%. Jakby tego było mało, Ferrari poprawiło swoje wyniki finansowe za sprawą sprzedaży części zamiennych i silników.
Za to najlepiej nie sprzedają się modele z rodziny 488 – GTB, Spider. Producent liczy na poprawienie sytuacji za pomocą odmian Pista i Pista Spider, co nie zmienia faktu, że kres produkcyjny tego samochodu powoli się zbliża. Już wkrótce zastąpi go F8 Tributo.
Włoski producent ma szansę na zwiększenie wyników sprzedaży za sprawą pierwszego w historii SUV-a Ferrari – Purosangue. Lamborghini Urus pokazał, że jest spore zapotrzebowanie na tego rodzaju pojazdy. Dodatkową korzyścią z rozszerzenia gamy modelowej o auto pseudoterenowe jest możliwość przyciągnięcia do salonów nowych klientów, co również udowodnił samochód z Sant’Agata Bolognese.
Według zapowiedzi, jeszcze w maju zadebiutować ma hybrydowy supersamochód Ferrari.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment